Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP
Xena Warrior Princess
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Inkheart Atramentowe Serce

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Filmy i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:26, 23 Mar 2009    Temat postu: Inkheart Atramentowe Serce

[link widoczny dla zalogowanych]

Inkheart Atramentowe Serce
premiera swiatowa grudzien 2008
reżyseria: Iain Softley

scenariusz: David Lindsay-Abaire na podstawie powieści Cornelia Funke

obsada: Brendan Fraser jako Mo 'Silvertongue' Folchart
Andy Serkis jako Koziorożec
Elizabeth Ann Bennett jako Meggie Folchart
Paul Bettany jako Dustfinger
Sienna Guillory jako Resa
Jim Broadbent jako Fenoglio
Helen Mirren jako Elinor Loredan
Rafi Gavron jako Farid
Jamie Foreman jako Basta


Widzac nazwisko Frazera omijalam ten tytul jak moglam... Strasznie mnie zniesmaczyl w Mumii ogolnie i mialam go dosc. Ale w koncu stwierdzilam, a co tam, zobacze co to takiego... Pachnialo mi efektami specjalnymi, przygoda i moze horrorem?
Tak wiec ogladalam ten film KOMPLETNIE nie wiedzac ci mnie czeka, niczego sie nie spodziewajac, zastanwiajac itp. Nawet fabuly nie znalam za bardzo, wiec to co dzialo sie na ekranie bylo dla mnie zdarzeniowo calkowita nowoscia...
I wiecie co? Nie rozczarowalam sie! Zaskakujaco Inkheart jest zupelnie niezlym kawalkiem kina fantasy. Jest tam odpowiednia dawka humoru, magicznosci i w miare interesujacej fabuly. Jest troche nielogicznych niedociagniec, ale mozna przymknac oko.
Motyw w sumie znany gdzies tam z podswiadomosci - otoz pewien ksiegarz i introligator ma moc sprawcza wczytywania postaci, rzeczy, stworzen z ksiazek... Dlatego zwa go Magicznym Jezykiem. Dar dziala gdy Jezyk czyta cos na glos... Jednak trzeba byc ostroznym - jak w lachemii cos za cos, kazde ciali sciagniete z tamtego swiata musi byc wymienione na kogos z tego. Gabaryty nie maja znaczenia, ot czlowiek za wrobelka na przyklad. O dziwo nie kazde stworzenie z ksiazek chce byc w naszym swiecie, a nie kazdy czytelnik naprawde w swiecie czytanej powiesci...
Ogladajac film naszla mnie oczywiscie refleksja i przestroga - uwazajcie matoscy autorzy co serwujecie swoim bohaterom i postaciom, bo moze sie to na was srogo zemscic Smile
A no pije oczywiscie do fanfikow i pbma, bo postaci z nich gdyby tylko mogly, to po wyjsciu z kart papieru oj na pewno przydzwonilyby niejednemu wokiem w leb Smile A z kolei mimo wszystko nie zycze niektorym autorom, zeby om przyszlo trafic do swiata, ktory stworzyli. Choc byliby sobie sami winni <g>.
Ale wracajac do filmu. Powstal on na podstawie trylogii ksiazkowej niemieckiej autorki literatury fantasy i przygodowej dla dzieci i mlodziezy. Wydano nas ja i pare innych jej ksiazek, ale nie czytalam ich. I chyba dobrze, mimo ze czytelnicy uwazaja film za udana ekranizacje ksiazki, to z tego co poczytalam ze streszczen ksiazek, ciezko by mi bylo chyba dostoswac sie do tego co na ekranie, bo adaptacja dosc mozno zmienila calosc trylogii... Zdarzenia z Inkheart ciagna sie rozniascie przez kolejne dwa tomy, w filmie, kocowka rozwiazuje dosc ostatecznie watki... i nie tak jak w ksiazce...
Frazer wypada przyzwoicie, nie denerwuje, nie szarzuje, usuwa sie i ustepuje pola innym dobrym aktorom, nie zagarnia dla sienie calego "czasu antenowego".
Rola corki - nieco denerwujaca, ale do przelkniecia.
Postac Smolipalucha ciekawa, sympatyczna i wykonaniu mojego ulubienca - Paul Bettany ("agent" Oblednego rycerza), jednakze z nieoczekiwanymi zgrzytami charakterologicznymi postaci, ktora w paru momentach filmu zachowuje sie irracjonalnie i nadspotykanie wrednie i glupio (zostawienie Resy i scena w "wiezieniu").
Dalej ciotka Eleonora - w tej roli swietna Helen Mirren, wlosko-angielska do szpiku kosci. Czesc widzow narzeka, ze niepotrzebna ta postac, bo nic nie wnosi tylko balagani, ja uwazma inaczej, wnosi troche ironi, sarkazmu i wsadza dziwne szpilki obrazowe i slowne widzowi i postaciom w oko
Ale najabrdziej przypadl mi do gustu z onelinearow filmowy autor ksiazki, z ktorej powylazily glowne postaci - Fenoglio.
Na koniec ciasteczko dla pan - Farid - symaptyczny i smakowity zlodzjeaszek z AliBaby i 40 rozbojnikow. Poczatkowo troche niemily, ale pozniej bardzo wazna postac w dzialaniach naszych bohaterow i z sercem na dloni. I niezla facjata
Glowny zly charakter - Koziorozec - posiada twarz "Golluma". Sparawia sie dobrze, ale mnie jakos bardzo nie przerazal... Moze nie potrafie sie dostatecznie bac takiej nieco gumowatej geby, nawet jezeli nalezy do kogos robiacego za skina?
efekty komputerowe bez zarzutu wiekszego, szczegolnie jesli chodzi o wykonanie Cienia.
Przeblyski ze srednioweicznego swaita ksiazki bardzo mile dla oka. Ale uwaga, akcja dzieje sie w 90% w swiecie naszym, rzeczywistym, zadne tam Narnie i tego typu wymysly. Jedno mnie zastanowilo podczas ogladania - nie bylam za bardzo w stanie okreslic daty... Mogly to byc zarowno lata 80-90 XX wieku, jak i poczatek XXI... Jednakze nie mielismy na ekranie pchajacej sie nachalnie elektroniki. Nie widac telewziorow, komputerow, bohaterowie nie maja komorek... Uzywaja dlugopisow i pior! Moze faktycznie to ma sens i jest wazne, inaczej rypie sie fabularnie calo zalozenie i trudnosci w zdobyciu egzemplarza ksiazki... Az dziwne dla mnie bylo ze NIE POSZLI I NIE SKSEROWALI rekopisu
Dzis jestesmy przywyczajeni, ze wszystko jest w wielu kopiach, wersjach, minely - mam nadzieje - te czasy kiedy autor mial tylko jeden egzemparz swojego dziela i narazal sie na jego strate w pozarze, padzie dysku czy pozarciu przez psa
Film gdzies tam w tle, na granicy umyslu pozostawia chyba pytanie - czy kiedy nie czytamy ksiazki, postaci zyja sobie tam wlasnym zyciem? Niezaleznym od tego jakie narzucil im autor? A to, ze czasem sobie o nich poczytamy jest tylko wycinkiem, przeblyskiem, czyms jak serial i allovery - znaczy sie ICH rzeczywistosc wyglada kompletnie niz nam sie wydaje Smile Czy moze jednak autor jest bogiem i narzucia i w ich swiecie postaciom zdarzenia? Chyba jednak to pierwsze, biorac pod uwage fabule dalszych czesci trylogii... W naszym swiecie autor i Czarodzejskie Jezyki maja moc sprawcza i czynia to postaciom i zdarzeniom z ksiazek co chca, w druga strone jkaby mniej to dzialalo.
Film krecono w naturalny plenerach Anglii i Wloch z czego bardzo sie ciesze, bo przynajmniej odetchniecie jakies od amerykanizacji wizualnej. Zreszta kto by uwierzyl w stara bogata maerykanke, ktora sie podnieca kazdym Bialym Krukiem, przeczytala tysiace ksiazek, posiada ich tyle i sa dla niej najwiekszym skarbem? Ksiazki, wpsanielae dziela literatury i egzeplarze wydawnicze, a nie pieki miniaturki, rozowe boa i musicale?
A teraz nieco dziegciu... Ta nielogika... Otoz nie mozna bylo wczesniej dopisac co sie chcialo, co nalezalo? A jak kolejny Jezyk dopisze sobie co innego? Sensowniej by bylo jakby tylko i wylacznie autor ksiazki mial taka moc... To nieskopiowanie egzemplarzy... To irracjonalne zachowanie sie smolipalucha... To niedopisanie innego, szczesliwego zakonczenia jednemu z bohaterow, zby nie mial traumy...
ale w sumie to niewiele minusow. Zabawne jest, ze Jezyk z wada wymowy ma tazke ulomny dar... Wyczytane postaci nie sa pelne, czegos im brakuje albo sa upstrzone literami na skorze... To kojarzy mi sie z Rapsodia, ktora byla bajarka i jej slowa mialy moc sprawcza - to co powiedziala stawalo sie zywym ludziom w jej otoczeniu, nadajac im nowe imie zamieiala im charakter, przeszlosc, umiejetnosci. Albo ostatnie - kiepskie strasznie i nie umywajace sie do teog filmu - Opowiesci na dobranoc. Chyba w ogole siegnela autorka do legendy Barda - ze nie to co spiewal, ale jak i jego glos mialy czarodziejskia moc i zmienialy rzeczywistosc, ozywialy opowiesci...
Premiera u nas 4 kwietnia, naprawde szczerze zachecam fantastow do zerkniecia sobie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
red
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 19 Cze 2007
Posty: 4676
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Moderacja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:39, 23 Mar 2009    Temat postu:

O kurna, ale esej... Takie wypracowanie to tylko R mogla skrobnac, hahaha!
Ja Frazera lubie, knigi nie znam, o filmie slyszalam tylko od Ciebie, ale nie kumalam dokladnie o jaki chodzi. Teraz juz wiem. Coz... Wyglada obiecujaco, pewnie zerkne. Anglia? Mniam, tereny maja sliczne! Wlochy niekoniecznie, nie przepadam za ich sceneria, ale wyspianskie sa mrau.
A z obsady znam tylko Frasera, Bettany, Guillory i Mirren
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dumas
Bard



Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bielsko / Monachium

PostWysłany: Nie 12:43, 29 Mar 2009    Temat postu:

LOL 4 kwietnia u nas ? niezly mamy cykl wydawniczy Smile Oglądałem ostatnio ten film i mnie nudził ale ja ostatnio tylko gore, horror i to głównie z azji oglądam więc nic dziwnego Very Happy

Ja bardzo czekam na ten rodziny familijny filmik http://www.youtube.com/watch?v=Fk2L8Mgxd5Q

PS
ze tez Res chce ci sie tyle pisac Very Happy ja marudze jak musze wpisac haslo aby sie zalogowac do systemu Laughing


Ostatnio zmieniony przez Dumas dnia Nie 12:45, 29 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:00, 29 Mar 2009    Temat postu:

dla mnie dobry kawal fantasy

owszem, lubie pisac, nie zauwazyles?

Blooda ogladalismy na fescie u mnie w 2001. Troche nas wynudzil jako anime, a nauczycielka byla wkurzajaca, dobrze, ze jej leb rozdziabali.
Nie powiem, ze czekam na ten film i nogami przebieram, ale pewnie ze zerkne. Akcji troche dodali... No i machaja tam tygrysem
Troche mi sie kojarzy z ta druga wampiryczna seria anime - o tej starozytnej ksiezniczce wampirzce przemierzajacej dawan Japonie z drugim gosciem demonem u boku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
red
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 19 Cze 2007
Posty: 4676
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Moderacja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:05, 29 Mar 2009    Temat postu:

Dumas napisał:

Ja bardzo czekam na ten rodziny familijny filmik http://www.youtube.com/watch?v=Fk2L8Mgxd5Q


Eeeee.... To wyglada mniamusno! Dziekowac za trailera, z pewnoscia to sobie ogladne!
A w trailerku muza z Mindhunters Very Happy


Ostatnio zmieniony przez red dnia Nie 15:06, 29 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Filmy i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin