Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP
Xena Warrior Princess
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Opowiadanie "Poza horyzont". Komentarze.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 23, 24, 25  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Fan Fiction
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Luna
Bogini - Administratorka



Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 914
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 320 m n.p.m.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:18, 23 Gru 2006    Temat postu:

eee ja tam jak narazie nie mam ulubionej postaci, gdyby Callisto byla to owszem, calkowicie zmienia sytuacje Twisted Evil
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:05, 23 Gru 2006    Temat postu:

Myślałem o wprowadzeniu postaci z XWP. Zrobić to?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Luna
Bogini - Administratorka



Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 914
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 320 m n.p.m.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:20, 23 Gru 2006    Temat postu:

Ja jestem za Exclamation Tylko żeby to byla jakas energiczna postac, a nie np taki Eli blech.
Najara, Tara, Callisto(jesli to w ogole jest mozliwe:P)
Gdyby koncowka byla taka ze np wracaja do Grecji to moznaby jakiegos boga wprowadzic
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shurnel
Obywatel Rzymu



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ta piękność niepowtarzalna?

PostWysłany: Sob 21:50, 23 Gru 2006    Temat postu:

Interesująca byłaby Calli i zastanawiam się w jaki sposób autor by ją wcisnął. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:11, 23 Gru 2006    Temat postu:

Też myślałem o Calli, albo o Najarze. A może Varia? He, he. Eli zdecydowanie odpada. Do piachu z nim.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Luna
Bogini - Administratorka



Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 914
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 320 m n.p.m.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:17, 23 Gru 2006    Temat postu:

Cytat:
Też myślałem o Calli, albo o Najarze. A może Varia? He, he. Eli zdecydowanie odpada. Do piachu z nim.

Cali,cali cali!!! Twisted Evil tylko nie jakis aniolek, ma byc zla i juz!
Varia to raczej ostatecznosc
Ps: Zico Eli juz daawno lezy w piachu Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:22, 23 Gru 2006    Temat postu:

E, tam. Eliego nigdy bym nie ruszył. Ta postać jest dla mnie nieciekawa. Ale o Calli myślałem już wcześniej... Nie wiedziałem tylko, jak ją wiarygodnie wprowadzić. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Luna
Bogini - Administratorka



Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 914
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 320 m n.p.m.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:26, 23 Gru 2006    Temat postu:

to mysl bo czytelnicy spragnieni:P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:33, 24 Gru 2006    Temat postu:

Eli w piachu i niech tam zostanie

Najare, Zico, Najare.
Chyba tak jak ja doceniasz te postac?
w serialu drugi odcinek z nia zakonczyli niedomowieniem co do jej dalszych losow
to mogloby byc ciekawe gdyby X znow ja spotkala
i G
moglyby odzyc dawne watpliwosci, fascynacje, ciekawe rozmowy na temat tego co je spotkalo
moze N znowu by miala jakas wizje?
G bardzo sie zmienila, skonfrontowanie jej z Najara moglby byc obecnie niezle
pewnie N by sie odkochala, bo ona leciala na G te z 3 sezonu, taka jeszcze krzewiaca swiatlo a nie wojownicza

A Calli odpada - akcja dzieje mniej wiecej w 5s, a wtedy Calli byla w piekle juz. No i trudno ja stamtad wyciagac nie lamiac przy tym pewnych ustalen serialowych. Ja tam wole N, bo jej scenarzysci nie dali potem juz zadnej szansy, a jej watek dla ff jest jak najbardziej otwarty.
Tylko przypomnij sobie dobrse te dwa odcinki, zebys wczul sie w postac Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:38, 24 Gru 2006    Temat postu:

Pomyślę o Najarze. Właściwie to na 90% ją dostaniesz. A Calli przecież wyszła już z piekiełka. Można by użyć tego aniołka...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shurnel
Obywatel Rzymu



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ta piękność niepowtarzalna?

PostWysłany: Nie 19:15, 24 Gru 2006    Temat postu:

O nie! Tylko nie aniołka! Nie znoszę aniołka Callisto. Już lepiej pozostań przy Najarze. I chyba nie tylko ja zgłoszę tu sprzeciw.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:34, 24 Gru 2006    Temat postu:

nieee
ja tez nie chce aniolkow
zadnych biblijnych stworzonek przy slawenach
brrr
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 14:02, 01 Sty 2007    Temat postu:

R napisał:
nieee
ja tez nie chce aniolkow
zadnych biblijnych stworzonek przy slawenach
brrr

Pomijajac juz to ze sama Cali w wersji aniolkowatej jest ciezko strawna...
tez juz wole Najarana..ee tego Najare. Spotkanie bohaterek mogloby byc ciekawe..zwlaszcza kiedy Najara dowie sie jak to zmienila sie Gabrysia...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:31, 01 Sty 2007    Temat postu:

Aniołka Calli nie będzie, ku mojemu wielkiemu ubolewaniu. Chyba, że później coś dla niej wymyślę. Będzie Najara. Już piszę jej rolę, więc fani wykopującej ku światłości będę mieli jej pierwszy enter w sobotę. Tylko mnie później nie skopcie. He, he. Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:46, 06 Sty 2007    Temat postu:

Dobra. Dzisiaj premiera. "Wejście Najary". Trochę się kurcze napocilem nad tym odcinkiem, więc wdzięczny byłbym gdybyście ruszyli cztery litery i napisali jakiś komentarz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 11:32, 08 Sty 2007    Temat postu:

Narazie tylko fabula bo spieszylo mi sie i nie przygladalam sie jezykowi.
Ladna scenka ucieczki i wykozystanie wizji ex bogini - podobalo mi sie.
Ciekawe wykorzystanie wilkolaka.
Scena Gab-Satruszaka - eeeee jakbym czytala ASa wylko tam byla Ciri i lesny dziadek.
Przydalo by sie wyjasnienie skad Najara wziela sie przy tej chacie.
Sadzac po tym co Nija widziala w transie jej interakcja z Najarana moze byc interesujaca.
Xena za szybko wpadal w ramiona Velibora: patrz Soul Possesssion - Ares zaproponowal jej wyciagniecie Gab z piekla, a ona i tak na to nie poszla..mimo ze kozyszci mialaby wieksze nic u boku slawenskiego wodza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:05, 08 Sty 2007    Temat postu:

a mnie sie srednio podobalo
za duzo grzybow w barsz i za bardzo kawa na lawe
gdzie zaskoczenie, tajemniczosc?
tak wszyscy sobie geby wycieraja ta Najara, ze zero suspensu
nie podoba mi sie tez wrzucenie wilkolaka i Baby Jagi. Mialo byc powaznie a wyszly jaja na sile.
G niestety wykazala sie kretynizmem - czaszki na plotach, tyle sie nasluchala, ze kraina niebezpieczna, zreszta z Grecji i innych zakatkow swiata doswiadczenia miala, ze nie zawsze to co widac, na to wyglada i jest bezpieczne. Instynkt wojownika, a ona wlazi jak ta niemota do domu obwieszonego czaszkami <g>
No git po prostu.
No i dziewucha, ktora rzucila sie niemalze z golymi rekami na Grendela, na Aresa, na Archanioly i diably, ona sie malo nie posikala po nogach na widok przerosnietego psa? No akurat.
I miales nie spieprzyc ucieczik, a ty znowu cos zaczales i zaraz ciachnales. Te odcinki to sie robia jakies scinki, a nie porzadny zamkniety rozdzial opowiadajacy jakas zamknieta historie. Tak porwali, tak je sledza, a tu rach ciach, futrzak wyskakuje, wszystkich rozszarpuje, a oni w ogole nagle dostaja uczuc samarytanskich i ja puszczaja z bronia.
Nieeeee, nie tak. I co nie wiedzieli gdzie leza? Jakies to nieprzemyslane w ogole. Wyglada jakby ci zaczeli po prostu przeszzkadzac ci bohaterowie, no to szluz, pogryzlo ich i wyplulo i problem z glowy, wprowadzamy kolejnych. Powinien byc dokonczony watek z bratem, z kara, z honorem, z ekgzekucja jakas.
A w jednym momencie znow ci sie sarmatyzm rzucil na glowe - jak ten V sie zachuje? To ma byc ludzki pan, obronca? Przepraszam cie bardzo, ale ludzie byli wtedy wolni i naprawde on nie mial prawa zachowywac sie jak ostatni cham i ochlapus z XVII wiecznej Polski wobec starszego wioski. Walenie drzewcem wloczni, porazka. A stary tez nie powinien sie zachowywac jak durny chlop panszczyzniany.
Klepanie w udo - dodatek "wlasne" jest zupelnie niepotrzebne, jasne jest, ze we wlasne, nie ma zadnej dwzuznacznosci.
I zlituj sie, tylko nie Bizancjum!
Przeciez to jest juz po Chrzescijanstwie, po smierci Konstantyna Wielkiego i załozeniu Konstantynopola!
Chyba, ze chodzi ci o pierwotne greckie Bizancum, ktore bylo wtedy zapewne zapadla wiocha.
Jesli juz to Rzym, Aleksandria, Antiochia, ale nie Biznacjum na litosc boska.
Najara z charakteru bardzo mi pasi. W sumie dobrze ci wyszla. Razi mnie oczywiscie ta lopatologia, jak sie zbiore to moze przerobie ten kawalek i napisze troche bardziej tajemniczo i niejasno i ci pokaze o co mi chodzi. Dzinow zdaje mi sie, ze nie powinna slyszec, ale Najara bez dzinow, to kurczak bez skorki, wiec dobrze, ze jest.
aha i jezeli ucieka z wiezinia, to wez nie wstawiaj takich rzeczy, ze dlugo kleczy nad cialem. Nie ma na to czasu.
Nie wiem jakim cudem mogla klepnac G w tylke, jak ta lezala na stole... mnie wychodzilo, ze lezy na plecach, nie?
"To nie ty, mała. To ja. Przykro mi, ale to już nieaktualne. Niestety, ja nie mogę o tym decydować... Dżiny... "
to mi bardzo zazgrzytalo, no nie, taki jezyk jak jakis T-Byrd w skorzanej kurtce i dzinsach - no sorry mala, ale tak wyszlo, nic z tego nie bedzie, spadam. Nieeee. I to slowo nieaktualne brrrrr. Troche wiecej serca, oklepanych slow, ale bardziej pasujacych poprosze.
Wizja N moze byc, tylko znow nie podoba mi sie, ze tak wszyscy wszystkim o tym gledza i wszyscy sa o wszystkim doskonale poinformowani. Brakuje mi zaskoczenia nie tylko w wykonaniu G, ktora rozgarnieta i tak nie jest, wiec zadna to atrakcja z jej strony robic za zdziwiona.
I ostatnia rzecz - w duchy uwierze, ze X sie porzygala na widok flakow. No give me a breake. Nie takie widoki w zyciu miala i nie taka dzialalnosc roznych potworkow widziala, zeby cos jej sie robilo od tego. Najwyzej by sie skrzywila.
I tez sie zgadzam z Lash, ze to rzucanie sie zaraz w ramiona V jak jakas panienka, to kompletnie do niej nie pasuje.
Za to nie potrzebuje wyjasnienia skad sie N wziela. Jasne jest, ze ma pomoc w postaci Dzinow, ze jest jakis kawalek czasu miedzy jej ucieczka a zdarzeniem, wiec mogla sie tma pojawic bez problemu. Tylko w tym momencie sens traci wizja bogini. Po co wlasciwie jest? Dla kiepskiego efektu... To co sie zdarzylo opisales na poczatku, teraz w wizji serwujesz to po raz kolejny i robisz glupa z boginki, ale nie z czytelnika, a to czytelnik, powinien nie wiedziec co sie dzieje i co mowia. No i jezeli juz to ona te wizje powinna miec duzo wczesniej, w tym mniej wiecej czasie jak N wyrusza na ziemie Slowenow. Bo tak to ta wizja nie jest potrzebna. Moze czuc cos zlego, moze czuc aure, moze miec przeblysk blondynki i nie widziec dokladnie kto to i brac ja za G, ale zupelnie niepotrzebnie widzi scene spod wiezienia. Dla mnie fabularnie to nic nie wnosi, bo bylo juz na poczatku. Mozna bylo to lepiej zakrecic. Omotac czytelnika.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 4:39, 09 Sty 2007    Temat postu:

Poczekam jeszcze na Lash, może coś dopisze; ale do kilku spraw ustosunkuję się już teraz.
Cytat:
Scena Gab-Satruszaka - eeeee jakbym czytala ASa wylko tam byla Ciri i lesny dziadek.

Zgadzam się. To słaba scena i będę musiał ją jeszcze dopracować. Nie zrezygnuję z niej całkowicie, bo dobrze mi się układa fabularnie, ale zmiany będą konieczne.
Cytat:
Przydalo by sie wyjasnienie skad Najara wziela sie przy tej chacie.

Będzie. Chociaż nie będzie odbiegało od tego, co już napisała Res w swoim poście.
Cytat:
Xena za szybko wpadal w ramiona Velibora: patrz Soul Possesssion - Ares zaproponowal jej wyciagniecie Gab z piekla, a ona i tak na to nie poszla..mimo ze kozyszci mialaby wieksze nic u boku slawenskiego wodza.

Po pierwsze. Xena, czasy świetności, kiedy mogła owijać sobie bogów wokół palca, ma już za sobą. Nie to miejsce i nie te lata.
Po drugie. Dlaczego nie chcecie przyjąć do wiadomości, że V może się jej po prostu podobać? W czym jest gorszy od takiego Boriasza?
Cytat:
za duzo grzybow w barsz i za bardzo kawa na lawe
gdzie zaskoczenie, tajemniczosc?
tak wszyscy sobie geby wycieraja ta Najara, ze zero suspensu

Jakie mogło być zaskoczenie, kiedy od dwóch tygodni zapowiadałem pojawienie się Najary? Musiałem ją jakoś wiarygodnie wprowadzić, a nie wyskoczyć z nią nagle, jak diabełek z pudełka.
Cytat:
G niestety wykazala sie kretynizmem - czaszki na plotach, tyle sie nasluchala, ze kraina niebezpieczna, zreszta z Grecji i innych zakatkow swiata doswiadczenia miala, ze nie zawsze to co widac, na to wyglada i jest bezpieczne. Instynkt wojownika, a ona wlazi jak ta niemota do domu obwieszonego czaszkami <g>

No, to miało być tak, że ta baba jaga ją zauroczyła. Wiem. Było poźno i nie wyszło. Poprawię całą tę scenę.
Cytat:
No i dziewucha, ktora rzucila sie niemalze z golymi rekami na Grendela, na Aresa, na Archanioly i diably, ona sie malo nie posikala po nogach na widok przerosnietego psa? No akurat.

A widziałaś kiedyś porządnie zrobionego wilkołaka? Nie takiego z wytwórni Hammer. Ale na przykład z tego filmu z Mariel Hemingway (nie pamiętam tytułu), albo tego angielskiego sprzed bodajże trzech lat (kurcze, też nie pamiętam tytułu, a nie chce mi się szukać)? To nie był facet w masce przypominającej goryla, tylko prawdziwy potwór, budzący grozę. Poza tym, co miała robić? Patrzeć się? Z jednej strony bestia, z drugiej porywacze.
Cytat:
I miales nie spieprzyc ucieczik, a ty znowu cos zaczales i zaraz ciachnales.

No, to ile jeszcze mieli uciekać? Owszem, można to było jeszcze jakiś czas pociągnąć, ale nie uniknęłoby się wtedy nudy. A ja postanowiłem zagęścić akcję. Może schwytanie i ukaranie zbiegów byłoby ciekawe, ale zdecydowałem zakończyć ten wątek inaczej. Mniej przewidywalnie. I raczej większości się podobało.
Cytat:
A w jednym momencie znow ci sie sarmatyzm rzucil na glowe - jak ten V sie zachuje? To ma byc ludzki pan, obronca? Przepraszam cie bardzo, ale ludzie byli wtedy wolni i naprawde on nie mial prawa zachowywac sie jak ostatni cham i ochlapus z XVII wiecznej Polski wobec starszego wioski. Walenie drzewcem wloczni, porazka. A stary tez nie powinien sie zachowywac jak durny chlop panszczyzniany.

No, pamiętaj, że to nie są jeszcze czasy osadnictwa, tylko demokracji wojennej. Velibor, jako naczelny wódz, ma prawo wymagać ślepego posłuszeństwa od obsady swojej placówki.
Cytat:
I zlituj sie, tylko nie Bizancjum!

Jeżeli Cię to mocno kłuje, mogę to zmienić na Konstantynopol. Ale w nazwie Bizancjum, nie ma żadnego błędu. Te dwie nazwy długo używane były zamiennie. Konstantynopol to nazwa zachodnia. Ale w kręgu kultury greckiej, a później też słowiańskiej, nazwa Bizancjum funkcjonuje nawet do dziś.
Cytat:
Najara z charakteru bardzo mi pasi. W sumie dobrze ci wyszla.

Dzięki. Starałem się dobrze poznać tę postać, zanim zacząłem ją opisywać. Nie zamierzam na niej eksperymentować, więc powinna być klasyczna. Biorąc oczywiście poprawkę na nowe okoliczności.
Cytat:
aha i jezeli ucieka z wiezinia, to wez nie wstawiaj takich rzeczy, ze dlugo kleczy nad cialem. Nie ma na to czasu.

No, daj spokój. Przed chwilą zabiła bliską sobie osobę, która jej pomógła. Ma patrzeć na zegarek? Musi odreagować.
Cytat:
Nie wiem jakim cudem mogla klepnac G w tylke, jak ta lezala na stole... mnie wychodzilo, ze lezy na plecach, nie?

Nie. Leży na brzuchu. Będę to jeszcze poprawiał.
Cytat:
"To nie ty, mała. To ja. Przykro mi, ale to już nieaktualne. Niestety, ja nie mogę o tym decydować... Dżiny... "
to mi bardzo zazgrzytalo, no nie, taki jezyk jak jakis T-Byrd w skorzanej kurtce i dzinsach - no sorry mala, ale tak wyszlo, nic z tego nie bedzie, spadam. Nieeee. I to slowo nieaktualne brrrrr. Troche wiecej serca, oklepanych slow, ale bardziej pasujacych poprosze.

Można coś pomyśleć. Czemu nie?
Cytat:
I ostatnia rzecz - w duchy uwierze, ze X sie porzygala na widok flakow. No give me a breake. Nie takie widoki w zyciu miala i nie taka dzialalnosc roznych potworkow widziala, zeby cos jej sie robilo od tego. Najwyzej by sie skrzywila.

Nie zapominaj, że ona była pewna, że wśród tych flaków, po których chodzi, są również wnętrzności Światełka Jej Życia. To chyba trochę zmienia perspektywę? Prawda?
Cytat:
Tylko w tym momencie sens traci wizja bogini. Po co wlasciwie jest? Dla kiepskiego efektu...

Wizja bogini ma dopełnić opisu. Przede wszystkim ma uzmysłowić, że ucieczka odbyła się już jakiś czas przed obecnymi wydarzeniami i ma przygotować czytelnika na pojawienie się Najary. Bo, wbrew pozorom, zbyt niespodziewane pojawienie się, mogłoby z kolei zaowocować pytaniem: A co ona, u diabła, tu robi?" No i ma uprzytomnić, że Najara to nie jest zwykła wariatka, ale że naprawdę coś złego krąży wokół niej.
No, nic. Późno już. Czekam na ewentualne dalsze uwagi i dziękuję wszystkim, którzy zabrali, lub zabiorą głos.
I tak na marginesie. Zaczynam powoli myśleć o zakończeniu tej historii. Nie to, żebym się znudził, czy brakowało mi pomysłów. Ale opowiadanie przybrało już taki rozmiar, że nikt nowy tego nie przeczyta. Trzeba pomyśleć o wpakowaniu naszych bohaterek w następne tarapaty. Co o tym myślicie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:17, 09 Sty 2007    Temat postu:

Zico napisał:
Po pierwsze. Xena, czasy świetności, kiedy mogła owijać sobie bogów wokół palca, ma już za sobą. Nie to miejsce i nie te lata.


Akurat. Ja nie wiem skad ty takie przepraszam, ale idiotyczne teorie bierzesz...
Nie rob z X zgrzybialej staruszki. Tutaj V na nia sie slini, baby tez na nia poleca, a za chwile wypisujesz takie rzeczy jak powyzsze. Poza tym to jest ff. w Takich ff jak ten one obie sa u szczytu mozliwosci, zawsze piekne, sprawne i w ogole, niewazne ktory rok serialowy mamy. Taka konwencja. I nie wyskakuj mi tutaj, ze trzymasz sie realizmu, bo nie trzymasz. Trzymasz sie jak ci jest akurat wygodnie alo chcesz Xenie dokopac <g>. Spokojnie mozna z nich obu robic warte grzechu i kropka. No chyba, ze piszesz specjalnie ff, w ktorym maja po 90 lat, jezeli nie, to przyjmuje sie, ze maja tak 25-30 i sa cool. No i nadal nie rozumiem co ma owijanie wokol palca bogow do rzucania sie jak glupia siksa na V. Tez ci powiem, ze nie to miejsce i nie te lata i nie ta osoba na dodatek <g>
Nie, Xena ma swoja godnosc, okreslony zestaw zachowan w takich sytuacjach, a ty jej serwujesz jakies kolo fortuny po prostu w tym co w danym momemcie zrobi.

Cytat:

Po drugie. Dlaczego nie chcecie przyjąć do wiadomości, że V może się jej po prostu podobać?


Moze jej sie podoac, czemu nie. Nie jeden chlop jej sie podobal, ale na pewno NIE OKAZYWALA tego w ten sposob. Nie rob z niej gowniary czy zwyklej babki, ona jednak jest inna. Inna od sobie wspolczesnych, inna od Greczynek, inna od G i inna od dziewuch z zapadlej wiochy Velibora. Zupelnie jakby faceta wieki nie widziala, nie wiedziala czym to sie je i byla wyposzczona czy co.

Cytat:
W czym jest gorszy od takiego Boriasza?


W charakterze. Boriasz to jednach byl czarujacy lajdak i wredniacha. I jakis wewnetrzny kodeks mial, ale honorem bym raczej tego nie nazwala. X raczej zli chlopcy zawsze pociagali, a nie takie ksiazeta na bialym koniu.

Cytat:
za duzo grzybow w barsz i za bardzo kawa na lawe
gdzie zaskoczenie, tajemniczosc?
tak wszyscy sobie geby wycieraja ta Najara, ze zero suspensu

Jakie mogło być zaskoczenie, kiedy od dwóch tygodni zapowiadałem pojawienie się Najary? Musiałem ją jakoś wiarygodnie wprowadzić, a nie wyskoczyć z nią nagle, jak diabełek z pudełka.[/quote]

nie, nie, nie, nie myl tego co tutaj gadamy, burzy mozgow i behindow fanfikowych z tym co piszesz. Edytor, wydawca tez wie wiecej o ksiazce niz czytelnik, co nie znaczy, ze pisarz ma dlatego lopatologie uprawiac. Wyobraz sobie, ze twojego ff czytaja osoby, ktore do komentarzy nie zajrza w ogole. To ma byc proces tworczy, tworzywo, ty masz sie tym bawic, a takze czytelnikiem. Masz go kusic, odpychac, mamic i zaciekawiac. A nie cykac literkami instant. No i co z tego, ze ja wiem, ze ma byc Najara? Nawet jak wiem, mozna to tak napisac, zebym niemal do samego konca nie byla pewna, w ktorym momencie sie pojawi i czy wczesnieje to na pewno ona i czy to co piszesz to rzeczywistosc, czy czyjs sen lub wizja. Nazbyt prostackie wprowadzenie watku - nie jej samej, tylko informacji o niej i kto jest. Nadal mi sie nie podoba, ze wszyscy super poinformowani i po 5 razy powtarzaja w kolkto te informacje jak w maerykanskim filmie dla debili. Mialam dzis troche weny to juz zaczelam pisac, zobaczymy co mi wyjdzie. Tylko ten fragment. Sam ocenisz czy takie zagmatwanie jest na plus czy nie.

Cytat:
G niestety wykazala sie kretynizmem - czaszki na plotach, tyle sie nasluchala, ze kraina niebezpieczna, zreszta z Grecji i innych zakatkow swiata doswiadczenia miala, ze nie zawsze to co widac, na to wyglada i jest bezpieczne. Instynkt wojownika, a ona wlazi jak ta niemota do domu obwieszonego czaszkami <g>

No, to miało być tak, że ta baba jaga ją zauroczyła. Wiem. Było poźno i nie wyszło. Poprawię całą tę scenę.[/quote]

good, bo tego zauroczenia nie widac zupelnie
samo ratowanie przez N oczywiste, wszystko do tego prowadzi i od poczatku wiadomo byo, ze tak to zrobisz, sadzilam jednak, ze bedzie ja ratowala od porywaczy. Scene z ratowaniem tez trzeba troche inaczej napisac, moze odrobine mniej tendencyjnie?

Cytat:
No i dziewucha, ktora rzucila sie niemalze z golymi rekami na Grendela, na Aresa, na Archanioly i diably, ona sie malo nie posikala po nogach na widok przerosnietego psa? No akurat.


Cytat:
A widziałaś kiedyś porządnie zrobionego wilkołaka? Nie takiego z wytwórni Hammer. Ale na przykład z tego filmu z Mariel Hemingway (nie pamiętam tytułu), albo tego angielskiego sprzed bodajże trzech lat (kurcze, też nie pamiętam tytułu, a nie chce mi się szukać)


To byl sarkazm, jakby co <g>
pewnie, ze zdaje sobie sprawe, ze tobie chodzilo o potworne, wielkie, szybkie bydle typu Van Hellsing albo Underworld. Ale nadal twierdze to co twierdze. Wez postaw takiego zwierzaczka obok Grendela w Trylogii norweskiej, Posejdona w pelnej okazalosci albo Tytanow. Z nimi G miala do czynienia i nie zachowywala sie jakby miala zaraz zemdlec i posiwiec. Pewnie, ze czulaby strach, ale jednoczesnie myslala trzezwo i zimno, kalkulowala, oceniala i podejmowala dzialanie. W koncu jest wojowniczka. Pewnie by skorzystala z okazji by uciec, ale nie dlatego, ze ogranelo ja zwierzece przerazenie. Gdyby tam byla X i zwierzatko chcialo ja rozerwac to G nawet by nie mrugnela okiem i juz wyrywala mu klaki ze lba, niewazne jak duzy, grozny i zapluty na mordzie. Wiec w to co opisales zwyczajnie nie wierze w przypadku G. To jakas Alex moglaby byc czy wiesniaczka z Braterstwa wilkow, ale nie ona i nie po 5s.


Cytat:
I miales nie spieprzyc ucieczik, a ty znowu cos zaczales i zaraz ciachnales.

No, to ile jeszcze mieli uciekać? Owszem, można to było jeszcze jakiś czas pociągnąć, ale nie uniknęłoby się wtedy nudy. A ja postanowiłem zagęścić akcję. Może schwytanie i ukaranie zbiegów byłoby ciekawe, ale zdecydowałem zakończyć ten wątek inaczej. Mniej przewidywalnie. I raczej większości się podobało.[/quote]

jakiej wiekszosci? <g>
mozna bylo to pociagnac inaczej i nie robic wrazenia, ze nie masz pomyslu na postepowanie postaci, to je pogryzles, zeby ci z widoku zniknely.
i trzebabylo w takim razie glodnych kawlakow o honorze nie wrzucac i zemscie braterskiej - to byla dobra okazja do wrzucenia jakichs zwyczajow Slavenow. Uwazam, ze jak juz sie powiedzialo A i zaczelo takie watki poruszac, to trzeba do doprowadzic do konca. Dlaczego pokazanie zwyczaju Slavenow ma byc przewidywalne? A uciekac mozna roznie, wcale nie tak jak w Eragonie gdzie jada, jada, jada przez las i tyle

Cytat:
A w jednym momencie znow ci sie sarmatyzm rzucil na glowe - jak ten V sie zachowuje? To ma byc ludzki pan, obronca? Przepraszam cie bardzo, ale ludzie byli wtedy wolni i naprawde on nie mial prawa zachowywac sie jak ostatni cham i ochlapus z XVII wiecznej Polski wobec starszego wioski. Walenie drzewcem wloczni, porazka. A stary tez nie powinien sie zachowywac jak durny chlop panszczyzniany.

No, pamiętaj, że to nie są jeszcze czasy osadnictwa, tylko demokracji wojennej. Velibor, jako naczelny wódz, ma prawo wymagać ślepego posłuszeństwa od obsady swojej placówki.[/quote]

slusznie, ale nie musi sie przy tym zachowywac jak prymitywny cham i idiota. Tak sie zachowywali sarmaci, a nie honornych kniaz. No wez zerknij do Starej Basni, do Chrobrego, czy Lelum Polelum albo Arkony. Tak sie nie zachowuje kniaz, nie jak glupie, prymitywne bydle. Jemu sa winni posluszenstwo ale i on szacunek dla pewnych form, ludzi i zachowan. Taki wodz wiecej zdziala charyzma niz takimi tepymi zagrywkami. Nie, scena do bani.

Cytat:
I zlituj sie, tylko nie Bizancjum!

Jeżeli Cię to mocno kłuje, mogę to zmienić na Konstantynopol. Ale w nazwie Bizancjum, nie ma żadnego błędu. [/quote]

Nie chodzi o nazwe. O epoke. Przesadziles z ramami czasowymi. To juz nie jest starozytnosc. Wez go wyslij, do kotoregos z miast, ktore wymienilam, ale ani slowa o nowej chrzescijanskiej stolicy, ktora miala zastapic Rzym. Zadnego Konstantyna i Biznacjjum! Nie w Xenie.
Tak jak napisalam, za jej czasow, tak teoretycznych, pare setek w te, pare setek w druga stone to B bylo nikomu nieznana wiocha wysunieta mkasymalnie na wschod, a nie zalazkiem kolejnego imperium, mekka wiedzy i nowego stylu zycia. Wiem, ze Greka ci tam pasi, ale w Aleksandrii czy Antiochii tez jest, a oba te miejsca sa blizej postaci X.

Cytat:
aha i jezeli ucieka z wiezinia, to wez nie wstawiaj takich rzeczy, ze dlugo kleczy nad cialem. Nie ma na to czasu.

No, daj spokój. Przed chwilą zabiła bliską sobie osobę, która jej pomógła. Ma patrzeć na zegarek? Musi odreagować.[/quote]

Nie, nie musi. Nie ona i nie w tej chwili. Dla niej liczy sie misja, zale moze miec pozniej albo w drodze. Tak to by ja zlapali i dupa by byla, a nie Najara. Zreszta, jezeli robi rzeczy, ktorych nie chce pod wplywme dzinow, to i te dziny by ja za klaki pocianely i kazaly tylek ruszyc, a nie smecic. To nie pasuje ani do niej, ani do kogos kto ucieka, nie ma czasu i jest wojownikiem. Moze troche nad nia pomarudzic, ale nie az tak. Powinna sobie pozwolic na lze, pocalunek i lagodne polozenie na ziemi i koniec. 5 minut.

Cytat:
Nie wiem jakim cudem mogla klepnac G w tylke, jak ta lezala na stole... mnie wychodzilo, ze lezy na plecach, nie?

Nie. Leży na brzuchu. Będę to jeszcze poprawiał.[/quote]

Mnie nie wyszlo, ze na brzuchu. A jezeli tak to czemu? Klayczna scena rozparcelowania na stole i wbijania nozy gdziekolwiek to ofiara twarza do gory Smile


Cytat:
I ostatnia rzecz - w duchy uwierze, ze X sie porzygala na widok flakow. No give me a breake. Nie takie widoki w zyciu miala i nie taka dzialalnosc roznych potworkow widziala, zeby cos jej sie robilo od tego. Najwyzej by sie skrzywila.

Nie zapominaj, że ona była pewna, że wśród tych flaków, po których chodzi, są również wnętrzności Światełka Jej Życia. To chyba trochę zmienia perspektywę? Prawda?[/quote]

A dlaczego niby byla pewna?
mnie sie zdaje, ze miala nadzieje, ze jak to ona nie wierzy, ze tam moglaby byc G, poza tym ma boginie z jej wizjami. A Xena zreszta jest osoba, ktora by musiala miec granitowa pewnosc, dowod, a nie przyjmowac na oko, ze tam sa flaki G. A nawet jakby podejrzewala, ze to prawda to by wlasnie zrobila sie blada, wsciekla, zacisnela granitowo zeby, wydarla sie do nieba, rzucila na kolana, ale nie brala do fraktali w krzakach. Chocby nie wiem jak okropnie by to wygladalo. U niej uczucia wielyby gore na reakcja fizyczna, w ktora zreszta tez nie wierze - za duzo flakow widziala, zeby jej organizm tak reagowal. Nawrt G sie nie porzygala na wifdok jej cialam chociaz miala odruch, to X tym bardziej.
Mowie ci, ze to do niej nie pasuje.

jezeli nie znudzilo ci sie i masz pomysly to pisz dalej
nie przesadzaj z ta dlugoscia, ile to moze miec?
ja pisalam dluzsze <g>
problem jest tylko taki, zebys ladnie rozwijal watkim, cholubil je, a nie tak scinal nagle, ledwo je zaczniesz i siegasz po nowy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 4:28, 10 Sty 2007    Temat postu:

Cytat:
Nie rob z X zgrzybialej staruszki. Tutaj V na nia sie slini, baby tez na nia poleca, a za chwile wypisujesz takie rzeczy jak powyzsze.

Pisząc, że nie to miejsce i nie ten czas, nie miałem na myśli, że Xena jest stara i nieatrakcyjna. Ale jej dawni adoratorzy wykruszyli się, a specyfika miejsca nie pozwala na wielki wybór.
Cytat:
Nie jeden chlop jej sie podobal, ale na pewno NIE OKAZYWALA tego w ten sposob.

No i co ona takiego strasznego robi? Rzuca się na Velibora z piskiem? Po prostu daje się przygarnąć i pocałować w trudnej chwili. Gdy się kogoś lubi, a może nawet ten ktoś się podoba, to i Xenie może się zdażyć.
Cytat:
W charakterze. Boriasz to jednach byl czarujacy lajdak i wredniacha.

A ja myślę, że to dlatego, że Boriasz to postać z serialu. A więc klasyk. I trudno Wam przełknąć Xenę w ramionach jakiejś fanfikowej postaci. Nie dziwię się zresztą. Też nie lubię takich sytuacji, ale tutaj ogranicza mnie konwencja.
Cytat:
Mialam dzis troche weny to juz zaczelam pisac, zobaczymy co mi wyjdzie. Tylko ten fragment. Sam ocenisz czy takie zagmatwanie jest na plus czy nie.

Nie ma sprawy. Jeżeli będzie lepsze niż moje, z chęcią zamienię.
Cytat:
Scene z ratowaniem tez trzeba troche inaczej napisac, moze odrobine mniej tendencyjnie?

To znaczy?
Cytat:
Pewnie by skorzystala z okazji by uciec, ale nie dlatego, ze ogranelo ja zwierzece przerazenie.

Może i trochę przesadziłem z opisem przerażenia. Ale tylko trochę. Poprawię to jeszcze.
Cytat:
jakiej wiekszosci? <g>

Lash i jeszcze jednej osobie. Laughing
Cytat:
Uwazam, ze jak juz sie powiedzialo A i zaczelo takie watki poruszac, to trzeba do doprowadzic do konca.

Jeszcze nie zauważyłaś, że ja, gdy prowadzę opowiadanie, poruszam całą masę różnych wątków? Niektóre kończę, inne nie. A do jeszcze innych wracam po czasie. Taki styl. Nie lubię prostej historii zmierzającej od punktu A do punktu B.
Cytat:
ale ani slowa o nowej chrzescijanskiej stolicy, ktora miala zastapic Rzym. Zadnego Konstantyna i Biznacjjum! Nie w Xenie.

Aaa, to o to Ci chodzi. No tak. Chrześcijaństwa w Xenie nie było. Dobra, zmienię.
Cytat:
Powinna sobie pozwolic na lze, pocalunek i lagodne polozenie na ziemi i koniec. 5 minut.

Mogę to trochę skrócić. Ale bez przesady. Nie chcę, aby to było ciach i na koń.
Cytat:
Mnie nie wyszlo, ze na brzuchu. A jezeli tak to czemu? Klayczna scena rozparcelowania na stole i wbijania nozy gdziekolwiek to ofiara twarza do gory

Uwierz fachowcowi. Świniaka zaczyna się rozbierać od ucięcia głowy, wykrojenia odbytu i rozcięcia ciała wzdłuż kręgosłupa. Laughing
Cytat:
Mowie ci, ze to do niej nie pasuje.

No dobra. Niech Ci będzie. Rzyganie mogę sobie darować. Laughing
Cytat:
jezeli nie znudzilo ci sie i masz pomysly to pisz dalej

Eee, no. Nie zamierzam tego kończyć w przyszłym odcinku. Jakiś czas jeszcze to poprowadzę. Tym niemniej trzeba będzie pomyśleć o jakimś zakończeniu. Nie będę z tego robił Harrego Pottera.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:54, 12 Sty 2007    Temat postu:

Chciałem tylko powiedzieć, że kolejny odcinek "Poza Horyzont" ukaże się dopiero za tydzień, za co przepraszam wszystkich sympatyków. Mam teraz sporo poważnej roboty i na razie nie dam rady utrzymać cotygodniowego tempa pisania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:33, 13 Sty 2007    Temat postu:

Zico napisał:
Cytat:
Nie rob z X zgrzybialej staruszki. Tutaj V na nia sie slini, baby tez na nia poleca, a za chwile wypisujesz takie rzeczy jak powyzsze.

Pisząc, że nie to miejsce i nie ten czas, nie miałem na myśli, że Xena jest stara i nieatrakcyjna. Ale jej dawni adoratorzy wykruszyli się, a specyfika miejsca nie pozwala na wielki wybór.


Ta, ta, ta, teraz to czarujesz <g>
A to to niby jak mialam rozumiem albo moze zwidy mialam:
zico napisał:
Xena, czasy świetności, kiedy mogła owijać sobie bogów wokół palca, ma już za sobą


Cytat:
Cytat:
Nie jeden chlop jej sie podobal, ale na pewno NIE OKAZYWALA tego w ten sposob.

No i co ona takiego strasznego robi? Rzuca się na Velibora z piskiem? Po prostu daje się przygarnąć i pocałować w trudnej chwili. Gdy się kogoś lubi, a może nawet ten ktoś się podoba, to i Xenie może się zdażyć.


No jezeli o nia chodzi, to napisanie o niej, ze robi cos takiego jak ty to opisales, to jest wlasnie rownoznaczne z rzucaniem sie z piskiem. Ona jest krolowa sniegu. A w srodku wulkan. G nauczyla ja troche tych uczuc i sama jest ta jedyna, ktora powoduje uzewnetrznianie sie tych uczuc Xeny na wielka skale, publicznie i z duzym ogniem. Ale w zyciu nie uwierze, ze X w takiej chwili, kiedy jest na misji, szlaku, szuka G i tylko to sie liczy, to nawet jezeli ma chwile zwatpienia, to pozwoli sobie na tulenie sie do faceta, nawet jak go lubi czy cos tam. Nie, to nie ona. Podobna sytuacje mielismy w Trylogii Norwerskiej z tym bohaterem norweskich mitow, jak mu bylo, no ten od Grendela co sie zadurzyl w G. X z nim wedrowala, na pewno go polubila, cenila itp., na pewno cos je jw duszy gralo, bo w koncu to on ja odratowal z amnezji i G rok nie widziala i nie wiedziala czy zobaczy, a jednka nawet reka jej nie drgnela, zeby go choc pod ramie wziac. To musialby byc ktos jej naprwde bliski, jakis przyjaciel z dawnych lat, z ktorym spedzila wiele czasu, moze w armii, moze w bandzie, moze gdzies wspolnie z G. Ale poki co, to nawet jakby one w tej wiosce i dwa lata byly, to ja nie widze zadnego zacisniania sie wiezow miedzy nia a V, tak jak to bylo miedzy meskimi postaciami w serialu a Xena. Tak jak opisujesz i pokazujesz, to jest to wciaz obcy facet. Do tego dla mnie irytujacy momentami mocno i wcale nie dlatego, ze pchasz w jego ramiona Xene. Po prostu jest sztuczny, nienaturalny, raz do rany przyloz, a raz idiota i cham. Raz nietypowy dla czasow szlachetny ksiaze, ktory moglby cos w jej oczach zyskac, a drugi raz prymityw gorszy niz niejeden rabus, ktorego na drodze spotkala. Nie, to nie jest postac, ktora zdobyla jakies moje lepsze uczucia. Wlasciwie jest dla mnie obojetna. Moglaby nieistniec. Jest tylko w tym opowiadaniu bo wioska musi miec jakiegos wodza, ale dla fabuly to on na razie jest malo wazny. Zgode na pobyt X w wiosce to i jakis starszy mogl wydac i tyle. Sorki, ale on dla mnie to taki kolek w plocie jest. Brakuje mu charyzmy Boriasza czy Draco. Oni pojawili sie na krotko, a od razu podbili serca widzow i nic nie mieli przeciwko temu, zeby troche sie polajdaczyli z nasza Xena, a poza tmy okazalo sie, ze tacy zupelnie wredni to nie sa.
I nie, fanfikowa postac mi nie przeszkadza, przeszkadza mi to jaka ona jest albo raczej nie jest.
Sama zaserwowalam X w ff milosc z dawnych lat, faceta, z ktorym spedzila 3 lata jako zona. Troche G byla z tego powodu zaskoczona, ale musiala sie z tmy pogodzic Smile
Nie wiem jak czytelnicy, niech sami sie wypowiedzia


Cytat:
Cytat:
Mialam dzis troche weny to juz zaczelam pisac, zobaczymy co mi wyjdzie. Tylko ten fragment. Sam ocenisz czy takie zagmatwanie jest na plus czy nie.

Nie ma sprawy. Jeżeli będzie lepsze niż moje, z chęcią zamienię.


nie wiem czy to sie bedzie do podmiany nadawalo, bo to ma byc tylko przyklad tego jak inaczej mozna przedstawic pewien pomysl. Ale sam ocenisz. Tylko uprzedzam, ze u mnie to wszystko dlugo trwa, wiec... ale jak cos obiecalam to dotrzymam slowa.

Cytat:
Cytat:
Scene z ratowaniem tez trzeba troche inaczej napisac, moze odrobine mniej tendencyjnie?

To znaczy?


No bez tych zamykanych oczu, nienadchodzacego ciosu i odglosow. To takie... no takie oklepane.
Tez cos moze dopisze... mam juz nawet zarys pwnego pomyslu jak to zrobic...


Cytat:
Uwazam, ze jak juz sie powiedzialo A i zaczelo takie watki poruszac, to trzeba do doprowadzic do konca.

Jeszcze nie zauważyłaś, że ja, gdy prowadzę opowiadanie, poruszam całą masę różnych wątków? Niektóre kończę, inne nie. [/quote]

No i problem w tym, ze za duzo poruszasz tych watkow i ze ich nie konczysz, a potem sa wlasnie takie kwiatki, ze cos sie pojawia jak diabel z pudelka, a cos innego jest bezsensownie jednym pociagnieciem klawiatury wyrzucine do kosza - zemsta braterska - bo sie znudzili bohaterowie, pomysl i najalatwiej ich rozczlonkowac. Chyba lepiej napisac sobie w paru punktach plan opowiadania, wybrac pare mocnych glownych watkow i ich sie trzymac, je rozwijac i sensownie zakanczac. A z innych zrezygnowac po prostu, nawet jezeli ma sie straszna ochote cos wrzucic. Tak jest lepiej dla fabuly i tecnicznej strony opowiadania. Trzeba z czego zrezygnowac, czegos nie uzyc, zachowac na inne opowiadanie, byc konsekwentnym w planach wobec losow postaci lub zakonczenia czyjejs historii. Ja tylko raz zrezygnowalam ze swojego pomyslu w opowiadaniu i poszlam na reke czytelnikowi, ktory uznal, ze moje zakonczenie jest zbyt okrutne. Dlatego zakonczylam szczesliwie, a nie nieszczesliwie jak planowalam.
Masz fajne pomysly, ale wlasnie za szybko sie nimi nudzisz. Pojawia ci sie jakis zalazek, a nie cale rozwiniecie danej koncepcji. Jak masz jakisi pomysl to najpierw go sobie opowiedz od poczatku do konca w glowie. Jezeli nie bedziesz w stanie dojsc z nim do sensownego konca, to lepiej z niego zrezygnowac.

Cytat:

A do jeszcze innych wracam po czasie. Taki styl. Nie lubię prostej historii zmierzającej od punktu A do punktu B.


Rwanie watkow nim sie ledwo zaczely to nie jest jednoznaczne ze skomplikowaniem historii. Jezeli nie lubisz prostej historii od A do B, to w takim razie ten fr z Najara jest calkowicie do wyrzucenia, bo taiej lopatologii ti ja dawno nie widzialam Smile
I ja nie mowie, zeby is prosto jak po sznurku, mowie wlasnie, zeby bawic sie umyslem czytelnika, a literki A i B uzylam, mowiac, ze trzeba dokonczyc jakos porzadnie zaczety pomysl, a nie go porzucac ot tak.

Cytat:
Cytat:
Powinna sobie pozwolic na lze, pocalunek i lagodne polozenie na ziemi i koniec. 5 minut.

Mogę to trochę skrócić. Ale bez przesady. Nie chcę, aby to było ciach i na koń.


Ale tak powinno byc. To ta chwila, to ta postac. Znam ja.
Mialo byc w miare realnie - czekanie switu, kiedy moga cie dopasc straznicy, chocby nie wiem jak bardzo by cie w sercu sciskalo, jest niedorzeczne i nierealne. Nie raz w trakcie ucieczki mamy jak ktorys z uciekinierow ginie, jakisi wielki przyjaciel. I co? I bohater ucieka dalej. Zaplacze tylko nad przyjacielem, moze zaciagnie go w krzaki, przykryje czyms, zamknie mu oczy i rusza dalej, bo wie, ze nie ma czasu, ze musi umknac pogoni.

Cytat:
Cytat:
Mnie nie wyszlo, ze na brzuchu. A jezeli tak to czemu? Klayczna scena rozparcelowania na stole i wbijania nozy gdziekolwiek to ofiara twarza do gory

Uwierz fachowcowi. Świniaka zaczyna się rozbierać od ucięcia głowy, wykrojenia odbytu i rozcięcia ciała wzdłuż kręgosłupa. Laughing


A przede wszystkim od poderzniecia gardla nad miska, powieszenia go glowa na dol i skrawieniu <g>
no wiec nie opowiadaj mi takich rzeczy, pzoa tym G jest czlowiekiem, a to jest ff. Robienie ofiary z czlowieka wymaga pewnego trzymania sie tradycji Smile
No i na moje oko, to ona raczej chciala jej serce wydziabac, a to jak najabrdziej od przodu <g>
Jezeli miala ja traktowac jak swiniaka, to tym bardzije powinna ja przywiazac za rece i podciagnac sobie na bloczku, a nie machac sie z takim kawalem miesa na stole jakims. No chyba, zel ubi patrzec jak umieraja, pomeczyc, potraktowac wlasnie jak jakas ofiare, pogadac sobie z nia <g>, ale wtedy to konwnecja i tylko twarza do gory.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:19, 14 Sty 2007    Temat postu:

Cytat:
A to to niby jak mialam rozumiem albo moze zwidy mialam: zico napisał:
Xena, czasy świetności, kiedy mogła owijać sobie bogów wokół palca, ma już za sobą

Tak, jak jest napisane. X ma w tym czasie jakieś 33 lata, wielbiciele i wielbicielki nie żyją, albo są daleko; a naokoło tylko las. To nie pierwsze sezony, kiedy Xena co krok przewracała się o jakiegoś dawnego kochanka, albo wystarczyło jej pstryknąć palcami, aby zjawił się Ares. Zresztą, o co Ci chodzi? Uczyniłem pewne założenie fabularne, że V zakochuje się w X, a ona, nawet jeżeli w nim - nie, to traktuje go uprzejmie i przyjaźnie. I nie wzbrania się przed małym flirtem. Mogła iść do łóżka z Iolaosem, chociaż miała go gdzieś, to może też poobściskiwać się z V, którego lubi. Nie takie układy już przerabiano w ff. Ja przynajmniej nie zamierzam wychodzić poza takie drobne czułości. V może się nie podobać, ale teraz już za poźno na zmianę fabuły. Nie usunę go, ani nie zmienię jego podejścia do X. Mogę tylko przenieść środek ciężkości opowiadania na inne tematy, co zresztą i tak miałem zrobić.
Cytat:
nie wiem czy to sie bedzie do podmiany nadawalo, bo to ma byc tylko przyklad tego jak inaczej mozna przedstawic pewien pomysl. Ale sam ocenisz. Tylko uprzedzam, ze u mnie to wszystko dlugo trwa, wiec... ale jak cos obiecalam to dotrzymam slowa.

Postaraj się, jednak, aby nie odstawało za bardzo stylem. A tym, że może to potrwać, nie przejmuj się. Można przecież podrasować nawet ukończone opowiadanie.
Cytat:
No bez tych zamykanych oczu, nienadchodzacego ciosu i odglosow. To takie... no takie oklepane.

Jest oklepane. Ale czy to źle? Cały ten serial składa się z tak oklepanych pomysłów, że po pierwszej scenie można bez trudu opowiedzieć sobie resztę. Co do ew. Twoich pomysłów to tak j.w. Zresztą proponowałbym Ci poczekać, aż poprawię ten odcinek (może jutro). Inaczej to może wtedy wyglądać.
Cytat:
No i problem w tym, ze za duzo poruszasz tych watkow i ze ich nie konczysz,

Wiem. Ale wynika to po części ze specyfiki takiego długiego opowiadania w odcinkach. Trwa to kupę czasu, więc naturalną rzeczą jest, że pewne pomysły się pojawiają, a z innych się rezygnuje. Taka rozwojowa historia. Teraz jednak będę go kończył, więc wątek Najary będzie ostatnim.
Cytat:
Mialo byc w miare realnie - czekanie switu, kiedy moga cie dopasc straznicy, chocby nie wiem jak bardzo by cie w sercu sciskalo, jest niedorzeczne i nierealne.

Zaskoczę Cię, ale na początku tak to właśnie napisałem. Zmieniłem to trochę, żeby nie robić z N takiej bezlitosnej zabójczyni. Chciałem pokazać, że zrobiła to co zrobiła, poniekąd wbrew sobie. I co to znaczy łopatologia? Co z tego, że Ty znasz Najarę? A jak zechcę kiedyś to wrzucić na stronę w Necie? I będzie czytał ktoś, kto nie zna?
Cytat:
A przede wszystkim od poderzniecia gardla nad miska, powieszenia go glowa na dol i skrawieniu <g>
no wiec nie opowiadaj mi takich rzeczy, pzoa tym G jest czlowiekiem, a to jest ff. Robienie ofiary z czlowieka wymaga pewnego trzymania sie tradycji
No i na moje oko, to ona raczej chciala jej serce wydziabac, a to jak najabrdziej od przodu <g>
Jezeli miala ja traktowac jak swiniaka, to tym bardzije powinna ja przywiazac za rece i podciagnac sobie na bloczku, a nie machac sie z takim kawalem miesa na stole jakims.

Świni nie podrzyna się gardła. Głuszy się ją młotem lub prądem i przebija nożem serce. Wtedy krew schodzi małym otworem do miski. Fakt, że to miejsce wypada tuż poniżej szyi. Świnia to nie kaczka i nie wiesza się jej, żeby ociekła. Wiesza się, aby wygodniej było rozebrać. Nie zawsze jednak można to zrobić i rozbierałem już nie raz świniaka na stole, lub po prostu na dechach. Oczywiście człowiek to nie świnia ( przynajmniej nie każdy), więc trudno mówić o jakichś procedurach. Ja bym zaczął od poderżnięcia gardła, właśnie w pozycji na brzuchu. Oczywiście wygodniej byłoby najpierw delikwentkę podwiesić, ale stół mi lepiej pasował do okoliczności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Wto 20:36, 16 Sty 2007    Temat postu:

Zico napisał:

Cytat:
jakiej wiekszosci? <g>

Lash i jeszcze jednej osobie. Laughing

Tylko bez nadinterpretacji.
Pisalam ze podoba mi sie wilkolak - prawda, zdania nie zmienie ja lubie takie siersciuchy czytac i tyle. Ale co do tego ze zwierzak pojawia sie deus ex machina i co do zachowania G to w 100% zgadzam sie z R. Co do zachowania Najary przy ucieczce zreszta tez.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:25, 16 Sty 2007    Temat postu:

Cytat:
Ciekawe wykorzystanie wilkolaka.

To nie nadinterpretacja. Miałem prawo tak zinterpretować to zdanie.
Cytat:
co do zachowania G to w 100% zgadzam sie z R. Co do zachowania Najary przy ucieczce zreszta tez.

Cóż, może trochę i przesadziłem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Fan Fiction Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 23, 24, 25  Następny
Strona 8 z 25

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin