Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP
Xena Warrior Princess
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najara - Krzyżowiec
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Bohaterowie i Wrogowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:29, 26 Wrz 2008    Temat postu:

Nie wiem, co się tak niektórzy uczepili na schizo tej Najary? W bogów wszelkiej maści wierzą, w demony wierzą, w potwory i ludojady też. Ale dżiny nie i nie. Bo Najara koniecznie musi być wariatką. Chyba, żeby czasami nie wypaść za dobrze przy Xenie. Przecież są oczywiste hinty. Choćby to, że Najara zna wizje Xeny o ukrzyżowaniu. A może to tylko telepatia? Też się podobno trafia u schizoli...
Jak zwykle, w przypadku panny N, popieram zdanie Res w całej rozciągłości (to chyba jedyny taki przypadek Very Happy ).
Naturalnie poza zdaniem o Gabinatorze. Niby w co się takiego zmieniła? Bo zaczęła zabijać? Normalne, że przy Xenie w końcu stała się wojowniczką. Przynajmniej zabijała tych złych. Xena po połamaniu nóg i śmierci ledwo poznanej osoby, stała się Evil Xeną. Według części fanów miała prawo. Kim w takim razie powinna stać się Gabriela po przeżyciu tego wszystkiego co przeżyła, jeżeli uznać takie rozumowanie? Czymś na widok czego Dahak i Yodoshi powinni spieprzać z wrzaskiem. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
red
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 19 Cze 2007
Posty: 4676
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Moderacja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:01, 26 Wrz 2008    Temat postu:

Ja tam widze w Najarze schizofreniczke. Moze nie paranoidalna, ale te jej dziny mi jako duszki sie kojarza, a ze znam zachowanie schizofrenikow to tym bardziej ta wersja do mnie przemawia.
Ona jedynie zna jaki taki umiar, ubzdurala cos sobie i wielce w to wierzy. Moze jest i schizo i medium, ale schizo napewno, przynajmniej wedlug mnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:24, 26 Wrz 2008    Temat postu:

Tak się składa, że ja też wiem co nieco o tej chorobie, bo dobry znajomy na nią cierpi. Taki człowiek nie jest zdolny do samodzielnej egzystencji, a co dopiero skutecznego kierowania armią przez wiele lat. Gdyby Najara słuchała jakichś tam "duszków" w swojej głowie, to utłukliby ją w pierwszej wiosze do jakiej by zawitała.
Nie. To jeden z mitów, jakie część fanów ukuła sobie wokół tego serialu - Najara musi być wariatką, bo Xena uważa ją za wariatkę. Dla mnie to żaden dowód. Ale jak mawia N: wierzcie w co chcecie. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
red
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 19 Cze 2007
Posty: 4676
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Moderacja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:34, 26 Wrz 2008    Temat postu:

Zico, bardzo bliska mi osoba cierpi na ta chorobe. I to paranoidalna. I jest w stanie mieszkac sama. A rozwoj schizo nastepowal na moich oczach, pamietam co sie dzialo jak lekow nie brala albo jak jej dali zle i omal nie zeszla z tego swiata, bo 'krasnoludki jej tak powiedzialy'.
Armia wladac mogla, bo schizofrenia to zazwyczaj ubzduranie sobie czegos na tle chorobowym. Tak mozna to okreslic. Np wmowisz sobie, ze jestes przesladowany i tak sie bedziesz czuc. Wmowisz sobie, ze duszki kaza Ci czynic dobro na swiecie poprzez zebranie armii i wyzynanie za byle gowno, to tak bedzie. Wmowisz sobie, ze jestes nietolerowany, niekochany etc, to tak bedziesz sie czuc, wpadniesz w depresje etc. Ta choroba ma rozne przebiegi, lagodniejsze i mocniejsze. Sa rozne stadia, mozliwe, ze Najara byla lagodna forma albo miala poczatkowe stadium. Nie wiadomo, zgadywac nie bede bo nie jestem od tego
Lubie Najare, byla jedna z wazniejszych wg mnie postaci trzecioplanowych i mogliby spokojnie jeszcze ja pociagnac dluzej. Szkoda, ze tak ja zalatwili.

Ja uwazam, ze byla schizo i juz Tak mi bardziej to pasuje na wytlumaczenie jej wrednego charakterku, bo jak mozna bylo z takiej Kathryn zrobic taka szuje? No jak? Rotfl


Ostatnio zmieniony przez red dnia Pią 22:37, 26 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:32, 27 Wrz 2008    Temat postu:

Cytat:
pamietam co sie dzialo jak lekow nie brala albo jak jej dali zle i omal nie zeszla z tego swiata, bo 'krasnoludki jej tak powiedzialy'.

Aha. Ale armią też by mogła władać?
Daj spokój. To tak nie wygląda, jak na filmach, że sobie coś wmówisz i trzymasz się tego przez dwadzieścia lat. Kiedy mój znajomy ma atak, to roi mu się tysiąc pomysłów na minutę. W jednej chwili zapewnia cię o dozgonnej przyjaźni, żeby za chwilę pierdzielnąć w ciebie widłami, a jeszcze po chwili wyć jak pies. Ludzie zamykali się po domach, kiedy pojawiał się w okolicy.
Cytat:
Ja uwazam, ze byla schizo i juz

To akurat rozumiem. I dobrze, że to dodajesz. Każdy ma prawo do swego zdania. Ja np. uważam, że Ares to wredna szuja, bydlę i nicpotem, o którego charakterku chyba nawet nie warto wspominać, nie godna miana gnidy, a co dopiero boga. No, ale to też tylko moje zdanie i rozumiem, że ktoś może mieć inne... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
red
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 19 Cze 2007
Posty: 4676
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Moderacja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:05, 27 Wrz 2008    Temat postu:

Nie Zico, z poczatku nie bylo zle. Nie wygladalo to nawet na chorobe.
Teraz jak leki bierze tez nie wyglada na chora i dlatego mowie, ze Najara mogla miec albo lagodne albo poczatkowe stadium schizo, ale za schizo ja uwazalam i uwazac bede. Bardzo pasuje mi do tego profilu.

I zazwyczaj dodaje, ze cos 'uwazam', badz 'wg mnie'
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atalanta
Królowa Amazonek



Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:15, 27 Wrz 2008    Temat postu:

Cytat:
A teoretycznie powinna kazdego wziac zywcem i zawlec na postronku przed wiejki sad, nieprawdaz?


Pewnie, że nieprawdam Przede wszystkim Xena zabija w ferworze walki, czy ona więzi morderców, wpaja im ideologię, a jak do niej się nie nagną, to ich morduje, ależ właśnie nie. Nie robi niczego na zimno. Najara a i owszem. Całkiem na zimno i z nie lada wyrafinowaniem. Widzi ich w łańcuchach, bezbronnych, a później wydaje wyrok. Xena nie zabije nikogo, kto wcześniej nie chciał zabic kogoś innego, tak samo Najara, ale Najara dorobiła sobie przykrywkę i nie ma żadnych wyrzutów sumienia. Wczoraj oglądałam Gabriel's hope i tam Xena przypomina sobie swoje pierwsze morderstwo, aż ją zmroziło i wiem, że to odzywa się jej sumienie. Najara nie ma takich momentów, ona uważa, że czyni wszystko bezwarunkowo słusznie. Xena się waha, ale jest nauczona w ferworze walki mordowac bez mrugnięcia okiem. Albo on, albo ja. Zasada jest prosta.

Cytat:
Ja jeszcze rozumiem jakby kazala komus robic sie zlym. Ale ona mowila, masz wybor, zaczniesz podazac droga swiatla albo cie zabije.


Tak R tylko jak ktoś mówi, że jego religia jest jedyna i słuszna, to mi się włącza lampka ostrzegawcza Te jiny wyglądają tak, jakby chciały świat podporządkowac swojej religii i usunąc niewiernych. Chrześcijaństwo jest religią miłości dlatego Święta Inkwizycja, która to niby zabijała tylko ludzi opętanych przez moce, zła jest anachronizmem, ale nie zgodzę się z Tobą kiedy mówisz, że jak na tamte czasy to i tak Najara to po prostu wcielenie dobra. Grecy mieli dużo bardziej rozwinięte poczucie honoru i szacunku dla życia, niż średniowieczni mieszkańcy Europy. I wcale nie mówię, że ci drudzy byli jacyś ciemni, zacofani czy coś, byli inni. Kościół kreował ich mentalnośc tak, aby mordowanie niewinnych wydawało się sprowadzaniem Królestwa Bożego na ziemię. Postac Najary jest głęboko osadzona w nurcie średniowiecznym, a nie starożytnym, więc nie można odnośic jej do tamtego świata, który nie znał jeszcze pojęcia wojen świętych. Można się dopatrze jakiś cech podobnych, ale to co robi Najara, jest już głęboko przesiąknięte kulturą średniowieczną.

Cytat:
A wystarczylo, ze powiedzieli tak i juz mieli swiety spokoj. Wiec ja jakos nie wierze w te czesc scenariusza, naciagane to jak cholera w tym starozytnym swiecie.


No a to jest zupełnie inna sprawa. Ja też w to nie wierzę, bo nie rozumiem dlaczego oni po prostu dla uratowania skóry nie mogli skłamac raz jeszcze. Nad takimi wpadkami scenarzystów nie warto się zastanawiac Wink

Cytat:
Cytat:
Cytat:

[Pozwala prowadzić się jak ślepa owieczka przez te jiny, które każą jej mordować.



No i to jej wina?


Tak R to jej wina. Jeżeli człowiek jest wybrany do słuchania jakichkolwiek głosów, to podejrzewam, że te głosy zakładają jego uległośc. Jeżeli Najara była postrzegana jako ktoś, kto świetnie się nadaje do mokrej roboty, to wszystko jest dla mnie tym bardziej jasne, zwłaszcza jeżeli chodzi o jej charakter. Niektórzy są bardziej ulegli jeżeli chodzi o fanatyczne brednie, a niektórzy mniej. Ona najwidoczniej nadawała się świetnie.

Zico napisał:
Nie wiem, co się tak niektórzy uczepili na schizo tej Najary? W bogów wszelkiej maści wierzą, w demony wierzą, w potwory i ludojady też. Ale dżiny nie i nie. Bo Najara koniecznie musi być wariatką. Chyba, żeby czasami nie wypaść za dobrze przy Xenie. Przecież są oczywiste hinty. Choćby to, że Najara zna wizje Xeny o ukrzyżowaniu. A może to tylko telepatia? Też się podobno trafia u schizoli...


Zico, to tak samo jak Ty uczepiłeś się tego, że ona żadnego schiza nie ma. Poza tym jeżeli ktos uważa Najarę za wariatkę, to na pewno nie ja. Ja uważam ją za fanatyczkę, a to nie jest to samo Ja wierzę, że te jej jiny istnieją, nie mam co do tego żadnej wątpliwości. Ale to, że istnieją i ona je słuszy, nie oznacza, że musi robic, co jej każą. Ona przyjmuje ich głos jako ostateczną wyrocznię, nie myśli, nie ma własnego zdania, jest narzędziem jakiś mocy, którym się poddała i przyjmuje je takie, jekie są. Bez żadnych zastrzeżeń. Ślepa wiara jest fanatyzmem i już. R sama mi przyznała rację, że dla Najary wszystko jest albo czarne, albo biała, a u Xeny to różnie bywa. Jedyny moment, kiedy można by Najarę posądzac o jakieś urojenia i podejrzewac o to, że te jiny to tylko ona sobie wymyśliła, to wtedy kiedy ciągnie Gabrielę za włosy, w momencie kiedy ona chce pomóc Xenie i pyta sie jej prawie w amoku, czy ona też słyszy głosy jinów, które do niej właśnie przemawiają, Gabriela oczywiście nie słyszy nic. To jednak o niczym nie swiadczy, bo jeżeli ona je naprawdę slyszy, a uważam, że tak jest, to wtedy przypisuję jej tylko te cechy, o których pisałam wyżej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:14, 27 Wrz 2008    Temat postu:

jak sie slyszy halas w glowie to o kant tylka sobie potluc swoja hardosc i nieuleglosc
nie wiesz o czym mowisz, od tego mozna zabic ulubionego kroliczka, byleby przez pol sekundy nie slyszec
a jezeli jeszcze jiny byly prawdziwe, to na pewno mialy swoje niemile sposoby, by mozg takiej osoby zlamac
bol fizyczny jest do zniesienia do pewnego momentu, potem sie mdleje, bol psychiczny nie, nawet sen nie daje ci ucieczki czy wlasnie brak przytomnosci, bo te obszary mozgu nadal nadaja
ewentualnie smierc
a co do humanitaryzmu Grekow. Moze dla kogos kogo uwazali za swoich, a i to rzadko, moze mieli, dla kazdego innego nie, ba wrecz wynajmowali sie innym, by zabijac wlasnych pobratymcow
a jak wygladal humanitarzym wg Aleksandra w Grecji gdy tlumil bunty to pewnie sama wiesz, nie mowiac juz o debilnych zabawach typu podpalanie znajomych dla zabawy
super humanitaryzm
Nie wiem czy najara nie miala wyrzutow sumienia. Mowie o pierwszym odcinku. Moze wplyw jinow byl tak silny, ze ich miec nie mogla, tlumili jej je, jak Hope. A jezeli nie, to powiedz mi dlaczego czlowiek, ktory szczerze, naprwde szczerze i gleboko wierzy, ma miec wyrzuty sumienia? Przeciez kosciol twierdzi, ze wiara opiera sie na wierzeniu na slowo, na braku watpliwoci i nie zastanwianiu sie. Ci ktorzy nie watpia, sa swieci i szczesliwy.
Ciekawe jest, ze jednych okreslimy fnatykami, a innych ludzmi gleboko wierzacymi. A prawda, niektorzy moga z tego powodu zbijac. A inni beda po prostu robic pranie mozgu w kazaniach, w szkole... malym dzieciom zapewne nic od tego nie bedzie, jezeli od malego nie maja zadnego wyboru. Od razu rodza sie jednoreligijni i swietnie.
Jak ktos chce narzucic swoja religie, to lampka? No tak, a powiedz mi kto nie chce? Kto nie uwaza, ze jego bog jest tym, ktory czuwa nad ziemia? Chrzescijanstwo nie lepsze, chociaz moze nie zawsze krwawe w sposobach narzucania. Dla niego reszta swiata to poganie, a nie ludzie.
W Chinach misjinarze byli bardzo ostro przesladaowani, nadal nie sa lubiani, ale jak mialo byc inaczej jak sie wlazi z kopytami w kulture, niszczy sie 5000 letnia tradycje czczenia przodkow i nazywa Maryje Krolowa Chin? Trzeba znac inna kulture i miec wyczucie zanim sie zacznie glosic - dobra z zalozenia, to prawda - ideologie. Bo inaczej skutki beda oplakane, a ideologia bedzie odbierana zle.
I moze tak wlasnie bylo w przypadku Najary, tyle ze ja naprawde nie widze specjalnej roznicy w tym, ze akurat to co narzucala sila bylo religia. Xena tez narzucala sila, Gabriela pozniej tez.
Zico moj koment co do Gabinatora dotyczyl tego, ze miala pokoj na ustach a sai w rekach, czyli wlasnie to co Atalancie nie podoba, wiec nie czyni to Najary od nich gorszymi.
Owszem Xena zabijala w walce, ale nie zawsze. I tak jak juz powiedzialam, zroibili z niej aka super kobite, ze ZAWSZE mogla nie zabic.
A zupelnie na zimno zabila Calli, Antosia, Pompejusza. A ile razy na zimno manipulowala innymi, by do ich smierci doprowadzi? Czy to nie perfidniejsze niz prosta droga Najary, tak lub nie? Wszystko jedno, ze Xena miala sluszne powody kogos wkrecic?
Mnie sie Najara bardziej z Joanna kojarzy niz z typowym krzyzowcem. Ci drudzy malo kiedy byli naprawde wierzacy, a na wojne poszli nie za wiare. Ona wierzy, wierzy, ze wyzwala swiat, czyni dobro i nie robi tego jedynie mieczem mimo wszystko. I uwazam, ze gdyby G z nia wedrowala, moze by ja zmienila, gdyby pozostala taka jak w pierwszym odcinku. Pomogla jej dostrzec roznice i pokonac wlasne demony, nauczylaby czegos. N byla zaborcza, ale moze wlasnie dzeiki G zobaczylaby to i uwolnila ja. Tak bywalo. Kiedy zaczelaby kochac naprawde, a nie tylko chciec miec, zrozumialaby.
Nie jestem tak do konca pewna czy swiat starozytny nie znal swietych wojen. Nie wygladaly moze one tak jak wyprawy krzyzowe, bo one sa specyficzne, ale nie powiedzialabym, ze nie probowano przy okazji podbojow narzucac swojej wiary. Robiono to w Azji, robiono na poczatkach zdobywania popularnosci Chrzescijanstwa i Prawoslawia, a caly judaizm i pacyfikowanie przez narod wybrany innych napotkanych narodow, bo sa niewierni? A przeciez to jeszcze byla starozytnosc.
Asymilowano wierzenia, ale w sposob taki: ten, ta, tamten, jest podobny do naszego, naszej tej, wiec uznajemy to za odlam kultu naszego, naszej bogini. Czyli tez narzucanie, uwazanie, ze zrodlo jest po naszej, a nie po tamtej stronie.
Co zabawne, Chrzescijanstwo i katolizm zrobily dokladnie to samo. Przejeli to wszystko z czym usilowali walczyc. Malo kto chyba sobie zdaje sprawe jak naprwde bardzo poganska jest ta religia. Nie znaczy, ze zla, ale nie mozna byc zaslepionym i uwazac, ze pojawila sie znikad, doskonala i ze nie jest zlepkiem wierzen, osob i wartosci z innych religii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atalanta
Królowa Amazonek



Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:52, 27 Wrz 2008    Temat postu:

Cytat:
jak sie slyszy halas w glowie to o kant tylka sobie potluc swoja hardosc i nieuleglosc


Pamiętaj, że jiny opuściły Najarę, kiedy stwierdziły, że postępuje nie tak jak one by tego chciały, więc bylo to możliwe.

Cytat:
Jak ktos chce narzucic swoja religie, to lampka? No tak, a powiedz mi kto nie chce? Kto nie uwaza, ze jego bog jest tym, ktory czuwa nad ziemia? Chrzescijanstwo nie lepsze, chociaz moze nie zawsze krwawe w sposobach narzucania. Dla niego reszta swiata to poganie, a nie ludzie.


Nie odpowiadam za wszystkich chrześcijan mimo, że się za jednego z nich uważam, ale nie przyjmuję wszystkiego co serwuje mi Kościół i nie będę o tym dyskutować. Ja szanuję inne religie i nie chcę nikomu narzucać własnej, ale nie wymagam tego od innych, bo ciekawie jest posłuchac kogoś, dla kogo istnieje tylko jedna prawda. Wszystko jest w porządku, dopóki ta prawda nie zakłada zniszczenia tych, którzy jej nie wyznają.
Pisałam już o filmie Ręka Boga. Jest to dobry przykład, bo podobne rzecz dzieje się w teraźniejszości. Śmierc jest karą, ale nie zapominajmy, że w chrześcijaństwie nie ma kary doczesnej, jest tylko pośmiertna. Gdybym słyszała głos Boga, który by mi kazał wyrównywać rachunki hmm zapisałabym się dobrowolnie do psychiatryka. Najary jiny może i są prawdziwe, a jej cierpienie psychiczne bardzo bolesne, ale ciągle zakładamy, że nie zwariowała. Tylko wariat może robic coś bezmyślnie i wtedy jest usprawiedliwiony, natomiast jeżeli nie jesteś chory, a przemawiają do ciebie głosy, to starasz się ocenic to, co do ciebie mówią ponieważ bierzesz to na zdrowy!!! rozsądek. Dlatego ojciec i syn z filmu Ręka Boga są bohaterami negatywnymi i są odbierani jako mordercy, mimo tego, że zabijają tylko tych, którzy popełnili jakieś zbrodnie i jest udowodnione w filmie, że naprawdę mieli te wizje i że jakaś wyższa siła nimi jednak kierowała.

Cytat:
Pomogla jej dostrzec roznice i pokonac wlasne demony, nauczylaby czegos


No w to właśnie nie wierzę zupełnie. Dla mnie Xena w konfrontacji z Najarą wygrywa dlatego, że ona pewne rzeczy pojęła już dawno, a Najara jeszcze się szasta i to tak konkretnie. Xena rachuje na zimno to fakt, ale ja to w niej lubię. Właśnie to opanowanie, nawet świadomośc tego jak wykorzystać Gabrielę, żeby pokonać Najarę. Jest świetnym obserwatorem, nie potrzeba jej dużo czasu, żeby kogoś rozgryźć i oszacować jego charakter i zamiary. Tak, robi to na zimno, bo pomyłka mogłaby ją drogo kosztowac. Uczy się też tego Gabriela, ale ona może nigdy tego nie osiągnie. Ta jej ufnośc mnie przeraża, bo jest widoczna nawet w 6 sezonie. Xena nieraz zginęłaby, bo ratowała Gabrielę, ale Najara zginęłaby w takiej sytuacji na pewno ponieważ nie umiałaby opanowac tego strachu o jej życie i mamy tego dowód, kiedy podstęp Xeny się udaje. Najara była, powiedziałabym, taka sama pod względem umiejętności w walce co Xena, ale kiedy przyszło co do czego, to Xena wiedziała jak podnieśc swoje szanse na pokonanie Najary i zrobiła to bezwzględnie i celowo.

Cytat:
Robiono to w Azji, robiono na poczatkach zdobywania popularnosci Chrzescijanstwa i Prawoslawia, a caly judaizm i pacyfikowanie przez narod wybrany innych napotkanych narodow, bo sa niewierni? A przeciez to jeszcze byla starozytnosc.


Pisałam, że można by się było dopatrzec cech podobnych, ale to co robi Najara jest pojsciem za jakimś głosem, który ją stale prowadzi w czym jest podobna do Jeanne d'Arc, ale kiedyż to żyła nasza dziewica orleańska, czyżby nie w średniowieczu? Pokaż mi opętanego przez głosy w starożytności, nie kogoś kto sie poradził wyroczni delfickiej, ale kogoś opętanego, kto chce zabijac niewiernych, bo nakazuje mu tak jego bóg. Wprowadzanie swojej religii to nie do końca to samo. Wiadomo cuius regio eius religio.

Ja po prostu wolę Xenę, Xenę i jeszcze raz Xenę i nie wynika to z mojej sympatii mniejszej lub większej dla tej postaci. Ta świadomośc ludzkiego upadku, jaka jej towarzyszy, sprawia, że bardziej jej ufam w ocenie innych. Sama mówiłaś, że częściej od Najary zakłada, że coś może miec szary odcień, a nie tylko czarny i biały, a to jest już naprawdę dużo, jeżeli ktoś potrafi dostrzec różnorodność, a nie tylko ślepo w coś wierzyc.


Ostatnio zmieniony przez atalanta dnia Sob 12:26, 02 Maj 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:16, 27 Wrz 2008    Temat postu:

no Pokoj Xenowy jak by wygladal to nam juz pokazali...
jaka by byla wladczynia swiata Najara, naprwde nie wiem
nawet Dzingis Han nie byl wcale takim potworem jak go maluja, byl inteligentny i bardzo sensowny w tym co robil, do czego dazyl i kiedy zabijal
jak Xena <g>
Tak, kiedy Najara jiny opuscily - mowilam, ze nie biore pod uwage tego co jest w drugim odcibku, bo w drugim odcinku zrobili z niej zla i chora.
Rozmawiamy o odcinku pierwszym, tym w ktorym jej postac wcale nie jest taka jednoznaczna ani w te, ani w druga strone.
I nie, nie zgodze sie z tym, ze czlowiek ma jakis wybor kiedy cos go opeta ani realnie, ani chorobowo. Sila woli wtedy nie istnieje wbrew temu co nam wmawiaja filmy jak to ktos ma wole i sile psychiczna i walczy z tym co ma w glowie.
Nie mozna sobie sila woli zmienic pziomu hormonow, neuroprzekaznikow i mediatorow, tylko lekarstwami lub mechanicznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:51, 27 Wrz 2008    Temat postu:

atalanta napisał:
Zico, to tak samo jak Ty uczepiłeś się tego, że ona żadnego schiza nie ma. Poza tym jeżeli ktos uważa Najarę za wariatkę, to na pewno nie ja. Ja uważam ją za fanatyczkę, a to nie jest to samo Ja wierzę, że te jej jiny istnieją, nie mam co do tego żadnej wątpliwości. Ale to, że istnieją i ona je słuszy, nie oznacza, że musi robic, co jej każą. Ona przyjmuje ich głos jako ostateczną wyrocznię, nie myśli, nie ma własnego zdania, jest narzędziem jakiś mocy, którym się poddała i przyjmuje je takie, jekie są. Bez żadnych zastrzeżeń. Ślepa wiara jest fanatyzmem i już.

Ależ Atalanto, ja wcale nie twierdzę, że dżiny są dobre. Twierdzę tylko, że naprawdę istnieją, a Najara jest ich więźniem, nie żadną schizo. Jak człowiek opętany. Nie wiem czy lubisz czytać fanfiki, ale poczytaj moją serię "Poza Horyzont". Przynajmniej od momentu pojawienia się Najary. Ona zdaje już sobie sprawę, że to właściwie złe demony, nie żadne dobre duszki. Ale nie potrafi się im oprzeć. Nie zna nic innego. Nie potrafi żyć bez ich przewodnictwa (przecież zaczęła je słyszeć jeszcze jako mała dziewczynka). A na prawdziwą prostą wychodzi dopiero, gdy zostaje od nich uwolniona.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atalanta
Królowa Amazonek



Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:04, 27 Wrz 2008    Temat postu:

R napisał:

I nie, nie zgodze sie z tym, ze czlowiek ma jakis wybor kiedy cos go opeta ani realnie, ani chorobowo. Sila woli wtedy nie istnieje wbrew temu co nam wmawiaja filmy jak to ktos ma wole i sile psychiczna i walczy z tym co ma w glowie.
Nie mozna sobie sila woli zmienic pziomu hormonow, neuroprzekaznikow i mediatorow, tylko lekarstwami lub mechanicznie.


Dobrze, więc niech to będzie niemożliwe. Tym bardziej nie zostawiam Gabrieli z Najarą, tylko po nią wracam. Ty stale opisujesz stan chorobowy. Nie uciekniesz przed tym, jeżeli chcesz tłumaczyc Najarę i wmawiac mi, że nie mogła się zastanowic, czy to, co podpowiadają jej jiny jest słuszne, czy nie. Jeżeli coś dręczy cię psychicznie i nie możesz sobie z tym poradzic, to jest choroba. Problem w tym, że Najara nie chciała sobie z tym radzic, ona to przyjęła takie, jakie jest, nie walczyła z tym. Człowiek przynajmniej próbuje, może jest z góry skazany na porażkę, ale jeżeli nie zgadza sie z tym, co się z nim dzieje, to stara się tego pozbyc. Nie było tak w przypadku Najary. Poza tym, niech ona nawet to robi, co jej każą te jiny, ale nie tak bezwzględnie wszystko i do końca. To dla mnie jest nie do przyjęcia.

Poza tym, ona ma gotowy szablon tego, co jest słuszne, a co nie. Mówią jej to jiny. Xena szukała tego sama przez większą częśc życia, nikt nie podpowiadał jej tego w głowie. Więc jak Najara może wiedziec cokolwiek o sobie i o innych. Nie zna ludzi, którym nikt nie mówi, co mają robic, nie zna Gabrieli, choc wydaje jej sie inaczej. Xena nie twierdzi, że na Gabrielę pozytywnie wpływa jej stała przy niej obecnośc, Najara arogancko uważa, że jeżeli Gabriela zostanie z nią, to ją to uratuje, ale uratuje przed czym? Przed śmiercią, która jest jej pisana i na którą Gabriela wcale nie narzeka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:47, 27 Wrz 2008    Temat postu:

At napislalam o opetaniu realnym lub chorobie, nie tylko chorobie.
Niestety nie wiemy czy Najara nie walczyla z jinami i czy w ogole mogla. Ty uwazasz, ze mogla, ja uwazam, ze nie. Ze majac cos takiego w glowie naprawde jest to niemozliwe. O wiele gorsi sa dla mnie ludzi, ktorzy wlasnie z lodowatym rozsadkiem podejmuja rozne zle decyzje.
Aha, przypomnialo mi sie cos. W szamanizmie, to duchy wybieraja czlowieka, ktory ma byc szamanem. Moze probowac z tym walczyc, ale jezeli bedzie, to umrze. Wiec musi sie pogodzic z ich wyborem, bo jak nie w koncu oszaleje i zginie. Jest to stwierdzone kulturalnie ze tak powiem, istnieja ksiazki o tym i sami szamani to mowia. A mlodzi ludzie czesto nie chcieliby by te duchy ich wybraly, nie chca byc szamanem. Nie wiemy czy Najara miala jakis wybor czy wlasnie nie musiala sie zgodzic, o ile pamietam te jiny cos tam jej robily jak sie krzywila...
Pisalam fika o Xenie z Bachusem w glowie, nawet ona jak dla mnie, mimo mozliwosci walki miala w ktoryms momencie zerowe szanse przeciwstawienia sie jego mocy.
Mowisz, ze Xena szukala swojej drogi, drogi dobra. Nie zgodze sie - dopoki nie spotkala Herka i Gabrieli nie szukala. To oni jej wskazywali. Pamietasz, ze pierwsza droge jaka obrala to sila zlikwodowac zgrozenie? Podbic cala Arkadie by amfipolis bylo bezpieczne? Zaatakowac zanim zostanie zaatakowane?
Gabriela moze nie siedziala Xenie w glowie, ale niejednokrotnie jej podpowiadala co powinna zrobic.
Pamietasz jak Xena byla opetana przez furie? Duzo mogla. W szalenstwie znalazla metode, ale raczej nie wygladalo to na to, ze jest w stanie to pokonac.
Ares takze i Gabriela. Gabriela, ktora przeciez miala te silna wole, chciala walczyc... a nawet nie wiedziala, ze ma furie w glowie.
Ja tam wole Najare z jinami w glowie niz Najare bez dzinow w glowie. Ta druga z powodu tego, ze jinow juz nie ma stala sie wrakiem czlowieka i nie dziwota, ze chciala zemsty, bo mozliwe, ze przez cale zycie byla wykorzytywana, a na koniec zdala sobie bolesnie sprawe, ze nie, nie jest kims kto ma misje i czyni dobrze, tylko jest smieciem.
A Eli tez jakos nie byl zachwycony statusem Deviego i jakos tez nie za bardzo mu to walczenie z tym wyszlo. PRzyjal w koncu to na siebie i zaczal glosic religie...
A Krafstar? Zobacz, wydawal sie taki fajny i milusi, nie zabijal, glosil dobrego boga... i okazalo sie, ze jest to zlo wcielone.
Dlatego juz wole taka bezposredniosc Najary, woz albo przewoz, nie ma kruczkow prawnych <g>
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atalanta
Królowa Amazonek



Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:11, 29 Wrz 2008    Temat postu:

Cytat:
Mowisz, ze Xena szukala swojej drogi, drogi dobra. Nie zgodze sie - dopoki nie spotkala Herka i Gabrieli nie szukala. To oni jej wskazywali. Pamietasz, ze pierwsza droge jaka obrala to sila zlikwodowac zgrozenie? Podbic cala Arkadie by amfipolis bylo bezpieczne? Zaatakowac zanim zostanie zaatakowane?
Gabriela moze nie siedziala Xenie w glowie, ale niejednokrotnie jej podpowiadala co powinna zrobic.


Nie R, tak nie mówię. Mam w ogóle dośc tego całego szukania swojej drogi i dobra. Może i to jest nieodłączna częśc każdej heroicznej legendy, ale tyle razy powtarzam, że w Xenie podoba mi się właśnie to drugie dno. W Paradise Found Gabriela mówi, że niekiedy ciemna strona Xeny wydaje jej się jak choroba, albo zaraza, ale tak nie jest. Ona świadomie wybrała czynienie zła, tak samo jak później wybrała hmm w jej mniemaniu czynienie dobra. Podoba mi się jej postawa. Nauczyła się życ z własnymi błędami, ponosi konsekwencje swoich wyborów. Może Najara nigdy nie miała okazji dowiedziec się, co to oznacza, bo jej wybory nie są jej właśnymi, tylko jinów. Ale właśnie dlatego jej nie lubię. Nie wiem czy rozumiesz dobrze o co mi chodzi? Najara jest wybrańcem, łatwiej jej przychodzą niektóre rzeczy, nie musi się nad nimi zastanawiac. Mówią jej to jiny, więc tak musi byc. Xena stoczyła się na dno człowieczeństwa, żeby zrozumiec to, co Najara ma jakby przypisane na starcie. Ale kiedy w końcu robi błąd, jiny odchodzą, a ona nie radzi sobie z tym za dobrze. Szuka powrotu na starą ścieżkę, ale nie wie, jak tego dokonac. Nie jest zadowolona z takiego obrotu sprawy.
Trochę zajedzie moralizatorstwem ale moim zdaniem największą wiedzę jaką możemy w ogóle posiąśc, jest człowiek. Jeżeli Gabriela poszłaby za Najarą, nauczyłaby się tylko złudzeń o ludzkiej naturze, pozostanie z Xeną ją tych złudzeń pozbywało. Podział świata na białe i czarne jest z samego założenia podziałem złym. Każdy z nas musiałby byc taki sam, a tak nie jest. Złudzeniem jest też to, że te wszystkie bandziory mówiąc, że nawrócą się na światlo, mówili prawdę. Nie jest tak łatwo, jak mówi Najara. Gabrieli mogłoby się zacząc wydawac podobnie. Już pisałam, że nie znoszę Gabrieli w tym sezonie właśnie za ten cały regres. Jakby sobie wycięła częśc mózgu. O co chodzi? Najara daje jej za łatwe rozwiązania, nie tego nauczyła sie przy Xenie. Nie czaję za cholerę, po co jest jej to potrzebne. Chyba, że dopiero teraz uczy się życ z wlasnymi błędami, ale wydawało mi się, że to juz przerobiła w Forget me not. Zaczęła panicznie bac się konsekwencji i tylko taki wniosek przychodzi mi do głowy. To czego się bała, spotyka ją w Teh Legacy, ale jak pamiętamy da sobie radę. Może właśnie dlatego, że przeszła tę całą szastaninę w 5 sezonie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
KD10
Furia



Dołączył: 29 Kwi 2009
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: mazury
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:11, 02 Maj 2009    Temat postu:

Postaram sie wypowiedziec na temat ktory mnie nurtuje. Wiekszosc oddcinkow w mniejszym lub wiekszym stopniu opiera sie na starozytnej historii.W stanach sa mniej na to wrazliwi wiec dopasowuja je do potrzeb filmu.Nie wiem czy ktos podziela moje zdanie,ze najara jest w filmie takim przykladem. Jest takim zlepkiem calej inkwizycji , calego zaklamania jakie z soba niosla. Inkwizytorzy tez slyszeli glos boga i bez zbytnich sadow wysylali na smierc tych,ktorzy nie mysleli jak oni . Nawracanie sila na wiare tez bylo modne. Gabriela jest jeszcze taka wielka naiwna a zrobili ja taka sredniowieczna czarownica. Nie myslisz jak ja na stos cie. Dobrze ze pozniej troche sie zmienila Laughing Cale szczescie ze Xena pozostala poganka. Inaczej Gabi zostala by martwa poganka Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:03, 02 Maj 2009    Temat postu:

Jak widzę twoja wiedza historyczna na temat Inkwizycji nie jest zbyt duża, skoro wprost powtarzasz czarną propagandę stworzoną wokół niej przez wrogów kościoła katolickiego? Sądy Inkwizycji w tamtych czasach były jedynymi sądami, które chociaż w przybliżeniu reprezentowały poziom prawny porównywalny z dzisiejszymi standardami, a owych słynnych czarownic spalono na stosie niemal dziesięciokrotnie więcej w państwach protestanckich, w których Inkwizycji nie było, niż katolickich. Zresztą odsyłam do świetnego artykułu Rafała Ziemkiewicza "Stosy kłamstw o Inkwizycji":
[link widoczny dla zalogowanych]
No ale to tak na marginesie. Wracając do świata XWP to zupełnie nie rozumiem twoich skojarzeń. Mianowicie na jaką to wiarę niby nawracała Najara? Nie odniosłem wrażenia, aby była apostołem jakiejkolwiek religii. Po prostu wymagała od przestępców poprawy i zejścia na dobrą drogę (drogę światła). Nie kazała im przecież czcić dżinów. Smile A wierzyła pewnie w to samo co Xena i Gabriela. Trudno zresztą inaczej, skoro na co dzień spotyka się bogów. Tym bardziej dziwacznie brzmią twoje przemyślenia o pogaństwie. Xena była poganką, a Gab nie? Więc kim? Chrześcijanką? W serialu go nie było.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:23, 02 Maj 2009    Temat postu:

Zico... Jinow. Swiatla. Mogła byc rownie dobrze muzulmanka, chrzescijanka, mazdeistka czy wyznawczynia mitry
wiec nie opowiadaj, ze na zadna nie anwracala... na jakas owszem Smile
Idz mi z tym oszolomem Ziemkiewiczem, jak juz musisz to dawaj autorow profesjonalnych, historykow i naukowcow, a nie zadufanego gryzipiorka. Acz trolche zgodze sie, ze Inkwiziycja nie jest az takim strasznym diablem jak ja maluja, a szczegolnie wlasnie ta hiszpanska. Nie masz tez co sadzisz, ze to spisek przeciw kosciolowi, bo niezalenie od inkwizycji to niezle sobie przez wieki nagranil i wcale swiety nie jest, wiec to tam zaden spisek.
No, ale niestety dla ofiar tej politycznej machiny tak naprawde, a nie religijnej, nie ma wiekszego zanczenia czy stanowia 50% czy 0,5%. Szkoda, ze w ogole mialo to miejsce i szkodsa, ze byl to glownie aparat majacy na celu stlamsic co bardziej niewygodne i niepokojace osoby, glownie kobiety. Zas zaglada Templariuszy to nie bardzo do takiego malego procencika nalezy i nie jest jedynie propaganda przeciw kosciolowi. Niewazna instytucja pod imieniem, to i tak tylko ludzkie interesy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:40, 02 Maj 2009    Temat postu:

Nie gadaj, że Ziemkiewicz to jakiś oszołom, bo to człowiek dobrze wykształcony i w dodatku nasz kolega po piórze. Smile A fakty, które podaje są łatwo sprawdzalne. Zapraszam do źródeł historycznych.
Dla was każdy prawdziwy katolik to oszołom. Zapominacie, że propagując te chwytliwe hasełka new age'owe czy libertyńskie często sami stajecie się właśnie takimi oszołomami siejącymi cudzą propagandę. Najpierw rzetelna wiedza historyczna, potem obiektywna analiza faktów, na końcu opinia. Najłatwiej dokopać kościołowi, bo nie odda. Nie podłoży bomby i nie obije mordy na manifie.
Nie twierdzę, że w historii kościoła katolickiego nie było wiele zła. Ale na tle innych religii, również chrześcijańskich, wypada całkiem dobrze. Zapominasz, że Inkwizycja została powołana właśnie po to, żeby zapobiec dzikim samosądom na każdym, kogo wygodnie było oskarżyć o herezję? Pytacie ilu ludzi zgładzono. A ilu uratowano, co? Nawet po podporządkowaniu władzy świeckiej, jak w przypadku Templariuszy? A jak wyglądałby świat zupełnie bez Boga to masz przykład z czasów rewolucji francuskiej czy ostatnio - komunizmu.

Co do Najary to nie zgodzę się, że nawracała na jakąkolwiek religię. Nie kazała oddawać czci dżinom, światłu, czy czemu tam, ani wyrzekać się dotychczasowej wiary. A to chyba nieodłączny element "nawracania"? Wymagała jedynie poprawy moralnej. Droga światła może równie dobrze oznaczać po prostu drogę dobrego postępowania. Jak ścieżka prawdy, czy inne takie eufemizmy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:05, 02 Maj 2009    Temat postu:

Zdania o Z nie zmienie i pare innych osob tez, ktore go znaly wczesniej niz zaczal sie w tv udzielac. Jezeli uwazasz za normalne darcie geby, ze nie wolno znajomemu ksiazki pozyczyc, bo autor stratny to prosze. Ja nie. Bo jakos do dvd nie mial pretensji, zreszta ty tez nie, wiec podejrzewam, ze wlasnie dlatego tak ci sie podoba, bo podobnie podchodzicie - jak pasuje to madry i wyksztalcony, a jak nie pasuje, to nie bede z toba gadal.
Mozna sprawdzic fakty, ale to nie jakis historyczny autorytet tylko amator taki sam jak ty i ja, wiec chyba to oczywiste, ze powinno sie siegac po z zawodu profesjonalistow, a nie z wierszowki?
Wszedl mi na odcisk na syffie jeszcze swoimi pomyslami i od tamtej pory nie wpatruje sie w niego jak w obraz, a za to widze jak potrafi byc glupio zlosliwy. No, ale jest bratem mojego szefa i szwagrem xenitki, wiec nie bede po nim jezdzic, ale nie podoba mi sie ze swoich teorii.

tylko wiesz... droga dobrego postepowania...
wg kogo?
wg czego?
Dekalogu?
Taoizmu?
Konfucjusza?
12 tablic?
Hammurabiego?

moralnosc wcale nie jest uniwersalna, ba nawet na przestrzeni wiekow byla nieznana lub miala zupelnie inna definicje niz dzis. Najara jest wybitna fanatyczka religijna, jedynie bez nazywania religii po imieniu, zeby cenzorow amerykanskich nie zloscic i byc poprawnym. Zreszta czy ty sam gdzies w jakims watku nie czepiales sie Najary o jej przekonania i ze muzulmanka?


Ostatnio zmieniony przez R dnia Sob 21:19, 02 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:02, 02 Maj 2009    Temat postu:

Ja nie dyskredytuję czyichś kompetencji przez osobiste sympatie. Nie lubisz Ziemkiewicza to twoja sprawa. Masz prawo. Ale nie oceniaj faktów, które podaje, przez swój stosunek do jego osoby. To tyle jeżeli chodzi o Rafała.

Droga dobrego postępowania... I według kogo... Hmm... A musi być według kogoś? Po prostu. Według moralności świata XWP. Właśnie według jego uniwersalnej moralności, która nie ma przecież przełożenia na świat realny. Myślę, że ona kieruje się właśnie czymś takim. Może trochę błądzi i ewidentnie jest sterowana przez dżiny, ale z pewnością nie jest fanatyczką żadnej religii. Nie wiem dlaczego tak usilnie próbujecie dorobić Najarze tego religijnego garba, że aż doszukujecie się próby ominięcia cenzury i poprawności politycznej (ale wiem, że fanatycy antyreligijni potrafią być jeszcze bardziej zacietrzewieni niż ci religijni)? Nic na to nie wskazuje. Wręcz przeciwnie. Wyglądałoby to idiotycznie w takim serialu, gdzie wystarczy wyjść za chałupę, żeby spotkać boga. Już prędzej pasowałoby, że sterowana przez dżiny Najara tworzy po prostu jakąś sektę/armię na ich usługi.

Ja nigdy nie czepiałem się Najary o jej przekonania, bo uważam, że jest dobrym człowiekiem zniewolonym przez realną siłę. Muzułmanka? No wiesz? Bo dżiny? Smile

edit: I sorry, ale niektóre argumenty czasem tutaj używane, jako żywo przypominają te bezpieki. "Ktoś wam kazał tak myśleć!" "Nie ma uniwersalnej moralności!" Nie dziwota zresztą. Wszak komunizm i libertynizm wyrosły z jednego pnia. Z zadufania człowieka w swoją wielkość. Budzi to mój niesmak.


Ostatnio zmieniony przez Zico dnia Sob 22:14, 02 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atalanta
Królowa Amazonek



Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:22, 02 Maj 2009    Temat postu:

Cytat:
moralnosc wcale nie jest uniwersalna


Swieta prawda. Nie od dzisiaj wiadomo, ze moralnosc czlowieka jest efektem kultury i jej "zniewolenia". Jest wiec produktem rowniez religii w pojeciu chrzescijanskim, ale i nie tylko. Nie znam sie za bardzo na Inkwizycji, wiem to, co kazdy hostoryk wiedziec powinien, ale ostatnio sporo sie naczytalam o historii Zydow na ziemiach polskich i wiem doskonale, jak postepowano z innowiercami. Co chwila dochodzilo do tumultow, oskarzan o porywanie dzieci chrzescijanskich i wykorzystywanie ich krwi na mace. Jezeli cos zginelo z kosciola, oskarzano o to Zyda. Wypedzano ich z miast, podpalano synagogi, organizowano nagonki. Palono na stosie za przejscie na judaizm. Liczby nie sa wazne!!!!! Liczy sie czlowiek. Inne czasy?? No tak zapomnialam...
W 1539 roku w Krakowie odbyl sie proces kobiety, ktora przeszla na judaizm. Nazywala sie Katarzyna Weigel. Tlumaczyla sie przed sadem koscielnym, ze ona nie rozumie idei Trojcy Swietej i wierzy tylko w jednego Boga, dlatego tak bardzo bliski jest jej judaizm. No i co?? Nie dala sie przekonac, wiec ja spalono. Palono za byle co, jezeli tylko to byl Zyd.
Kazda krucjata najpierw zaczynala sie od nagonki na Zydow w miastach europejskich. Bylo wezwanie do walki z niewiernymi, wiec najpierw rozprawiano sie z tymi, ktorzy byli pod reka.
Oczywiscie i w samym srodowisku zydowskim dochodzilo do przepychanek, ale nie do morderstw. Moze rzeczywiscie takie byly te czasy....

Najara moim zdaniem spokojnie moze byc porownana do inkwizytora. Nawraca na swiatlo sila, przeprowadza osad i wydaje wyrok. Dziala w przekonaniu, ze kieruja nia sily wyzsze. Kosciol tez uwazal, ze ma prawo tak postepowac, bo jest przeciez narzedziem Boga na ziemi.

A w starozytnosci zycie ludzkie po prostu cos znaczylo, pozniej niekoniecznie.

Witam nowa userke. Wiem chyba o co chodzi z tymi pogankami. Kiedy stwierdzimy, ze Najara jest chrzescijanka, to rzeczywiscie Gaby i Xena sa pogankami, ale nie mozna chyba Najary tak latwo nazwac chrzescijanka, albo wyznawczynia wiary w stosunku do ktorej X i G sa pogankami. Ma ona duzo ze sredniowiecznego krzyzowca, w to chyba nikt nie watpi, ale nie szufladkujmy jej, bo ona te jiny naprawde slyszala, a sredniowieczny krzyzowiec raczej nie slyszal glosu zadnego Boga, chyba, ze szatana Very Happy

A z tym Z, bez komentarza


Ostatnio zmieniony przez atalanta dnia Sob 23:12, 02 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:40, 02 Maj 2009    Temat postu:

atalanta napisał:
Cytat:
moralnosc wcale nie jest uniwersalna


Swieta prawda. Nie od dzisiaj wiadomo, ze moralnosc czlowieka jest efektem kultury i jej "zniewolenia".

Owszem. Inna jest moralność cywilizowanego człowieka zachodu, a inna Papuasa, dla którego szczytem tejże, jest napaść na sąsiednią wioskę i wyrżnięcie tylu ludzi ilu się da.
Mam nadzieję, że nie wzorujesz się na tej drugiej, więc oszczędź mi wykładu o braku uniwersalnej moralności i niezrozumieniu obcych kultur. Jest jedna obiektywna moralność, ku której powinien dążyć człowiek w swoim rozwoju, a wszelki relatywizm wynika tylko z cywilizacyjnego zacofania.

Mówisz o prześladowaniach Żydów w Europie i próbujesz obarczać za to winą chrześcijaństwo? A co powiesz o prześladowaniach Ormian w muzułmańskiej Turcji, Tybetańczyków i Ujgurów w Chinach, czy na dobrą sprawę każdej mniejszości w każdym miejscu na świecie. W tym także chrześcijan w starożytnym Rzymie, kiedy to niby życie ludzkie było tak cenne według ciebie. Taka jest ludzka natura i tyle. Stadna. A kto jest spoza stada tego gryzą. Myślisz, że gdyby nie było religii, nie byłoby prześladowań? Zejdź na ziemię. Brak jakichkolwiek hamulców dopiero wyzwoliłby zezwierzęcenie o jakim ci się nawet nie śniło. Stare rosyjskie przysłowie mówi "jak boga nie ma, to i ojca w mordę można". Zobacz do jakich rzeczy dochodziło w krajach, które odrzuciły religię. Tam nie tylko Żyd nie mógł być pewien swego życia, ale nikt. To piękna lewicowa bajka, że boga da się zastąpić etyką. Ale prawda jest taka, że ludzi trzyma w ryzach tylko strach przed tym co będzie po śmierci. Wolę już tę znienawidzoną przez wszelkich libertynów Inkwizycję...

A wracając do świata fikcji i Najary to nadal uważam, że nieuprawnione jest wplątywanie w to jakiejkolwiek religii. Używając porównania Najary do "inkwizytora" i "chrześcijanki", a X i G do "poganek" oczywiście deklarujesz swój światopogląd, ale ja mówię - jakiejkolwiek. Jakie macie na to przykłady? Już sam termin "nawraca" jest nieuprawniony. Ona nikogo nie "nawraca" tylko pacyfikuje bandziorów, dając im możliwość uniknięcia kary jeżeli wstąpią na drogę światła. Właśnie. A czym jest droga światła? Ja nie zauważyłem, żeby wstąpienie na tę drogę wiązało się z jakimiś deklaracjami wyznania, przyjęciem doktryny, czy koniecznością oddania czci czemukolwiek. Wiązało się za to z obietnicą, że nie będzie się więcej mordować, koniecznością naprawienia wyrządzonych szkód oraz pomocą rannym i chorym. Rzeczywiście. Szalona "inkwizytorka" i "chrześcijanka" z tej Najary. Niech żyją światli poganie! Confused


Ostatnio zmieniony przez Zico dnia Sob 23:44, 02 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:11, 03 Maj 2009    Temat postu:

Rafał to on może byc dla mnie <g>
bosh jak ty sie lubisz spoufalac z obcymi sobie ludzmi.
moze powtorze jeszcze raz, nie lubie go i jego teorii, nie dlatego, ze nie lubie i juz, ale dlatego ze poznalam i jego i je. I NIE JEST autorytetem w danje dziedzinie. Jest amatorem. Mozesz sie na niego powolac jako na ciakwostke albo, ze sie interesuje i niczym sie nie rozni od ciebie, ale jak chcesz byc powazny to siegnij po kogos kto tylko z tego zyje, a nie pisze artykul bo ma zamowienie tak? Ja o komputerach kwatnowych tez pisalam i wiem o nich wiecej od ciebie, ale jest to procencik wiedzy fizyka, z ktorym uzgadnialam poprawnosc tekstu.
Wiec nie wiem na jakiej podtawie uwazasz, ze czlowiek, ktory tym sie nie zajmuje, a popelnil sobie zamowiony tekst jest kompetentny (juz pomijam dzialania redaktorow od tekstow) bardziej niz historyk.
I gdzie ja ci oceniam fakty? Ja ci tylko mowie, ze mi go nie wciskaj jako guru w tej dziedzinie, jest jedynie amatorem. Powolaj sie lepiej na autorow, z ktorych on korzystal i juz.
Ja mowilam o wzrocu morl;anym ogolnym, nie tylko w odniesieniu do pewnego rysu serialowego, sila rzeczy ZACHODNIEGO. Jedynie zwracam uwage na niejednoznacznosc pojecia. I tal dla wielu fanow jak sam wiesz najara w najlepszym przypadku jest "tylko" wariatka w najgorszym zla osoba, ktora nalezy zabic.
A ja owszem, uwazam, ze gdyby nie religie to wlasnie swiat bylby lepszy. Wojny sa dla zysku i z powodu religii, przynajmniej jedne powod by znikl. Ci Arabowie, ktorych tak nie lubisz jakos nie glosza, ze chodzi im o wyzszosc baraniny nad pomidorowa <g>. Wykrzywiona religia ot co.
zico a tym ostatnim editem to sie nie osmieszaj...
myslisz, ze twoje nacjonalikstyczne zadufanie nie budzi niesmaku? Rozejrzyj sie po swiecie, pomysl, swiat nie jest tylko dla bialego czlowieka i tego ulamku procenta religijnego w postaci katolicyzmu, blednie tez interpretowanego...
na zdanie innych ludzi, ktorzy jednak przeczytali jakies ksiazki masz odpowiedz, ze cytaty z bezpieki, to takie... denne?
wlasnie dzieki temu, ze mam wiedze o swiecie inna niz tylko te jedna i sluszna, wiem, ze jest wiele spojrzen na kazda rzecz. Zeberka Flinstonow.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 2:01, 03 Maj 2009    Temat postu:

Cytat:
Rafał to on może byc dla mnie <g>
bosh jak ty sie lubisz spoufalac z obcymi sobie ludzmi.

Bez przesady. Nie spoufalam się. O pani Lawless też mówię czasami per "Lucy" chociaż się nie znamy.
Nie wierzysz w to, co on pisze, to sprawdź w bardziej wiarygodnych źródłach. Ja nie muszę tego robić, bo wiem, że tak jest. A na przekonywaniu kogokolwiek mi nie zależy. Zresztą nie wierzę, że można przekonać do czegoś dorosłego człowieka o tak zdecydowanych poglądach, jak twoje, jeżeli sam nie zmieni punktu widzenia. Masz jakieś źródła, które by zaprzeczały temu co twierdzi pan Ziemkiewicz to cytuj. To wolny kraj.
Cytat:
A ja owszem, uwazam, ze gdyby nie religie to wlasnie swiat bylby lepszy. Wojny sa dla zysku i z powodu religii, przynajmniej jedne powod by znikl. Ci Arabowie, ktorych tak nie lubisz jakos nie glosza, ze chodzi im o wyzszosc baraniny nad pomidorowa

Naprawdę w to wierzysz? Sorry, chcesz to się gniewaj, ale takie rozumowanie mogę uznać tylko, albo za bredzenie fanatyka antyreligijnego, albo po prostu za dziecinne. Znikłby jeden z powodów do wojny? Może. Ale i przy okazji znikłby najważniejszy dla 90% ludzkości powód, nie tylko do niewszczynania tych wojen, ale w ogóle do powstrzymywania się od wszelkiego zła. Myślisz, że ci Arabowie nie znaleźliby sobie innego powodu, żeby nienawidzić Europejczyków? I vice versa? Znaleźliby. Tyle, że tym razem tłukłyby się całe narody. Także ci, których teraz powstrzymują zakazy poważnie traktowanej religii. A najwięcej wojen toczy się zawsze między wyznawcami tej samej religii. I często są bardziej krwawe niż te z innowiercami. Bo wbrew temu, co ci się wydaje, wszystkie wojny są dla takiego czy innego zysku. Religia to tylko pretekst. Jedynie perspektywa osiągnięcia doraźnych korzyści może pchnąć do walki cały naród, a nie parę procent religijnych fanatyków. Czy hitlerowcy wywołali II WŚ o religię? Wręcz przeciwnie. Laicyzacja społeczeństwa niemieckiego sprawiła, że ludzie nie mieli żadnych hamulców moralnych. A żołnierze niemieccy zachowywali się później jak bestie. I to wszystko w kraju, który przecież trudno posądzić o brak świeckich myślicieli i etyków. A Związek Radziecki? Japończycy? Zawsze idzie o zysk, Res. O ziemię, bogactwa naturalne, żarcie. To po prostu konkurencja w przyrodzie. Wojna była już zanim pojawiły się jakiekolwiek religie.
Cytat:
zico a tym ostatnim editem to sie nie osmieszaj...

A śmiejcie się. Mnie śmieszy obrażanie się libertynów na religię i uznawanie jej za przyczynę wszelkiego zła, kiedy tak naprawdę chodzi tylko o to, że ksiądz zabrania im radośnie gzić się gdzie i z kim popadnie.

I wolę już swoje nacjonalistyczne zadufanie niż za przeproszeniem sr...nie we własne gniazdo, co ostatnio jest u nas cholernie modne. Jestem Polakiem i nigdy, choćbym nie wiem jak się starał, nie stanę się Arabem, Chińczykiem czy Żydem. Choćbym nawet sam się za Polaka nie uważał, to oni będą mnie za takiego uważać i pamiętać o tym. Za obcego. Mogę szanować i podziwiać niektóre narody, inne mniej, a jeszcze innych wcale, ale swój zawsze będzie dla mnie na pierwszym miejscu. I nie obrażam się na Polskę, bo nie mam domu z basenem i mercedesa. A gdyby, nie daj Boże, doszło kiedyś do wojny, to Polacy będą bronić mego domu, nie Chińczycy.

I lepiej dajmy już temu spokój i wróćmy do Najary i XWP. Mamy tak krańcowo różne poglądy na te kwestie, że znalezienie kompromisu jest po prostu niemożliwe. To co dla mnie jest cnotą, dla ciebie jest jej przeciwieństwem. Nie chcę się kłócić o tak poważne sprawy, bo może to zajść za daleko i nie będzie już dokąd wracać. Zwłaszcza że mimo tych różnic poglądów - lubię cię. Miałaś okazję się przekonać, że katolik i nacjonalista nie spalił cię na stosie ani nie pobił kijem bejsbolowym. Smile Lepiej mówić o tym co nas łączy, a nie dzieli.


Ostatnio zmieniony przez Zico dnia Nie 2:41, 03 Maj 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:11, 03 Maj 2009    Temat postu:

zico oprzytomnij!
gdzie ja ci napisalam, ze nie wierze w to co on pisze?
po jakiemu mam mowic? Po prostu powoluj sie na prace kogos kto z tego zyje, na prace, z ktorych Ziemkiewicz korzystal, a nie na niego. Bo to sa hobbystyczne teksty. Tez wiem to i owo o Inkwizycji, wiem, ze wiele rzeczy jest przesadzonych, ale swieta - choc z nazwy - przeciez nie byla.
A owszem wierze, bo mam dookola przyklady na to jak religia wchodzi w parade, tak samo plec i seks.
No, ale przeciez tego nie zmienie, sadze jednak, ze historia wygladalaby inaczej. Zobacz, tak naprawde wojny religijne zaczely sie od momentu kiedy zaczely sie prierypaly, ze ktos jest jeden jedyny, wybrany i ze nie moze byc wielu.
Juz Ehnaton sobie tym nagrabil i dostal w manke, wiec cos w tym jest. Obrzydliwa zaborczosc i zawisc, ze nie jest sie jedynym, a jak sa inni to na pewno gorsi...
I ja nie wrzucam do jednego worka, ze jak katolik to zly. Ja oceniam ludzi po tym co robia i mi ich wiara nie szkodzi, ale nie podoba mi sie pewien system. Tak samo jak tobie nie podoba sie komunizm. Jezus nie ustanowil Kosciola takim jakim jest teraz, pewnie by za glowe sie lapal, bo on byl mniej materialistyczny i bardziej wizjonerski. Polowe rzeczy wywalono z roznych religii, nawet bardzo dobrych i pieknych u podstaw. Ja wiem co z tym zrobili ludzie, jak to chociaz troche inaczej moglo czy wygladalo od strony religijnej teorii. Cenie pewne autorytety moralne religijne, ale uwazam, ze jedna religia nie jest lepsza od drugiej, za to zaluje, ze ludzie nie potrafia z kazdej zyc zgodnie z tym co ona dawala najlepszego, bo po prostu w duzej mierze na poczatku to byl odpowiednik swieckich kodeksow. Mistycyzm jednak bardziej zaszkodzil niz pomogl. A sam wiesz, ze kosciol chrzescijanski ma ciagoty do narzucania siebie, tak samo jak muzulmanie, ktorych nie lubisz.
A dlaczego ja mam uwazac, ze katolik przywali mi kijem?
To by przeczylo tej religii i przeczyloby temu, ze dana osoba naprawde w nia wierzy i wyznaje. Bylaby nikim lamiac to w co niby wierzy. I wlasnie dlatego takie osoby nie sa dla mnie chrzescijanami czy katolikami. I nie, nie nienawidze kosciola, przyjaznie sie z wieloma ksiezami, w mojej rodzinie sa ksieza, po prostu nie zgadzam ze wszystkim co uwazaja, ale bardzo sobie cenie wielu ludzi, jednak zawsze bede tepic glupie zaslepienie i fanatyzm jak np, brygidowski czy rydzykowski.
Islam tez cenie i tez znam kilku jego wyznawcow, jak najbardziej normalnych i normalnie traktujacych kobiety, jedyne ustepstwo to zaslanianie przez nie glowy hustami, a tez nienawidze odlamow i tych, ktorzy wykoslawili znaczenie slowa jihad i wplatuja w prywatna zemste religie.


Ostatnio zmieniony przez R dnia Nie 11:25, 03 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Bohaterowie i Wrogowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin