Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP
Xena Warrior Princess
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najara - Krzyżowiec
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Bohaterowie i Wrogowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 4:52, 22 Sty 2007    Temat postu: Najara - Krzyżowiec

Nie ukrywam, że do założenia tego tematu, skłania mnie praca nad obecnym fanfikiem. Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat tej postaci, jakieś przemyślenia na temat jej losów, może jakieś szczegóły, które mi umknęły.
Na dobry początek, fortel z Gabrielą "wiszącą" nad przepaścią, jakiego Xena użyła, aby pokonać Najarę. Nie uważacie, że to było niesportowe zachowanie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:38, 22 Sty 2007    Temat postu:

Owszem bylo Smile
Ale Xena byla w tym momencie dosc, ze tak powiem, mocno roztrojona.
Ale w milosci i na wojnie wszelkie chwyty dozwolone, jak widac wykorzystala to maksymalnie. No niby G miala zabezpieczenie i byla to jedyna droga na zdezorientowanie Najary, ale faktycznie tez mialam taki niesmak, jezeli chodzi o oszukanie N tym sposobem. Dla mnie to byl duzy plus, ze wlasnie w czystej walce, tylko z wlasnymi idealami jako tarcza, to N byla ta, ktora wygrywala. Po prostu naprawde wierzyla, a nie byla dewotka. Xena tez wierzyla w to co robi, ale w tym odcinku glownie raczej chodzilo jej o wlasna prywate, a nie o dobro innych ludzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jasmine
Dewi



Dołączył: 30 Mar 2006
Posty: 1266
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Węgrów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:14, 22 Sty 2007    Temat postu:

Zico napisał:
Nie uważacie, że to było niesportowe zachowanie?


Ja tak nie uważam. Wcześniej to Xena leżała nieprzytomna i straciła ząb. Xena uciekła się tylko do niewielkiego oszustwa, dzięki czemu obyło się bez większego rozlewu krwi. Najara była tak wpatrzona w Gabrielę, że nie dostrzegła tego iż to może być tylko podstęp, przez co wpadła w pułapkę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:47, 22 Sty 2007    Temat postu:

No, nie wiem. Niewielkie oszustwo to jest wtedy, gdy zamiecie się podłogę pod tapczan, zamiast wynieść śmieci do śmietnika. Gdy się grozi komuś zamordowaniem ukochanej osoby, to chyba jest wyższa kategoria czynu. Ja myślę, że w Xenie odezwała się wtedy stara natura manipulatorki na uczuciach, jak w Hercu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jasmine
Dewi



Dołączył: 30 Mar 2006
Posty: 1266
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Węgrów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:38, 22 Sty 2007    Temat postu:

Za każdym razem kiedy Xena sięga po miecz odzywa się w niej to co najgorsze. A Najara była na tyle inteligentna że powinna się domyślić, co je łączy i że Xena nigdy nie byłaby w stanie zabić Gabrieli, zwłaszcza po tym jak Gabriela osłoniła przed nią Xenę.
A jak Ty oceniasz Najarę. Ona miała pełne prawo mordować wszystkich ludzi (tych złych), w imię wyimaginowanych przyjaciół jakimi były jiny? Najarę było trzeba powstrzymać, sama Gabriela to przyznała ( i zgodziła się na to), to być może był jedyny sposób, by tego dokonać. Kiedy Najara miała na głowie Gabrielę, łatwo było ją pokonać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:18, 22 Sty 2007    Temat postu:

Nie Jas. Xena nie byla w niczym lepsza od Najary. Mordowala ludzi w imie wlasnych zachcianek, a pozniej dostala druga szanse i tez w jej ramach zabijala ludzi, bedac sadem, oskarzycielem i katem. Jezeli jej wolno bylo, i nie twierdze, ze byla z tego powodu zla, to dlaczego Najarze nie?
Czym sie roznila od wielu postaci w twardych czasach? I zauwaz, ze ona jednak wierzyla, wierzyla, ze czyni dobor. Powiedz mi czym sie roznila od pawdziwych Krzyzowcow naszego swiata, od Islamistow, od Zydow, ktoryz wymordowali kilka nacji w trakcie wedrowki do Ziemi Obiecanej?
Z naszego puntu widzenia, dzis, owszem mozemy sobie ja oceniac i twierdzic, ze jest zla i niemoralna. Z puntu widzenia pewnych realiwo starozytnego swiata, nawet wymyslonego, takie latwie jej ocenianie jest zbyt prostackie. Czy Xena jak byla warlordem to dawala komus szanse? Najara puszczala wolno tych, ktorzy sie nawrocili, tak samo jak Mahometanie. Poza tym te jej jiny nie byly tylko wytwroem jej umyslu, moze nie byly po stronie dobra, ale nie mozna powiedziec, ze nie mialy nic do powiedzenia w temacie wiary, zagladania ludziom do serc, umyslow itp. Jezeli greccy bogowie mogli robic gorsze rzeczy i manipulowac ludzmi to tez mi wielkie mecyje z Najara. Wiecej zlego narobila jednka Hope, Dahak. Michalki, Eli i Callisto niz ta cala Najara.
I zapominasz o jednym - ona wiedziala, ze Xena skrzywdzi Gabriele. Widziala to w wizji. Widziala, ze Xena prowadzi swoja ukochana na krawedz. Wiedziala tez jak mroczna jest dusza Xeny, co ma na sumieniu z przeszlosci i ze potrafi popadac w szalenstwo. Tak, wiec ja nie uwazam, ze mogla byc tak na 100% pewna, ze G nic nie bedzie, musiala miec watpliowsci, czy X nie oszalala zupelnie i po prawdze sama wojowniczka przyznala, ze byla w nastroju, w ktorym mogla N zabic, gdyby nie uspkakjaca dlon G. Xena ma w sobie rozne demony przeszlosci, moze momentami sklaniac sie ku krawedzi szalenstwa i tracic kontrole nad soba, ale wlasnie od tego jest G przy jej boku, ktora nie pozwala jej sie zatracic, kaze jej walczyc z tym i znow ja przywraca swiatu (he he ale pompatycznosc mi wyszla). To, ze N nie mogla skutcznie walczyc, tez jest jakims plusem dla niej. Nie jest wiec zaslepiona wiara fanatyczka, ale ma ludzkie uczucia. Martwi sie o G. Oczywiscie, ze to zamartwianie sie jest egoistyczne i moze nie miec wiele wspolnego z prawdziwam iloscia, przyjaznia czy dobrem w sercu, ale przynajmniej nie czynie z niej robota. Jezeli G pomagala Xenie, przywracala i wydobywala jej dobra strone, to czemu nie mialoby jej sie udac z N? Moze po paru latach u jej boku zaszlyby w niej takie same zmiany na lepsze jak w Xenie? Wezme poszukam to co kiedys juz pisalam na liscie o Najarze i tu wkleje, bo moje zdanie sie nie zmienilo specjalnie.
Xena nie raz manipulowala ludzmi, Gabriela, a ta ostatnia tez tak potrafila, Najara dopiero w drugim odcinku stala sie wredna, egoistyczna skrajnie kobieta i wariatka. Ale tez zgorzkniala, bo Xena zniszczyla jej wiare. Ale w pierwszym odcinku naprawde jest mi trudno cokolwiek znalezc co stawialoby ja tak naprawde nizej niz Xene i kazalo potepiac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jasmine
Dewi



Dołączył: 30 Mar 2006
Posty: 1266
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Węgrów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 2:11, 23 Sty 2007    Temat postu:

R napisał:
I zapominasz o jednym - ona wiedziala, ze Xena skrzywdzi Gabriele. Widziala to w wizji. Widziala, ze Xena prowadzi swoja ukochana na krawedz.

Pamiętam, ale Xena przecież chciała odejść, zostawić Gabrielę, by ta razem z Najarą wybudowały przytułek. Tylko nie uważam, żeby Gabriela była jednak bezpieczna z Najarą. Bo N nie zniosłaby jednego, sprzeciwu.

R napisał:
Wiecej zlego narobila jednka Hope, Dahak. Michalki, Eli i Callisto niz ta cala Najara.

Powinnaś dopisać jeszcze Ewę. Przypomnij mi proszę co złego zrobił Eli, ja go pamiętam jako wysłannika miłości, za którą zresztą oddał życie. I kim jest Michalki, bo chyba mi umknął.

R napisał:
Jezeli G pomagala Xenie, przywracala i wydobywala jej dobra strone, to czemu nie mialoby jej sie udac z N? Moze po paru latach u jej boku zaszlyby w niej takie same zmiany na lepsze jak w Xenie?

Gabriela nie zna się na ludziach, choćby Crafstar z "The Deliverer", miałbyć dobrym wierzącym człowiekiem, a okazał się posłańcem Dahaka, znajomość z Najarą skończyłaby się podobnie.

R napisał:
Wezme poszukam to co kiedys juz pisalam na liscie o Najarze i tu wkleje

Bardzo chętnie to przeczytam.


Ostatnio zmieniony przez Jasmine dnia Sob 0:12, 27 Sty 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:34, 23 Sty 2007    Temat postu:

Jasmine napisał:
R napisał:
I zapominasz o jednym - ona wiedziala, ze Xena skrzywdzi Gabriele. Widziala to w wizji. Widziala, ze Xena prowadzi swoja ukochana na krawedz.

Pamiętam, ale Xena przecież chciała odejść, zostawić Gabrielę, by ta razem z Najarą wybudowały przytułek. Tylko nie uważam, żeby Gabriela była jednak bezpieczna z Najarą. Bo N nie zniosłaby jednego, sprzeciwu.


Ale ja to napisalam w kontekscie tego, ze uwazasz, ze N powinna byc pewna, ze G nic nie bedzie. No to ci wlasnie pisze, za z powodu tej wizji nie mogla byc pewna, ze Xena nie zrobi G krzywdy. Nie chodzi o to co sobie Xena planowala i ze probowala odeslac G z Najara. Tylko o to, ze Najara dzieki wizjom wiedziala, ze Xena jest w stanie skrzywdzic Gabriele, ze moze to zrobic. Zreszta slynne zdanie na koncu odcinka ma swoja moc i wlasnie dobrze dopelnia calosci.
Skad wiesz czy by nie zniosla sprzeciwu? Zauwaz, ze G miala na nia wplyw. Mogla nia manipulowac, stawiac madrze okreslone zadania w sposob, nie wprost.

Cytat:
R napisał:
Wiecej zlego narobila jednka Hope, Dahak. Michalki, Eli i Callisto niz ta cala Najara.

Powinnaś dopisać jeszcze Ewę. Przypomnij mi proszę co złego zrobił Eli, ja go pamiętam jako wysłannika miłości, za którą zresztą oddał życie. I kim jest Michalki, bo chyba mi umknął.


Pojawil sie <g>.
Zepsul Gabriele. Nakladl jej glupot do glowy. Byl przedstawicielem Niebiesiow w swiecie greckim, a to nie wyszlo ani Xenie, ani serialowi na dobre <g>. Ja tam jego zaslug nie widze. W posredni sposob przyczynil sie do smierci Joxera i paru innych osob. Wlasciwie to przez niego zginely nasze bohaterki, bo G zamiast sie wziac do walki to te cholerna droge milosci glosila.
Odrobine zaslug ma przy odzyskiwaniu czarkamu i reperowaniu go i to tyle. Bo ozywienie to zasluga Callisto Aniolka, mogla i bez niego to robic, albo sie wcielic w kogos innego. Nie, Eli jest paskuda nawiedzona i odpowiedzialny jest za to co sie zlego w 4s dzialo <g>. Ewa jest pewna wypadkowa jego dzialan takze i tak samo jest mdla <g>.

Cytat:
R napisał:
Jezeli G pomagala Xenie, przywracala i wydobywala jej dobra strone, to czemu nie mialoby jej sie udac z N? Moze po paru latach u jej boku zaszlyby w niej takie same zmiany na lepsze jak w Xenie?

Gabriela nie zna się na ludziach, choćby Crafstar z "The Deliverer", miał być dobrym wierzącym człowiekiem, a okazał się posłańcem Dahaka, znajomość z Najarą skończyłaby się podobnie.


Zna, nie zna.
To wlasnie bylo w niej dobre, ze w kazdym szukala dobra i dawala mu szanse. To Xena miala byc od podejrzliwosci. No oczywiscie, ze jej naiwnosc byla w wielu przypadkach bardzo denerwujaca, jednak w kocowych sezonach przesadzili w druga strone, a co do Crafstara, to naprawde bylo trudno sie nie nabrac. Ale przynajmniej w wiekszosci przypadkow, jak juz G sie poznala na danym ludziu, to nie byla glupio zaslepiona, tylk jednak brala odwet albo pozwalala brac go Xenie. Dlaczego znajomosc z N mialaby zakonczyc sie podobnie? Przeciez Crafstarowi od poczatku chodzilo o zlozenie G w ofierze, osobiscie nic do niej nie mial ani na plus, ani na minus. A Najara przeciwnie. Jak napisalam - nie okazala sie robotem. Dziny swoja droga, a Gabriela zaczela wprowadzac rozlam w te niezlomnosc jej postepowan. Do tej pory otaczala sie raczej facetami, a tu dostala ta G jak obuchem w leb. Ja tam daje jej szanse. Wierze, ze jakby co, to scenarzysci by pozwolili G naprostowac N Smile Glupie to bo glupie oczywiscie, ale sadzisz, ze oskarzano Najare o zabicie 40 tysiecy ludzi?
Oczywiscie w drugim odcinku wzieli i zmieszali postac z blotem. Jakby przestraszyli sie, ze mozna ja jednak widziec jako pozytywna i lepsza od Xeny. Dlatego dziny poszly w durch, a N stala sie intrygantka, egoistka i zla i moze szalona po prostu, bez tego co reprezentowala w odcinku pierwszym.
Gdyby nie to, to podejrzewam, ze ta postac miala niezly potencjal i wyjscie do bycia porzadna konkurencja dla postaci Xeny. Gdyby serial jeszcze ciagnieto pare lat i pojawilaby sie znow potrzeba znikniecia LL na jakis czas, to mogliby wlasnie N na troche na jej miejsce wrzucic, ale nie na stale oczywiscie.


Ostatnio zmieniony przez R dnia Sob 19:34, 02 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
aniabyczek
Faworyta Ateny



Dołączył: 25 Mar 2006
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: SZCZECIN
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:18, 23 Sty 2007    Temat postu:

Jak dla mnie dobrzem ze Xena uzyla takiego,a nie innego fortelu.
Jak dla mnie X i tak sie szczypala z N.To, ze Najarana(Lash Wink )umiala dobrze walczyc,rownie wysoko "fruwac" to o niczym nie swiadczylo.W sumie dziwie sie, ze wojowniczka pozwolila sobie na to aby stracic zabka.Moze miala zly dzien?Albo okres? Wink
Sportowe czy niesportowe zagrywki-wiadomo, ze X nie obce sa tego typu zagrywki.Poza tym, wydaje mi sie, ze "zjarana" byla zbyt pewna siebie, uwazala sie za wygrana i byc moze to sprawilo, ze byla tak latwowierna.
Jak dla mnie owa historyjka z wojownuczka walczaca o jasnosc jest zbyt krotka. Uwazam, ze powinna byc bardziej rozwinieta, wiecej watkow, ze juz nie wpomne o Gabby Wink.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jasmine
Dewi



Dołączył: 30 Mar 2006
Posty: 1266
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Węgrów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 1:01, 24 Sty 2007    Temat postu:

R napisał:
Skad wiesz czy by nie zniosla sprzeciwu? Zauwaz, ze G miala na nia wplyw. Mogla nia manipulowac, stawiac madrze okreslone zadania w sposob, nie wprost.

W drugim odcinku, gdy Xena nabawiła się okropnej szramy na nodze, Gabriela chciała jej pomóc, to Najara omało jej włosów nie powyrywała. Rozwścieczyła się jeszcze bardziej kiedy, Gabriela powiedziała, że nie słyszy tych jej jinów. Niektórzy ludzie po prostu się nie zmienią, Zwłaszcza tacy którzy cierpią na schizofrenię paranoidalną o tym by świadczyły głosy które tylko ona słyszała.

R napisał:
Eli jest paskuda nawiedzona i odpowiedzialny jest za to co sie zlego w 4s dzialo <g>. Ewa jest pewna wypadkowa jego dzialan takze i tak samo jest mdla

Były momenty, że myślałam jak Ty, ale i wstrzymałam oddech kiedy ciachnął go Ares. No i praktycznie to od niego zaczął się zmierzch Bogów. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie te brednie o dziecku, którego nie spłodził, żaden mężczyzna.

aniabyczek napisał:
Jak dla mnie owa historyjka z wojownuczka walczaca o jasnosc jest zbyt krotka. Uwazam, ze powinna byc bardziej rozwinieta, wiecej watkow.

Powinni nakręcić jeszcze przynajmniej z jeden odcinek. Byłam ciekawa czy wyjdzie ze śpiączki i czy znowu jej się w głowie nie poprzewraca.

aniabyczek napisał:
W sumie dziwie sie, ze wojowniczka pozwolila sobie na to aby stracic zabka. Moze miala zly dzien?Albo okres? Wink

Też tak myślę, nawet Cezar jej tak nie sponiewierał.

Ps. Skąd się w zdaniu o posłańcu, wziął u Ciebie Res błąd, przecież go nie zrobiłam?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 6:09, 24 Sty 2007    Temat postu:

Cytat:
A Najara była na tyle inteligentna że powinna się domyślić, co je łączy i że Xena nigdy nie byłaby w stanie zabić Gabrieli, zwłaszcza po tym jak Gabriela osłoniła przed nią Xenę.

Xena była, jak najbardziej, w stanie zabić Gabrielę. I w końcu przecież to zrobiła. O pomniejszych oklepach, jakie jej fundowała, nawet nie będę wspominał. Najara, z pewnością, to wyczuwała i groźby X musiała traktować poważnie.
Cytat:
w imię wyimaginowanych przyjaciół jakimi były jiny?

Nie wiadomo, czy dżiny były tylko wyimaginowane. Nie zostało to jednoznacznie wyjaśnione, a wziąwszy pod uwagę, że Najara znała fakty, których nie powinna znać, można założyć, że były realne.
Cytat:
A jak Ty oceniasz Najarę. Ona miała pełne prawo mordować wszystkich ludzi (tych złych), Najarę było trzeba powstrzymać,

Mordowanie jeńców chwały jej nie przynosi, ale trzeba wziąć pod uwagę, że to byli bandyci. A z każdym wypuszczonym bandytą trzeba będzie walczyć w przyszłości znowu. Nie wspominając już o tym, ile krzywdy narobi on niewinnym ludziom. Xena, sama będąc byłą bandytką, zapewne miała słabość do bandytów, więc zwykle puszczała ich wolno. Szkoda, że nie była taka miłosierna wobec uczciwych ludzi, których kiedyś zabijała.
Cytat:
Jak dla mnie X i tak sie szczypala z N.To, ze Najarana(Lash )umiala dobrze walczyc,rownie wysoko "fruwac" to o niczym nie swiadczylo.W sumie dziwie sie, ze wojowniczka pozwolila sobie na to aby stracic zabka.Moze miala zly dzien?Albo okres?

Xena nie była niepokonana. W bezpośrednim starciu przegrywała i z Callisto, i z Herculesem, i jeszcze z paroma innymi osobami. I bardzo dobrze. Nie lubię jednoznacznych, komiksowych, postaci typu Superman. Naprawdę niebezpieczną, czynił ją brak skrupułów i umiejętność stosowania różnych wymyślnych forteli i podstępów, a nie brutalna siła.

Gdybym miał podsumować te dwa odcinki, powiedziałbym, że akurat tutaj, Xena wcale nie była lepsza od swojej przeciwniczki. Metody miały podobne, a to że X nie zabijała schwytanych zatwardziałych złoczyńców, dla mnie wcale nie jest plusem. Wobec Gabrieli obie były tak samo zaborcze i traktowały ją, jak swoją własność. X wprawdzie wyraziła wstępnie zgodę, aby G pozostała z Najarą, ale przy pierwszej okazji (zeznania bandyty), natychmiast się z tego wycofała, nie dając jej żadnych szans na wyjaśnienia, czy poprawę. Późniejsze wydarzenia i stosunek Xeny do Najary determinuje już zazdrość i zaborczość Xeny. No i fakt, że dostała od Najary niezły oklep. Jeżeli chodzi o nieprzewidywalność, to X wcale nie była lepsza od rzekomej schizofreniczki. Nieraz wyprawiała z Gabrielą rzeczy, od których jeżył mi się włos na głowie. Na plus, Najarze zapisuję to, że nie zabiła Xeny, gdy miała okazję (ciekawe, czy X byłaby równie wspaniałomyślna), oraz próbę ratowania Gab, nie bacząc na własne obrażenia. Minusem jest z pewnością zachowanie podczas walki z bandytami z The Convert. Gdybym był Gabrielą, machnąłbym ręką na jedną i drugą, i związał się choćby z Joxerem, dla którego przyjaźń i miłość nie była tylko wygodnym frazesem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jasmine
Dewi



Dołączył: 30 Mar 2006
Posty: 1266
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Węgrów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:37, 25 Sty 2007    Temat postu:

Zico napisał:
Mordowanie jeńców chwały jej nie przynosi, ale trzeba wziąć pod uwagę, że to byli bandyci. A z każdym wypuszczonym bandytą trzeba będzie walczyć w przyszłości znowu. Nie wspominając już o tym, ile krzywdy narobi on niewinnym ludziom.

Nawet złoczyńcy zasługują na sprawiedliwy proces. I nie trzeba ich zaraz wypuszczać. Większość z nich spędziłaby długie lata w więzieniu, chodźby w tym na "Wyspie rekinów" z "Locked Up And Tied Down". Xena została skazana za jedno niby morderstwo na dożywocie. Więc oni tak szybko nie zasmakowaliby wolności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jasmine
Dewi



Dołączył: 30 Mar 2006
Posty: 1266
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Węgrów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:46, 25 Sty 2007    Temat postu:

Zico napisał:
Najarze zapisuję to, że nie zabiła Xeny, gdy miała okazję.

Nie zabiła, bo na drodze stanęła jej Gabriela i tylko przebijając ją, ostrze dosięgnęłoby Xeny.
Zico napisał:
(ciekawe, czy X byłaby równie wspaniałomyślna)

Jak się okazało była. Mogła pozwolić Najarze spaść w na dno dziury w tej jaskini, ale dzięki Gabrieli (znowu), zakuła ją tylko w kajdany.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:48, 25 Sty 2007    Temat postu:

Jas myslisz kategorami XX wieku Smile
To swiat serialu tv, owszem, oparty na naszych realiach, ale realia starozytnosci byly inne. Nie wyglupiajmy sie z sadami sprawiedliwymi dla zloczyncow, wsadzaniem ich do wiezien (ciekawe kto placil podatki na utrzymanie tych przybytkow he he). Wtedy bylo proste - jak popleniles przestepstwo, dales sie zlapac dostawles w leb albo obcinano ci konczyne. Koniec, kropka. W procesy bawiono sie w miejscach z cywilizacyjna otoczka. Ale czesto to tez byla farsa i tylko pozor. Na drogach nie mialo to miejsca. Na drogach albo ciebie zabito albo sie oborniles, bo miales lepszych ochroniarzy. Jezeli ktos cie napada z nozem i probuje obrabowac i zarznac, to sorry, ale nie ma dla niego czegos takiego jak wiezienie, roboty drogowe i wikt za panstwowe pieniadze. Jednego bandziora mniej.
Nawet slynny rzymskij pokoj, nie opieral sie na tym, zeby zloczyncow wsadzac do ciupy, tylko, zeby dzieki systemowi jasnych zasad eliminowac ze spoleczenstwa jednostki je lamiace, szkodzace innym i sprawiajace klopoty wladzy.
Zlapanie goscia na goracym uczynku i zabicie go za to jest lepsze niz szopkowe procesy - w XWP tez mialas tego przyklad, w odcinku z tym sedzia, ktory koniecznie chcial powiesic Meligera w imie pozorow sprawiedliwosci i prawa. Slynny Wayatt Earp osiagnal zamierzony cel po prostu mordujac ludzi, strzelajac im w plecy.
Do wiezienia moga trafic najzupelniej niewinni ludzie. Malo za to prawdopodobne jest, ze jak ktos ciebie napada i ty go zabijasz, to to jest niewinny chlopina z wioski.
Procesy sa dla osiadlych zamnikjetych spolecznosci o ile faktycznie przeorwadzaja je sprawiedliwi ludzie, a nie ze sluza pozbyciu sie niewygodnej osoby. Takie kokenda jak Najary wcale nie sa rzadkoscia. Bandy zawieraly sojusze z wioskami, miescinami, za oplate i dostep do dobr bronily jak swojej wlasnosci przed innymi bandami. Robin Hood jest uwazany za bihatera, a przeciez lamal przyjete prawo. Dlaczego Najara zabijajace bandytow jest gorsza od RH i od Xeny, ktora robila to samo? Czy zabicie jenca przez nia na drodze jest gorsze w czyms od zabicia jenca/bandyty na wioskowym placu po sadzie albo na arenie rzymskieigo cyrku? Przypomne ci, ze wg prawa rzymskiego ludzie ginacy na arenie byli po prostu przestepcami - sprawieldiwie osadzonymi przez system i wladze. Ludzie im nie wspolczuli, bo nie mogli tego robic. Dla nich byloby to nie do pojecia. Ogladajac smierc na arenie w swoooijej swiadomosci byli swiadkami sprawiedliwego procesu. Czy naprawde, ale tak naprawde potrafisz wspolczuc wielokrotnemu mordercy, ktory zostal osadzony przed sadem i skonczyl na krzesle elektrycznym, a nie jest nikim z twojje rodziny? Na pewno nie chcialabys ogladac procesu jego zabijania, bo to nie te czasy, nie jestesmy mimo wszystko przyzywyczajeni do prawdziwje smierci w swiecie wzglednego bezpieczenstwa, ale nie wierze, ze naprwde sie nad nim litujesz. Tak mniej wiecej mieli ludzie starozytnosci. Smierc towarzyszyla im ciagle. Byla narzedziem i srodkiem. Mozna bylo zabic w majestacie prawa, ale tez w wewnetrznego poczucia, ze tka musi byc, ze z okreslonego interesu trzeba to zrobic i nie mialo sie z teog powodu wyrzutow sumienia. zycie nuie bylo latwie i nie stanowilo w zwiazku z tym wyzszje wartosci. Nie samo w sobie. To co sie liczylo to samo przezycie, a nie sens tego zycia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:19, 25 Sty 2007    Temat postu:

Zico napisał:

Cytat:
w imię wyimaginowanych przyjaciół jakimi były jiny?

Nie wiadomo, czy dżiny były tylko wyimaginowane. Nie zostało to jednoznacznie wyjaśnione, a wziąwszy pod uwagę, że Najara znała fakty, których nie powinna znać, można założyć, że były realne.


Zgadzam sie z Zico i zawsze mialam takie zdanie. Za dzuo wiedziala rzeczy, zeby to byly tylko wytwory jej umyslu.
Uwazam, ze nie byla taka sobie zwykla wariatka, ktora zeswirowala od misji. Jezeli Eliego ani Ewy nie nazywamy wariatami, to czemu ja mamy?

No generalnie zgadzam sie Zico z twoja ocena pokonywalnosci Xeny przez innych i to, ze wlasnie zawdzeczala zwyciestwa nie tylko swoim fizycznym umiejetnosciom, w momencie kiedy trafiala na godnego siebie przeciwnika, ale umyslowi i zdobytej wiedzy wojennej i strategicznej. Ale poeiwedz mi, gdzie ona przegrala z Callisto?
O ile pamietam, to Callisto raczej z nia przegrywala z prostego powodu, ze szybko sie nudzila i nie starczalo jej cierpliowsci na przeprowadzenie od poczatku do konca przemyslanego planu. Dla niej liczyla sie wesola rozpierducha i tyle i obwinianie innych za swoje porazki.
Jezeli jakos pokonywala Xene, to nie w uczciwej i prostej walce. Albo trucizna, albo boskie moce...

Cytat:

Gdybym miał podsumować te dwa odcinki, powiedziałbym, że akurat tutaj, Xena wcale nie była lepsza od swojej przeciwniczki. Metody miały podobne


W pewnym stopniu tak. Tez uwazam, ze nie byla lepsza. Metody jednak chyba mialy inne, ale wydaje mi sie, ze zbliozna motywacje. Obie wierzyly, ze postepuja slusznie i w imie dobra.


Cytat:
obie wobec Gabrieli obie były tak samo zaborcze i traktowały ją, jak swoją własność.


Tu sie nie zgodze. Byly jezeli juz to zazdrosne o nia i o siebie. Xena miala przeblyski traktowania jej jak wlasnosci, ale walczyla z tym. Najara mam wrazenie, ze tez by mogla, ale Najara byla na poczatku znajomosci z Gabriela, a Xena juz po dlugiej indoktrynacji przez nasza blondynke Smile
Przy czym zgadza msie, ze akurat w Crusaderze, to motywacje Xeny sa strasznie egosityczne. Po prostu jest dziko zazdrosna o G i chce ja odzyskac, wszelkie wyzsze dobro i frazesy o sprawiedliwosci ida w diably. Ale to w tym odcinku. W calym seirlau to nie mogep owiedziec, ze Xena byla taka jak piszesz. Kazda z nich naklepala drugiej psychicznie i fizycznie z roznych powodow podczas wspolnej znajomosci i nie mozna mowic, ze Xena to ta wredna zaborcza malpa nic nie dajaca z siebie i nie beda altruistyczna wobec G, a G to swieta i niewiina ofiara wojowniczki.

Cytat:
Późniejsze wydarzenia i stosunek Xeny do Najary determinuje już zazdrość i zaborczość Xeny.


W tym przypadku sie zgadzam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:37, 25 Sty 2007    Temat postu:

Jasmine napisał:
R napisał:
Skad wiesz czy by nie zniosla sprzeciwu? Zauwaz, ze G miala na nia wplyw. Mogla nia manipulowac, stawiac madrze okreslone zadania w sposob, nie wprost.

W drugim odcinku, gdy Xena nabawiła się okropnej szramy na nodze, Gabriela chciała jej pomóc, to Najara omało jej włosów nie powyrywała. Rozwścieczyła się jeszcze bardziej kiedy, Gabriela powiedziała, że nie słyszy tych jej jinów. Niektórzy ludzie po prostu się nie zmienią, Zwłaszcza tacy którzy cierpią na schizofrenię paranoidalną o tym by świadczyły głosy które tylko ona słyszała.


No wlasnie drugi odcinek. Juz pisalam, ze drugi odcinek jest pomylka. Najara jako taka, podstawa postaci, jej motywacji i odbioru jej to odcinek pierwszy. To jest Najara jaka jest. Odcinek drugi to na siel robienie z niej wariatki, egoistki , intrygantki i kogos kogo nalezy potepiac i nienawidzic. Ja mowie o Najarze z odcinka pierwszego. I uwazam, ze tak samo by sie pozmieniala jak Xena. Jezeli Xena mogla miec swoje demony, sluchac sie Alti i Aresa, a Gabriela ja od tego odciagac i zmuszac do walki, to mogla to samo zrobic z Najara. Poza tmy Jiny same dostrzegly w G moc i dobro, nie mogly jej skrzywdzic, a wiec i Najara nie mogla. Gdyby sprobowaly mysle, ze G by je pokonala a Najara odwrocila od nich.
Drugi odcinke to porazka, jezeli hcodzi o charakter Najary i wyjasnienie czym sie kieruje. Dla mnie ten odcinek to zawsze byl dowod na tchorzostwo scenarzystow, ktorzy sie przestraszyli odbioru stworzonej postaci na tle naszych bohaterek i jej oceniania. W pierwszym odcinku byla niejednoznaczna i nie taka zla.

Cytat:
R napisał:
Eli jest paskuda nawiedzona i odpowiedzialny jest za to co sie zlego w 4s dzialo <g>. Ewa jest pewna wypadkowa jego dzialan takze i tak samo jest mdla

Były momenty, że myślałam jak Ty, ale i wstrzymałam oddech kiedy ciachnął go Ares. No i praktycznie to od niego zaczął się zmierzch Bogów. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie te brednie o dziecku, którego nie spłodził, żaden mężczyzna.


Ja nic nie wstrzymywalam. Przykro mi, jakkolwiem uwiebiam Tima, to postac Eleigo jest przez niego zagrana koszmarnie, a w szczegolnosci scena smierci. To powinno byc odpowiednio wzniosle i pompatyczne, w koncu serial i odpowiednia otoczka, to cale posiwecenie itp. i ta smierci powinna byc moze i nierealna , ale z jakas taka moca przekazana, a mnie niestety ta jego mina i wywrocone oczy po prostu rozsmieszaly.
Smierc X i G na krzyzach i to jak zagraly to aktorki jest naprwde mocne, smierc Eliego jakas taka farsowa.


aniabyczek napisał:
Cytat:
Jak dla mnie owa historyjka z wojownuczka walczaca o jasnosc jest zbyt krotka. Uwazam, ze powinna byc bardziej rozwinieta, wiecej watkow.

Powinni nakręcić jeszcze przynajmniej z jeden odcinek. Byłam ciekawa czy wyjdzie ze śpiączki i czy znowu jej się w głowie nie poprzewraca.


Ja tez mialam ochote na kolejny odcinek. Moze nie ze wzgledu na zamkniecie watku postaci (ta spiaczka zostawia zawsze jakas furtke w przeciwienstwie do usmiercenia), ale bardziej z nadzie, ze moze jednka odwaza sie zrehabilitowac postac i dac jej druga szanse, jednak odkrecic to zle wrazenie z drugiego odcinka i uczynic z niej porzadna, fajna, lubiana drugoplanowa postac jak Efinie, bez przegiecia w strone kontrowersyjnosci postaci i jej motywow oraz sposobow dzialania.

Cytat:

Ps. Skąd się w zdaniu o posłańcu, wziął u Ciebie Res błąd, przecież go nie zrobiłam?


Zacytowalam cie tylko, nic nie zmienialam. Wlasnie dokladnie tak to napisalas. Mozesz poprawic to i ja poprawie Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 8:20, 26 Sty 2007    Temat postu:

Cytat:
Nawet złoczyńcy zasługują na sprawiedliwy proces.

Zauważ jednak, że Najara nie była policjantką. Ona prowadziła WOJNĘ. Jej armia, przeciwko armiom innych hersztów. A na wojnie obowiązują inne prawa. Stawianie jeńców przed alternatywą - albo przyłączasz się do nas, albo giniesz, było i tak humanitarne. I często stosowane. Na przykład przez Alexandra. Ale w późniejszych wiekach również (muzułmanie, a nawet hitlerowcy).
Cytat:
Nie zabiła, bo na drodze stanęła jej Gabriela i tylko przebijając ją, ostrze dosięgnęłoby Xeny.

Gdyby naprawdę chciała zabić X, mogłaby na sto sposobów usunąć G z drogi. Nie zrobiła tego, bo wiedziała, że złamałaby tym serce Gabrieli. Wówczas G nigdy nie zostałaby z nią z własnej woli.
Cytat:
Mogła pozwolić Najarze spaść w na dno dziury w tej jaskini, ale dzięki Gabrieli (znowu), zakuła ją tylko w kajdany.

No właśnie. Dzięki Gabrieli. Gdyby nie ona, to Xena pewnie zachowałaby się, jak z Callisto, i poczekała aż Najara sama spadnie.
Cytat:
To swiat serialu tv, owszem, oparty na naszych realiach, ale realia starozytnosci byly inne.

Tutaj się nie zgodzę z Tobą, Res. Owszem, możemy sobie pogadać, że naprawdę było inaczej. Ale gdy chodzi o fakty z fabuły serialu, musimy trzymać się założeń serialowych. A one zakładają istnienie jakiegoś systemu penitencjarnego.
Cytat:
Ale poeiwedz mi, gdzie ona przegrala z Callisto?

Choćby w Powrocie Callisto. Za pomocą prostego fortelu. Xena wytrąca czakramem miecz Callisto, Call rzuca sztyletem w jakąś dziewczynkę, Xena skacze i łapie sztylet, a po chwili już ma ostrze miecza na szyi. Oczywiście Call nie chciała zabić Xeny, ale mogła to zrobić już wówczas.
[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:
Metody jednak chyba mialy inne

W sensie podobieństwa metod miałem na myśli, że obie walczyły ze złem mieczem, nie dobrym przykładem. A poczynania Xeny nieraz każą się zastanowić, czy ona w ogóle się coś zmieniła, czy tylko zmieniła stronę konfliktu.
Cytat:
Byly jezeli juz to zazdrosne o nia i o siebie.

Akurat, zazdrość, mogę zrozumieć. To głęboko ludzka i naturalna motywacja. Zresztą Gabriela też bywała wściekle zazdrosna o Xenę. Kłopot w tym, że stosunki między nimi zbyt często określa przewaga fizyczna Xeny. Liczą sie tylko jej ambicje, jej uczucia i jej racje. Gdy Gab robi coś wbrew im, wtedy obrywa. A nawet jeżeli nie, to i tak wszyscy przyznają rację Xenie. Nie mówię, że Xena nic nie daje z siebie. Niewątpliwie kocha Gab. Ale trochę na tej zasadzie, że oddałaby za nią życie, ale nie liczy się z jej zdaniem i uczuciami.
Cytat:
No wlasnie drugi odcinek.

Ja nie odbieram drugiego odcinka tak jednoznacznie źle. Rozumiem motywacje Najary. Wykorzystuje po prostu swoje atuty w dążeniu do celu. Tak, jak Xena wykorzystała jej słabości w Crusader. Efekt psuje scena walki z bandytami. Znowu Najara nie popisuje się inteligencją. Gdyby wtedy stanęła do walki i pomogła Xenie, miałaby już Gab kupioną na dobre.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
red
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 19 Cze 2007
Posty: 4676
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Moderacja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:44, 19 Cze 2007    Temat postu:

oj, Najara byla smerfastyczna Very Happy
fajnie bylo zobaczyc det Lily Rush [Cold Case - Kathryn Morris] w roli krzyczacej i zeschizowanej wojowniczki Laughing
uwazam, ze mogli ja tam jeszcze wkrecic do kilku odcinkow i daje BIG plusa scenarzystom za to ze jej NIE usmiercili!

btw: jej popisy na koniu w pierwszym odc byly calkiem imponujace...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:37, 20 Cze 2007    Temat postu:

Tak. To ciekawa postać i niejednoznaczna. Jakoś argumenty Xeny, przeciwko niej, zupełnie mnie nie przekonywały. Postawa moralna Xeny w odcinku Crusader jest co najmniej wątpliwa. Ale o tym odcinku będę wkrótce pisał, więc będzie jeszcze okazja pogadać. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Annica
Evil Szamanka



Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: łódzkie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:42, 18 Wrz 2007    Temat postu:

Akurat dzisiaj oglądałam odcinek "Krzyżowiec", to się troszkę wypowiem. Na początku poszłam łatwym tropem - skoro jest taka dobra i miła, to coś musi być z nią nie tak. I najpierw to "nie tak" (zabijanie tych, którzy nie chcą się nawrócić) potępiałam, ale z drugiej strony spojrzałam na to inaczej, przez pryzmat dzisiejszych czasów, np. kary śmierci. Nie chce się tutaj zagłębiać w szczegóły, ale sprawa jest podobna i kontrowersyjna - czy mamy prawo oceniać, czy ktoś sie zmieni czy nie? Inna sprawa, ile osób naprawdę stosuje w dzisiejszych czasach taką taktykę i nie jest ona zbyt często potępiana... W jej postaci podoba mi się motyw przytułku i jakiegoś celu w życiu, do którego dąży i pod który prowadzi swoje życie. Ale trudno określić jej moralność - to, co robi, może i jest w pewnym sensie złe, ale też po trosze słuszne.

Inna sprawa, w tym odcinku zdziwiła mnie postawa Gabrieli, która tak zafascynowała się Najarą, że "zapomniała" o Xenie, chciała działać z N, a nie martwiła się o los Xeny, gdy poszła załatwić tego łotra. Tak bardzo chciała znaleźć dla siebie jakąś filozofię, że ślepo szła za N. A posunięcie Xeny? Prawda jest taka, że ma "wiele talentów" i w tym przypadku spryt pomógł w walce, w której w tym przypadku sobie nie poradziła. Nie da się ukryć, że w ostatecznym rozrachunku Xena sobie radzi, chociaż w jakimś sensie pograła "na osobie Gabrieli", choć wiedziała, że sama ma taka samą "słabość" (jak to nazwała) - właśnie Gabrielę i też by tak postąpiła w sytuacji N.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atalanta
Królowa Amazonek



Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:00, 02 Sie 2008    Temat postu:

Trochę tutaj nudno ostatnio, więc wklejam pościk o Najarze Kwadratowy

R napisał:
Xena nie byla w niczym lepsza od Najary. Mordowala ludzi w imie wlasnych zachcianek, a pozniej dostala druga szanse i tez w jej ramach zabijala ludzi, bedac sadem, oskarzycielem i katem. Jezeli jej wolno bylo, i nie twierdze, ze byla z tego powodu zla, to dlaczego Najarze nie?


Ponieważ Xena mordowała z głupoty, a Najara w imię wyższej sprawiedliwości. I to tylko taka różnica. Głupotę można zrozumieć, brak szacunku dla życia, prymitywizm, ale nie znoszę fanatyzmu. Każdy z tych ludzi, których więziła Najara teoretycznie miał szansę na zmianę. Xenie zajęło to lata, Najarze jak do tej pory w ogóle się to nie udało, a tym, których zabijała, dawała tylko kilka dni, żeby nawrócili się na światło. Buzia aniołka, kwieciste mowy, na które nabierała się Gabriela, a pod osłoną płaszcza miecz i sztylet (btw coś mi to przypomina i to już nie jest serial since fiction). Xena była wojownikiem, zabijała w ferworze walki, nie zabijała jeńców, a jeżeli robiła to wcześniej, to tak jak mówię, bo miała taki kaprys. Ludzie byli jej obojętni, nie miała żadnego szacunku dla ich życia, nawet nie bardzo miała szacunek dla swojego własnego. Ja wcale jej nie usprawiedliwiam, nie o to tutaj chodzi. Tylko o to, że Najara myśli, że to co robi jest dobre. Pozwala prowadzić się jak ślepa owieczka przez te jiny, które każą jej mordować. Xena nigdy się nie łudziła co do moralnego wymiaru swoich poczynań. I dlatego uważam, że Najara jest od Xeny gorsza. Xena ma rację, kiedy mówi, żeby nie ufać nikomu, kto każe ciągle czynić dobro, a trzyma w dłoni miecz.

Co się tyczy zazdrości obu o Gabrielę, to pozwolę sobie zauważyć, że Najara, tak jak Eli, wkłada do głowy Gabrieli bzdury, w które ona zaczyna wierzyć. Moim zdaniem Xena nigdy tego nie robiła. Pozwalała szukać Gabrieli swojej własnej drogi. Kiedy chciała iść ścieżką miłości, to z bogiem, kiedy chciała wystawić sztukę, nie ma problemu, kiedy chciała wrócić do domu, bo spanikowała i zastanawiała się czy to dla niej ta cała zabawa, Xena też nie miała nic przeciwko. Więc o co chodzi? Już w "Crusader" widać, że Najara nie uznaje półśrodków. Wszystko jest czarne albo białe i tym chce zarazić Gabrielę. Możliwe, że w The Convert chciano pokazać jaka to Najara jest zła. No i rzeczywiście, po obejrzeniu tego odcinak, już nikt nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Najara nie pozwala Gabrieli dokonać wybory, kiedy ona chce pomóc Xenie. To jest fanatyzm. Ślepe wierzenie w cel, który przysłania szacunek dla czyiś uczuć względem kogoś innego, który w ogóle wszystko przysłania. Mimo to, nawet bez tego odcinaka i tak widać gołym okiem o co chodzi. Najara nigdy nie była sobą. Dała się opętać przez jiny i ślepo wierzyła w to, co mówią. Później wierzyła w ścieżkę miłości i nie przebierała w środkach, aby nawrócić na nią Gabrielę. Najara wierzy w coś, ale nie ma pojęcia na czym polega to, w co wierzy. Czy ktoś oglądał "Rękę Boga". Pisząc tego posta, mam ciągle ten film przed oczami.

Uwielbiam scenę w The Convert, kiedy Xena rozmawia z Gabrielą przy kolacji. Świetna scena!!! Moim zdaniem jedna z lepszych. Xena robi to rzadko, ale właśnie teraz wie, że Gabriela z tą swoją miłością przeholowała i mówi jej wprost, co ma zrobić: "Ona jest fanatyczką. Nie ufaj jej." Ja jej uwierzyłam na 100%. Te słowa nie wynikały z zazdrości o Najarę, oj nie. Pamiętajmy, że Xena oddała Gabrielę pod jej opiekę. Jasne, że wróciła, kiedy tylko się dowiedziała, co znaczy nawracać innych na światło. Trzeba pomyśleć, co by się stało z Gabrielą, gdyby się sprzeciwiła metodom Najary. Jak na mój gust o tym wtedy pomyślała Xena.

Wizja śmierci Xeny i Gabrieli jest straszna, ale dlaczego za tą śmierć obwinia się Xenę, nie mam pojęcia. Poza tym Gabriela sama mówiła w One against an army, że kiedy decydowała się na życie razem z Xeną, wiedziała, że to tak może się skończyć i że nie boi się śmierci. Sama widziała wizję, mogła odejść, ale nie zrobiła tego. To było jej przeznaczenie. Poza tym nigdy nie opuściłaby Xeny.

I ostatnia rzecz. Wiadomo, że Gabriela nie ma zbyt silnej osobowości. To znaczy raz ma, a raz nie ma. Wkurza mnie ten brak zdecydowania scenarzystów Evil or Very Mad W każdym bądź razie Gabriela daje się łatwo urabiać pod pewnymi względami. Jeżeli Xenie by zależało na tym, żeby zrobić z niej wojownika, to terminatorka oglądalibyśmy już po pierwszym sezonie. Xena bardziej, strasznego użyję tutaj słowa, ale inne nie pasuje, wychowuje Gabrielę. Pokazuje jej różne aspekty życia i pozwala dokonywać wyborów. Można się kłócić, że Gabriela też wnosi coś do życia Xeny ble, ble, ble. Tylko, że Xena wie czego chce, a Gabriela nie ma pojęcia na chwilę obecną. Przypominam, że jesteśmy w czwartym sezonie. Zico pisał, że często Gabriela obrywa od Xeny, która nie liczy się z jej zdaniem. Niekiedy jest wręcz na odwrót. Na przykład to za namową Gabrieli, Xena decyduje się na współpracę z Callisto w Sacrifice. Xena nie daje dojść Gabrieli do słowa, kiedy sprawa dotyczy wojowania i wcale jej się nie dziwię.
Dla mnie najbardziej niezrozumiałe jest to, że nagle w 4 sezonie!!! okazuje się, że Gabriela jest naiwna. Nie ma żadnych wątpliwości, że chce zostać z Xeną, ale jak można zostać z Xeną i żyć tak jak mówi Eli czy Najara. To się wyklucza. Chyba, że ona będzie głosić miłość, a Xena będzie jej bodyguardem Very Happy Ale widzimy w Ideas of March, że to się nijak ma do rzeczywistości, bo Gabriela nie jest fanatyczką, bo kocha Xenę i nie będzie stała z założonymi rękami kiedy dzieje jej się krzywda. Ona tylko nie umie pogodzić jednego z drugim, a moim zdaniem można było tak zrobić. Gabriela nie jest jeszcze świadoma pewnych rzeczy, przede wszystkim tego, że nie można nigdy popadać w skrajności. Właśnie to jest złe. Od tego odeszła Xena i w tym tkwi Najara. Gabriela niebezpiecznie zmierza w skrajną i głupią wiarę, miota się. Tylko nie wiem po co? Ponieważ moim zdaniem ta postać była kreowana na kogoś innego w poprzednich sezonach, a tutaj nagle jeszcze krok i niewiadomo co będzie. Gabriela za dużo widziała, żeby wierzyć, że wszyscy mogą być dobrzy i czynić dobro. Jak dla mnie jest to strasznie złe wyprowadzenie postaci. Ona miała być wojownikiem tylko, że mądrym i sprawiedliwym, miała być Xeną tylko 4 poziomy wyżej, a zrobili z niej buntowniczkę, no bo tak to wygląda.
Postać Najary uwydatnia tylko to, co dzieje się z Gabrielą, a to co się dzieje nie jest dobre. Ta relacja jest świetnie pomyślana, ale ja nie lubię Najary właśnie przez to, że robi Gabby wodę z mózgu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:34, 02 Sie 2008    Temat postu:

Koniec miłości, Res? Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:05, 02 Sie 2008    Temat postu:

zico milosc jest slepa

odpowiem pewnie juz po fescie, bo kurcze czasu nie mam zupelnie <g>
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
atalanta
Królowa Amazonek



Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:56, 26 Wrz 2008    Temat postu:

R chętnie przeczytam, co sądzisz na temat mojego postu, nadal czekam na obiecaną odpowiedź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:55, 26 Wrz 2008    Temat postu:

atalanta napisał:
Trochę tutaj nudno ostatnio, więc wklejam pościk o Najarze Kwadratowy

Cytat:
R napisał:
Xena nie byla w niczym lepsza od Najary. Mordowala ludzi w imie wlasnych zachcianek, a pozniej dostala druga szanse i tez w jej ramach zabijala ludzi, bedac sadem, oskarzycielem i katem. Jezeli jej wolno bylo, i nie twierdze, ze byla z tego powodu zla, to dlaczego Najarze nie?


nie pamietam co chcialam napisac
poza tym jestem po spozyciu, chce sie nie obudzic wiececej, nie wiem co mi wyjdzie ponizej

Cytat:

Ponieważ Xena mordowała z głupoty, a Najara w imię wyższej sprawiedliwości. I to tylko taka różnica. Głupotę można zrozumieć, brak szacunku dla życia, prymitywizm, ale nie znoszę fanatyzmu.


Sorry nie zrozumialas mnie. Ja pisze o Xenie po Sinsowej, kiedy wedruje po swiecie i naprawia zlo. W tym okresie nie morduje z glupoty, tez ma wyzsze cele, uwaza, ze podaza juz dobra sciezka, pomaga ludziom. Powtarzam: jest sadem, oskarzycielem i ktaem w jednym PO DOSTANIU DRUGIEJ SZANSY OD ZYCIA. Nie robi tego po wplywem zadnych duchow, omamow swiadomosci, objawien, czy religii. Robi to swiadomie, z premedytacja, z przekonaniem, ze postepuje sluznie, na zimno i na trzezwo. Nie mam jej tego za zle, nie uwazam, ze czyto z niej potwora. Jest takim starozytnym gosciem z Pragnienia smierci i jako tako jej osady i jej poczucie sprawiedliwoci mi sie sprawdza i chyba tym ludziom, ktorym pomaga tez. Jako nikt nie leci jej zadenuncjowac, ze nie ma dwoch zer w licencji ani srebrenj gwiazdy, a mimo tego zabija sobie ludkow po gocincach, samej oceniajac czy jej wolno, czy nie. A teoretycznie powinna kazdego wziac zywcem i zawlec na postronku przed wiejki sad, nieprawdaz?
Dlatego tutaj nie widze wielkiej winy Najary. Moze byc fanatyczak, ale nawet jak na fanatycznie postepuje jak dla mnie zupelnie trzezwo, logicznie, a przede wzystkim nie robi nic, czego sama Xena tez w sumie nie robi.


Cytat:
Każdy z tych ludzi, których więziła Najara teoretycznie miał szansę na zmianę. Xenie zajęło to lata, Najarze jak do tej pory w ogóle się to nie udało, a tym, których zabijała, dawała tylko kilka dni, żeby nawrócili się na światło.


Tak, a gdzie jest powiedziane, ze ona zadala od ludzi jakichs dowodow wiary, naglego postepowania dobrze, sprawdzala to itp? Zadala tylko przyjecia jej religii, co mialo miejsce takze w naszej historii o czym wiesz.
Poza tym co to za dylemat? Ja jeszcze rozumiem jakby kazala komus robic sie zlym. Ale ona mowila, masz wybor, zaczniesz podazac droga swiatla albo cie zabije. Jak dla mnie koncepcja zupelnie do przyjecia. A dzisiaj kara smierci albo filmowi msciciele? Czy nie przyklaskujesz, nie trzymasz kciukow za bohaterem typu Szwarc albo Norris, ktorzy wobec bezsilnego wymiwaru sprawiedliwosci urywaja jaja gwalcicielowi, ktory zagwalcil, zabil i sie nasmiewa? A Najara az tak drastyczna nie byla, ona tylko dawala wybor pod presja,. Co ro bandziora koasztowalo nie zgodzic sie? Naprwde tego nie rozumiem, nagle okazywali sie tacy przywiazani do swoich idealow, wierzyli w onnych bogow, czy mieli za nic mozliwosc uratowania skory? A wystarczylo, ze powiedzieli tak i juz mieli swiety spokoj. Wiec ja jakos nie wierze w te czesc scenariusza, naciagane to jak cholera w tym starozytnym swiecie. Nie wiem czy Najara jakos sprawdzala prawdomownosc, wydaje mi sie, ze nie, ze tego nie robila, ale nawet jezeli tak i Jiny wykazywaly falszywych, ktorzy wcale nie mieli zamiaru zerwac z wystepkiem i dalej innym robic kesim, to ja nie widze problemu w ich eliminacji. Naprwde uwazasz, ze fajnie, sprawiedliwiej i moralniej, jest wypuscic hoscia, ktory NA PEWNO przy nastepnej okazji zabije, zgwalci, spali, obrabuje, sprzeda w niewole niewinnych ludzi? A wystarczylo bby po prostu doznali obajwienia i zaczeli b yc dobrzy. To takie zle? Przeciez kazda religia na swiecie do tego dazy, pelno w kazdej swietych ludzi, ktorzy sie ponawracali, ktorzy krzewili swoje wierzenia, ktorzy zmieniali innych. A ze pod presja? A jak nie rozumieja inaczej? Sama powiedzialas, ze kazda z dziewuch potrzebowala lat. Zauwaz lat oplaconych istnieniami innych. Najara stsowala po prostu niezbedny skrot. Jak z wirusem, goraczka. Pewnie, ze nacjonalizm i fanatyzm dzis jest bardzo zle odbierany i przeprowadzany, ale to w wykonaniu najary w pierwszym odcinku jak dla mnie jest niewinne wrecz wobec tego do czego pozniej posunal sie kosciol katolicki czy islam w naszej rzeczywistosci. Ze od tego sie zaczyna? To starozytnosc, to inne kwestie moralne, gorsze rzeczy mialy tam miejsce. Najara wrecz objawiala dziwaczne milosierdzie - nikt tam nie dawala drugiej szansy, wyborow. Wroga sie zabijalo, zlodziei sie zabijalo, bandytow sie zabijalo, a nie resocjalizowalo.


Cytat:
Buzia aniołka, kwieciste mowy, na które nabierała się Gabriela, a pod osłoną płaszcza miecz i sztylet (btw coś mi to przypomina i to już nie jest serial since fiction).


Gabriela ciagle sie na cos nabierala i nie tylko na kwieciste mowy Najary. Najara miala jeden wazny argument - wiedziala rzeczy, o ktorych wiedziec nie mogla gdyby byla tylko wariatka.
Joanna Darc jest swieta i patronka Telewizji, nie sadzisz, ze ma bardziej splamione krwia rece niz Najara?
Jest od niej lepsza? A moze gorsza?
A wiesz, ze do zguby doprowadzila ja pycha? Bo sciagnieto ja z konia za modne fatalaszki, ktorych normalnie by nikt w bitwe nie przywdzial. Ale ona musiala miec plaszcz z konia do ziemi, krolweki, swiadczacy o jej niezwykosci.
A swiety kosciola protestnackiego, Krol Karol, ten ktorego Cromwell scial. PRzeciwnikow politycznych dusil, smazyl, wyrywal zeby, jezyki i oczy i takie tam, a jest dzis swietym.

Cytat:
Xena była wojownikiem, zabijała w ferworze walki, nie zabijała jeńców, a jeżeli robiła to wcześniej, to tak jak mówię, bo miała taki kaprys.


No tak, no prawda... Male ale, Xena jakos malo kiedy PROBOWALA jencow brac. Nie zabijala ich, bo nie miala juz kogo <g>
Nie lapala tez ludzi i nie dostarczala ich na posterunki wiejskie.
Zabijala w feworze walki? No owszem, owszem, ale czy niejednokrotnie mogla raczej kogos ogluszyc niz wbija mu miecz w bebechy? Wybor nalezal do niej. Jest na tyle super wojowniczka, ze zawsze ma wybor


Cytat:
Tylko o to, że Najara myśli, że to co robi jest dobre.


Xena tez tak mysli, Gabriela tez tak mysli (az Dahak jej pokaze ,ze sie moze mylic), ja tez tak mysle. Wiec?
Co tak naprwde jest zle? A co moze jest po prostu mniejszym zlem lub kwestia moralna danej kultury? Czy zabijanie jencow na rzymskich arenach bylo zle? Dla Rzymian nie, bo na arenach gineli przestepcy, ludzie prawomocnie skazani, wcale nie je meczennicy.
Zalujesz kazdego przestepcy, jezeli wiesz, ze dostal prowomocny wyrok?

Cytat:

Pozwala prowadzić się jak ślepa owieczka przez te jiny, które każą jej mordować.


No i to jej wina? Jiny sprawiaja wrazenie realnych, wiec ja bym dawala jej nieco luzu i mozliwos bycia ofiara, a nie do konca zimnym, bezwglednym katem. Ja tam widze, ze ona naprawde wierzy, nie jest dewotka, nie jest obludna, wierzy w to co jiny jej mowia.
I nie powiem, ze jiny kaza jej tylko mordowac. One kaza jej walczyc ze zlem i nawracac. Ona nie wlazi do wiochy i nie zabija na lewo i prawo ot tak. Jest ortodoksyjna, ale mimo wszystko nie stosuje zasady zabijmy wszystkich bog rozpozna swoich.

Cytat:
Xena nigdy się nie łudziła co do moralnego wymiaru swoich poczynań.


PO dostaniu drugiej szansy?
Ja tam widze, ze ja G jeszcze skutecznie umacniala co do moralnego wymiaru. Czy gdziekolwiek padlo, ej Xena, wezmy i puscmy wolno albo zwiazmy i oddajmy szeryfowi?
Xena przed dostaniem szansy wybrala autodstrukcje i destrukcje z racji zemsty za galijke.
Po nawrocen iu, powiedz w imie czego lazla po goscincu i pomagala tym ktorzy tego chcieli czy nie chcieli? Gorzej ona dopuszczala do glosu prywatne porachunki, nie tylko chec naprawienia tego co zle.
Jak dla mnie wciagniecie Amfipolis w wojne z Atena bylo wredne, nawet jesli mieszkancy kiedys jej nakopali bez powodu.


Cytat:
I dlatego uważam, że Najara jest od Xeny gorsza. Xena ma rację, kiedy mówi, żeby nie ufać nikomu, kto każe ciągle czynić dobro, a trzyma w dłoni miecz.


ha ha i spojrzmy dordzy panstwo na Gabinatora. Taka milusia, moralna, a w co sie zmienila? Jiny ja zmienily? A nie przepraszam, to ta wredna mapla Xena Mowiac jej miedzy innymi, ze zabijanie jest be i ze trzeba nosic na sumieniu kazdego komu sie zycie odebralo...
Nie jest gorsza. Dla mnie ani lepsza, ani gorsza od Xeny. Obie pozytywne w tym zabijaniu, ktore czynily.
Obie negatywne w zazdrosci o Gabriele i prywacie.

Cytat:

Co się tyczy zazdrości obu o Gabrielę, to pozwolę sobie zauważyć, że Najara, tak jak Eli, wkłada do głowy Gabrieli bzdury, w które ona zaczyna wierzyć. Moim zdaniem Xena nigdy tego nie robiła. Pozwalała szukać Gabrieli swojej własnej drogi. Kiedy chciała iść ścieżką miłości, to z bogiem, kiedy chciała wystawić sztukę, nie ma problemu, kiedy chciała wrócić do domu, bo spanikowała i zastanawiała się czy to dla niej ta cała zabawa, Xena też nie miała nic przeciwko.


no moze...
ale jednoczesnie swoj swiatopoglad jakis tam swiadomie czy nie tez saczyla, A przede wszystkim... zakochanie sie Smile

Cytat:
Więc o co chodzi? Już w "Crusader" widać, że Najara nie uznaje półśrodków. Wszystko jest czarne albo białe i tym chce zarazić Gabrielę.


Xenie to tez sie zdarzalo, ale moze rzeczywiscie nieco bardziej brodzila w szarej sferze.

a dalej mi sie nie chce see ya
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Bohaterowie i Wrogowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin