Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP
Xena Warrior Princess
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Spidi 3

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Luźne pogawędki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:51, 09 Maj 2007    Temat postu: Spidi 3

Ja jeszcze nie bylam, bo nie mam jak, ale mieszkancy i bywalcy w poblizu Wielkiej Brytfanki juz widzieli.
Pozwalam sobie tutaj wrzucic rodaka, ktory ogladal, ze wzgledu na jego wypowiadanie sie w samych superltywach nt. cameo Bruca Campbella. My tazke lubimy tego faceta, a kaszde jego migniecie w filmach faktycznie jest przewaznie mile dla oka ze wzgledow jajcarskich. Druga kwestia, ze to filmidlo Raimiego, wiec wypada zerknac jak na xenite przystalo, zorientowanego behindowo. I na koniec pewnie gdzies tam miga Ted, jak sadze, ale o tym to juz rodak nie wspomina.
Sa male spoilery co do paru scen. Sama film ocenie jak obejrze. Na razie mam dwie skrajne opinie. Rodaka na tak i Haruki, ze skrajne dno Smile Podejrzewam, ze mnie bedzie sie podobalo, bo mamy idelanie przeciwne zapatrywania na filmy

Cytat:

Korzystając z tego, że na wyspach dzisiaj dają wolne poszedłem sobie do
kina na Spidermana 3. Przyznaję, że szedłem odrobinę zaniepokojony, bo
reżyseruje go Raimi, a ja drugą część uważam za słabszą od pierwszej, ale w
trakcie projekcji wszystkie obawy prysły. Trzecia część dorównuje obu
pierwszym, a być może nawet jest najlepszą z nich - trudno mi to ocenić tak
na gorąco. Na pewno w klimacie mieści się gdzieś pomiędzy nimi. Jest
mroczniejsza niż pierwsza, więcej tu brutalności i śmierci, ale też nie ma
tu takich scen jak ta w szpitalu w "dwójce", na której co bardziej
empatyczni widzowie (np. ja) dosłownie czuli zdzierane paznokcie. O ile
drugą część uważam za lekko przesadzoną, to trzecia jest w sam raz.
Historia jest banalna, jak zwykle zresztą. Peter Parker próbuje wieść
normalne życie, ale ponieważ jest Spidermanem nie bardzo mu się to udaje.
Ciągle pojawiają się nowi wrogowie, przed którymi musi ratować nie tylko
miasto ale również najbliższe osoby. Urok Spidermana nie w historii leży,
tylko w tym jak jest przedstawiona i zagrana.
A zagrana jest wyśmienicie. W jednej z gazet przeczytałem wcześniej że
Maguire się stara, a potem przychodzi Campbell, odgrywa pięciominutowy
epizod i kradnie mu cały film. To nie do końca prawda, Cambella jest na to
jednak za mało i to nie o nim historia, ale rzeczywiście scena z nim jest
genialna i absolutnie nie wolno jej przegapić.
Drugim ciekawym aktorem, o którego udziale nie miałem pojęcia przed
obejrzeniem filmu, jest Thomas Haden Church (grał m.in. Lowella w serialu
"Skrzydła"). Gra Sandmana i chociaż można mu zarzucić, że mimika jego
twarzy prawie nie istnieje, to wydaje mi się że jest to specjalny zabieg. W
każdym razie IMO jego Sandman wypada przekonująco.
Film nie jest pozbawiony humoru, głównie za sprawą epizodu wspomnianego już
Bruce'a Campbella oraz paru scenek z J.J. Jamisonem, chociaż brakuje trochę
ciętych wypowiedzi samego Spidermana, którymi w komiksach zdarzało mu się
posługiwać.
Przeciwników tym razem jest trzech. Mamy nowego Green Goblina, którego
zapowiadała już cześć druga, mamy Sandmana oraz Venoma - ten ostatni
pojawia się stosunkowo późno, a trochę szkoda. Topher Grace wypada ciekawie
zarówno jako Brock jak i Venom. Oczywiście wszystko kończy się źle. To
znaczy dobrze. To znaczy tak, że właściwie trudno powiedzieć Smile Serio, nie
wiem jak Raimi to zrobił, ale zakończenie jest smutno-pozytywne i więcej
nie powiem bo nie chcę spoilerować za mocno.

Oczywiście nie byłbym sobą gdybym się do paru rzeczy nie przyczepił. A
zatem:
- Przez cały film nie widać żeby działał "pajęczy instynkt". Zaraz ktoś
pewnie powie, że na pewno działa w czasie walki. Możliwe, ale Spiderman
miał też bardzo wyraźne przeczucia nadchodzącego niebezpieczeństwa nawet
poza walką, a tutaj coś takiego nie pojawia się ani razu. O ile niektórzy
przeciwnicy nie uruchamiali tego alarmu, a i Parker przez część filmu
znajduje się w stanie, w którym mógłby on szwankować, to na pewno nie jest
tak przy pierwszym ataku Goblina. Ot, taki mały zgrzyt dla miłośników
komiksu.
- Scena walki w tunelach. Ja wiem, że to jest film oparty na komiksie i
pewne rzeczy są tutaj przerysowane, ale Spiderman to trochę inne podejście
niż Sin City i przerysowanie w nim powinno się pojawiać tylko w paru
elementach. W innych jest niewskazane, bo jest to jednak komiks/film o
superbohaterze w naszym świecie. Dlatego pociągi metra jeżdżące po
niewielkim mostku nad kilkudziesięciometrową studnią powodują u mnie
trzeszczenie kołka, na którym niewiara przez zdecydowaną część filmu wisi
sobie spokojnie. Nie widzę żadnego powodu by właśnie tę scenę
przerysowywać.
- Deus ex machina. Taki delikatny, ale jednak. Ze służącym Osborne'a. Jak
obejrzycie, będziecie wiedzieli.
- Amerykański patriotyzm. Jest w tym filmie jedna scena zrobiona wyraźnie
pod amerykańską publiczność, a mnie rozśmieszająca. Zaspoiluję, bo i tak
jest nieznacząca i niewielka. Oto Spiderman przybywa na ratunek na oczach
tysięcy oczekujących ludzi, ląduje na dachu i przebiega bohatersku na tle
olbrzymiej, łopoczącej flagi USA. Flaga jest tak nachalna, że po prostu nie
potrafiłem się nie roześmiać.

Ogólnie jednak wymienione powyżej rzeczy to drobiazgi, film ogląda się
przez większość czasu przyjemnie, a wszystkie one są spokojnie
rekompensowane z naddatkiem przez scenę z Brucem Campbellem jako - a niech
tam, zdradzę, bo i tak jest w IMDB - Maître d’ we francuskiej restauracji.
Mówiącego po francusku.
Czy Spidermana 3 chce się obejrzeć po raz kolejny? W podobnym stopniu co
poprzednie części. Film trzyma poziom, a nawet trochę zawyża.
Podsumowując, jeśli nie wiecie co zrobić ze 140 minutami czasu, idźcie do
kina. Jeśli nie dla Spidermana, to przynajmniej dla Bruce'a Campbella.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:55, 09 Maj 2007    Temat postu:

Ja nie obejrzę. Mówię to od razu. Nawet gdyby ktoś mi go przyniósł do domu. Nie będę się wypowiadał, czy jest dobry, czy nie, bo by nie miało to sensu. To dla mnie po prostu rzecz obca kulturowo i tyle. Jak pokemony. Z zasady nie oglądam niczego o bohaterach mających w imieniu końcówkę -men. To tak, jakbym próbował się przebić przez pięciogodzinny romans made in Bollywood. Szkoda czasu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:52, 09 Maj 2007    Temat postu:

ale 5 godzinny romans z B jest bardzo fajny
czesto podobny do xeny Smile
ostatnio ogladalam taka przerobke cos matrixowa i robili sobie jaja jak berety, a facet sie bil jak Xena
dla Campbella, Teda, warto zerknac
w dodatku maja nakrecic 3 kolejne czesci
e, nie przesadzaj, Elektre looknelam, bo ma sai, nie ma co wszystkich wyrzucac do kubla bo niby men itp.
a spidi z tych wszystkich amerykanskich z supermocami jest najnormalniejszy, bo go wymyslono wlasnie jako kontre na tych typu supek i z kosmosu, to jest zwykly facet z sasiedztwa, ktory wolaby nie miec tej mocy, ma wiecej z nia problemow niz plusow i zycie wcale nie stalo sie dla niego latwiejsze, poza tym ma tez zwykle ludzkie problemy
ja za pajaczkiem nie przepadam, bo u mnie numero uno jest batek, jako ten co umie wsio wlasnymi rekoma i mozgiem, ale zerknac moge
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:47, 09 Maj 2007    Temat postu:

No, Batman miał pewien swój mały urok. Ale tylko dwie pierwsze części. Głównie ze względu na niesamowitą atmosferę i odtwórcę głównej roli, który nieźle sprawdza się w rolach takich typków. Gdyby obsadzono jakiegoś mięśniaka o ładnej buźce to już nie byłoby o czym wspominać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szalka
Terminator Aresa



Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 207
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Anglia

PostWysłany: Wto 17:17, 22 Maj 2007    Temat postu:

Ja uwazam Spider-man-a 3 za najlepszy z 3 czesci. Bardzo podobał mi sie Venom moja ulubiona postac z komiksu. Troszke mnie denerwowalo to zakonczenie, konczylo sie i konczylo. Nie wiadomo czy wychdzic z tego kina czy nie.

Bruce byl nie mozliwy. Jak to Cambell.

Z checia pojde na 3 kolejne czesci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:56, 23 Maj 2007    Temat postu:

Pewnie znowu wyjdę na idiotę, ale kto to, u diabła, jest Bruce Campbell? Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szalka
Terminator Aresa



Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 207
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Anglia

PostWysłany: Śro 21:30, 23 Maj 2007    Temat postu:

Zico napisał:
Pewnie znowu wyjdę na idiotę, ale kto to, u diabła, jest Bruce Campbell? Laughing


Kojarzysz Autolycusa w Xenie?
Jak tak to wlasnie on.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:02, 23 Maj 2007    Temat postu:

Nie, no. Oczywiście, że kojarzę Autolicusa. Ale nazwisko jakoś nigdy nie utkwiło w pamięci... Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Luźne pogawędki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin