Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP
Xena Warrior Princess
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Xena i Gabriela. Która, którą?...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Eternal Friends
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 3:35, 01 Paź 2006    Temat postu:

o, tak, zmiana frontu <g>
jak na standardy amerykanskie
tylko ona od dosc dlugiego czasu mieszka w NZ i jak na tamte standardy to kiepsko bardzo

oj nie przesadzaj, w Ameryce trzeba byc wspanialym? Wieksze drewna od ROC i LL razem wzietych z lat ich sczeniecej mlodsci wielkiej, kiedy mialy zerowe doswiadczenie, zdobywa laury i statuetki. No bo wlasnie Ameryka, gdzie mozna zostac gwiazda i bozyszczem mas i ekranu wcale nie dlatego, ze jest sie dobrym aktorem.
Uwazasz, ze Arnie i Sly to jak zaczynali to byli swietni? Nie powiem tez, ze sa niczym i glupimi miesniakami, bo Sly pokazal, ze obecnie potrafi zupelnie dobrze zagrac. No oczywiscie, ze to Hopkins nigdy nie bedzie, ale naprawde duza droge przeszedl od Rambo First Blood do Cartera. No i nie piszalam przeciez, ze ona jest super i gwiazda kinowa. Jest dobra aktorka telewziyjna, a ty ja za to przydeptujesz i twierdzisz, ze aktoreczka jednej roli.
Pewnie ja cie nie przekonam, ale ty mnie tez nie, ze ona przyzwoita aktorka jak na takie produkcje jest. I uwazam, ze poradzi sobie z wiekszoscia rol w serialu dowolnym, czy filmie tv.
Ja uwazam, ze moze zagrac kazda postac, na jaka wygra casting. I jak widzisz wiedza behindowa sie przydaje i mowie to z okreslonych doswiadczen, a nie z palca wyssane.

Kurs kelnerek?
Wiesz, to ty podobno jestes tutaj Gabbystowiec, ja taka zlosliwa wobec niej nie jestem <g>
A pytanie bylo do Naczelnego Gabbystowca, czyli Lelum. Ona powinna miec tutaj cos do powiedzenia porzadnie.

Cytat:
Takie zaszufladkowanie nie zawsze jest złe. Przecież, gdyby nie postać Gabi, ROC w ogóle by nie mogła zaistnieć w kulturze masowej. Grałaby jakieś tyły w produkcjach telewizyjnych klasy B i to szczyt. Takich aktorek jest tam do metra...


Ale czy to jakikolwiek dowod na to, ze nie poradzi sobie w innej roli i ze nie jest w miare dobra aktorka?
A skad wiesz, ze by nie zaistniala?
Xena wcale nie byla synonimem sukcesu. Dla amerykanskiej aktorki wygranie castingu w jakims kraju na koncu swiata, to najczesciej smierc zawodowa. Dlatego inne kandydatki na Xene porezygnowaly z tej roli <g>
Moze faktycznie gralaby ogony... A moze zdecydowalaby sie na teatr... Chociaz, jezeli ona podchodzi tak jak podchodzi do komercionalizmu, to by nie byla zmartwiona graniem ogonow. Jej po prostu NIE ZALEZY na byciu gwiazda. A zeby nia byc trzeba wiele poswiecic, glownie rodzine... A na to nie pojdzie ani ona, ani LL. ROC kocha projekty artystyczne, niedochodowe i niegdy to jej nie zaprowadzi do jakichs wiekszych rol.
I nadal to nie jest dowod na to, ze jest zla aktorak i aktorka jednej roli <g>
To jest najwyzej dowod na to, ze w Ameryce jest sie trudno wybic i takze bardzo dobrym aktorom, bo w tmy biznesie i swiatku wcale o umiejetnosci nie chodzi <g>.

Cytat:
Tak się mówi; ale sama przyznasz, że aktorstwo to nie jest taka zwykła profesja, jak, dajmy na to, murarz. To, że się jest dobrym rzemieślnikiem, tutaj nie wystarcza. Zajmujesz się też, poniekąd, tworzeniem sztuki, więc wiesz, że pewien poklask jest niezbędny w tej branży


Nie wystarcza do zapisania sie na wieki na kartach historii i stania sie legenda. Przynajmniej przez okres 3 pokolen <g>
Do wszlekich innych rzeczy wystarcza. I owszem jest to zwykly zawod. To nie jest stawanie sie bogiem. Swietny rzemieslnik murarz bedzie stawial porzadne domy, ktore sie po prostu nie zawala, ale watpie, zeby ktos pamietal jego imie, swietlny rzemieslnik aktor bedzie gral role charakterystyczne, moze nie specjlanie wybitne i nie za miliony, ale zagra je dobrze i bedzie potrafil zagrac kazda. Powiem ci, ze Hopkins uwaza sie wlasnie za takiego rzemieslnika.
Tworzenie sztuki? Nie. Nie dzis. Moze kiedys. Dzis to przede wszystkim rozrywka. Ja nie oczekuje od filmow sztuki. Wrecz przeciwnie, ja oczekuje porzadnego stania na ziemi tych produkcji, porzadnje fabuly, dialogow i dorpacowania w kazdym szczegole. Nie oczekuje rozdmuchanych widowisk, w ktorych nikt nie wie o co chodzi. Film ma na siebie zarabiac, a oprocz tego ma byc strawny i interesujacy dla widza. Dlaczego wielkie kichy zaraz nazywa sie arcydzielami i kinem artystycznym? To taka sciema jak sie jednemu z drugim film nie uda, to wciskaja kity, ze ja go nie rozumiem i snie nie znam, bo to artystyczne <g>
Dramat ma byc dramatyczny, dokument dokumentalny, wzruszjajacy wzruszac i kit im w oko, ze przykleja do teog etykietke artystyczny.

No przykro mi - tak jak napisalam to ne sa seriale SF jak dla mnie. Sa w miare dobre, oczywiscie, ale to nie SF... Wiec nie mozna ich porownywac z BSG. Do tego samego typu co te dwa sie nie zalicza, jezeli chodzi o nomenklture.

Ach czlowieku malej wiary Smile

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:37, 01 Paź 2006    Temat postu:

Wiem, że Renee mieszka teraz w Nowej Zelandii. Dziwisz się? To piękny kraj. Gdybym mógł, sam bym się tam przeniósł. Nie zmienia to, jednak, faktu, że jest aktorką amerykańską. Więc i amerykańskie standardy są, jak najbardziej, na miejscu. A nie sądzę, aby jej sposób prowadzenia się, jakoś szczególnie negatywnie wyróżniał ją spośród innych aktorek.

O, tak. Z pewnością sława wielu amerykańskich aktorek (?) jest zupełnie nieproporcjonalna do ich rzeczywistego poziomu umiejętności. Czasem wystarczy w odpowiednim momencie zdjąć bluzkę. Ameryka kocha gwiazdy. Ale nawet i w takim przypadku potrzebna jest duża charyzma aby się wypromować. A ROC tego nie potrafi, albo nie chce (twoja wersja). Przyznasz, jednak chyba, że jest w Ameryce całkiem spora grupa rzeczywiście dobrych aktorów. Jakie by miała z nimi szanse konkurując do naprawdę dużej roli?
Nigdy nie uważałem Sylwka za tępego mięśniaka. Facet ma jedno z najwyższych IQ w branży. Owszem, można na niego patrzeć przez pryzmat "Rambo", ale można i przez "F.I.S.T." Patrząc na ROC przez pryzmat Gabrieli, też ktoś mógłby zobaczyć w niej tylko niedojrzałą mięśniaczkę. Ja, jednak, wbrew pozorom, tego nie robię. Doceniam jej rolę w XWP, ale nie przesadzajmy... Nie było to aż takie wielkie wyzwanie.
Naturalność, sympatyczna buzia i sprawność fizyczna wystarczyły. Może zmieniłbym zdanie, gdyby rzeczywiście zagrała w czymś dużego formatu, ale to jej chyba nie grozi...
Cytat:
Kurs kelnerek?

Rzeczywiście, złośliwość nie na miejscu.
Cytat:
Powiem ci, ze Hopkins uwaza sie wlasnie za takiego rzemieslnika.

Kogoś o takiej pozycji zawodowej, jak Hopkins, może być stać na oryginalność. Bo wbrew temu co mówi, jednak jest gwiazdą.
Cytat:
Ja nie oczekuje od filmow sztuki. Wrecz przeciwnie, ja oczekuje porzadnego stania na ziemi tych produkcji, porzadnje fabuly, dialogow i dorpacowania w kazdym szczegole. Nie oczekuje rozdmuchanych widowisk, w ktorych nikt nie wie o co chodzi. Film ma na siebie zarabiac, a oprocz tego ma byc strawny i interesujacy dla widza. Dlaczego wielkie kichy zaraz nazywa sie arcydzielami i kinem artystycznym? To taka sciema jak sie jednemu z drugim film nie uda, to wciskaja kity, ze ja go nie rozumiem i snie nie znam, bo to artystyczne <g>

Chała zawsze jest chałą. Czy to artystyczna, czy komercyjna. Uważasz, że nie ma dobrego kina artystycznego? Ja właśnie oczekuję od kina sztuki. Jest bardzo wiele przykładów na to, że film trzymający wysoki poziom, może być jednocześnie ciekawy, a nawet widowiskowy. To po prostu kwestia talentu twórców.

No, rzeczywiście. Lady Macbeth jak żywa. Chociaż sam Macbeth jakiś taki o aparycji Kuby Rozpruwacza...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lelum
Oferma(Joxer)



Dołączył: 29 Cze 2006
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 20:17, 01 Paź 2006    Temat postu:

Renee mieszka w LA i tam spedza wiekszosc czasu. Ma rowniez dom w NZ.

Co do szkoly aktorskiej.
Oto pelna nazwa tej szkoly: High School for the Performing and Visual Arts w Houston.Renee wymieniana jest jako jedna ze znakomitosci taj szkoly np. tu
[link widoczny dla zalogowanych]
Spedzila tez troche czasu w Anita Jesse Studio, gdzie w ramach lekcji nakrecili Enter( z Jedem Sura 'flus jeden')
Jej mozliwosci mozna bylo zobaczyc w monodramie przygotowanym na conwent w 2004. Niezle zaprezentowala sie w ambitnym krotkim filmie "One Weekend a Month" gdzie nie mieli sztywnego scenariusza ( film do sciagniecia z oficjalnej strony Renee)

Zico nie wiem czy twoje zdanie o aktostwie ROc jest poparte jakas wiedza czy tylko zdaniem zwyklego ogladacza. O roli Lady Makbet wypowiedziala sie osoba, ktora jest aktorka na tej stronie: [link widoczny dla zalogowanych]
Oczywiscie jest to tez opinia fana, ale jej podejscie jest poparte wiedza i praktyka w zawodzie.

Malzenstwo Renee.
Renee rozstala sie ze Stevem w zeszlym roku przed zajsciem w ciaze.
Obecnie chyba nie jest zwiazana z flusiem, bo sama o sobie wyrazila sie 'samotna matka'

ROC w tej chwili zajmuje sie postprodukcja "Diamonds and Guns" i stad te nowe malowidla w sprzedazy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Luna
Bogini - Administratorka



Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 914
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 320 m n.p.m.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:47, 01 Paź 2006    Temat postu:

Mam taka prosbe jezeli chcecie rozmawiac o Renee to założcie osobny temat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
R
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 4178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:08, 01 Paź 2006    Temat postu:

Zico nadal nie rozumiem, dlaczego tak jakos stajesz okoniem... Ja ani nikt tutaj specjalnie nie upiera sie, ze ROC jest wielka gwiazda, geniuszem aktorstwa i wielka aktorka na skale zyjacych, czy niezyjacych aktorek legend.
Jedyne co mowie to to, ze:
a) jest aktorka
b) jest dosc dobra aktorka telewizyjna
c) jest profesjonalna aktorka, a nie amatorka i szlifuje swoj warsztat
d) jest na tyle dobra aktorka (nie aktoreczka, nie kelnereczka, nie dziwem niewida), ze powinna sobie poradzic przekonujaco z kazda rola jaka jej sie trafi

I tylko do tego probuje cie przekonac oraz przyznania racji, ze co do powyzszego to wlasnie tak jest.

A ty jej z niewiadomych mi przyczyn tego odmawiasz i wrzucasz argumenty, ktore zupelnie czego innego dotycza i niz tych powyzszych stwierdzen i wywracasz kota ogonem, ze w ameryce cos tam. Przeciez ja nie usiluje cie przekonac, ze ROC jest bozyszczem ekranowym, ale tez nie uwierze, ze jest takim nic, co usilujesz przedstawic, ktore mialo jakies niespotykane szczescie w zyciu, ze dostala te role w XWP, bo bez niej to pewnie w niczym do konca zycia by nie zagrala, bo nic nie umie i tylko te jedna G grac? I ze pewnie te role to tez w ogole zawdziecza jakiemus cudowi boskiemu, a nie swoim umiejetnosciom aktorskim? Zaloze sie, ze bylo wsrod kandydatek wiele panien o fajniejszej aparycji i wiekszych plecach, ale to ROC pokazala w krotkiej prezentacji lub rozmowie kwalifikacyjnej, ze potrafi te postac odpowiednio zagrac. Czy ty myslisz, ze ona na casting przyszla w zielonym bra i z kosturem albo w krotkich wlosach i z sai? Nikt wtedy jeszcze nie wiedzial w jaka strone pojdzie ta postac, kim bedzie dla Xeny, jak naprwde tak wlasciwie powinna wygladac, mowic i robic. To byla jej wlasna interpretacja zapewne. Jedyne co bylo wiadomo o postaci G, to to, ze ma byc przerywnikiem, odskocznia, ogromnikiem rozjasniajacym dla zamknietej w sobie, mrukliwej i mrocznej Xeny.
Przy czym wcale nie bylo pewne, ze G utrzyma sie w serialu. Po pierwszych odcinkach i prezentacji postaci od razu potworzyly sie jakies stowarzyszenia fanowskie typu Gin Gabrielo my nie chcemy w serialu tej idiotki! Nie bylo to mile dla ROC, ale nie skapitulowala, nie poddala sie, nie uciekla z placzem, tylko zacisnela zeby i pokazala jak mozna grac te postac, zeby z idiotki i blondynki stala sie niezastapiona towarzyszka, wspaniale uzupelniajaca Xene.
Ona chciala w ogole zrezygnowac z aktorstwa i powaznie nie traktuje tego jako kariera za wszelka cene. Chce sie uczyc, chce dobrze umiec to robic, ale nie bedzie wspinac sie po trupach. Sadze, ze jako Gabbystowiec, nie powinienes jej odmawiac talentu aktorskiego do dowolnej roli i w jakis sposob byc moze uszanowac to, ze wybrala droge niekomercyjna, chociaz ja jako xenowiec wolalabym, zeby kierowala sie wlasnie prywata i zyskiem i boxofficem.
LL tez sie poszla doksztalcic aktorsko, nie poprzestala na drodze prob i bledow, ale to wlasnie ona jest amatorka i nie przywiazuje wagi do ciaglego sleczenia nad juz odegranmi rolami i robieraniem ich na czynniki pierwsze pod katem warsztatu. Stara sie po prostu zagrac najlepiej jak umie i dlatego jej jest potrzebny dobry rezyser, bo sama soba kierowac profesjonalnie nie umie. A ROC umie. Wie na czym polega praca rezysera i co nalezy od aktorow wyamgac, a wiec i od siebie.

edit: aha i argumentowanie, ze ona jest amerykanska aktorka, bo jest z ameryki i w zwiazku z tym jej sekscesy sa turli turli jest strasznie naiwne. Co ma do tego pochodzenie i ze aktorka amerykanska? Nie jest to super bez wzgledu na skale wydarzenia i miejsce. Wolalabym, zeby miala rodzine taka jak LL, zeby pierwszy maz okazal sie tym wlasciwym i zeby nie szukala sobie tego drugiego. LL tez jest rozwodka, ale tam zaden gach nie wchodzil w gre <g>
Nie odmawiam jej wlasnego stylu zycia, tylko po prostu jakos przykro, ze tak sie to malzenstwo szybko rozpadlo, ze nie byli tak szczesliwi na jakich wygladali, ze ona nie potrafila wczesniej tego rozwiazac, jezeli tak naprawde nie byla szczesliwa, tylko ciagnela ponad 5 lat i w koncu sie wrabala glowa w malzenstwo, ktore nie mialo szans powodzenia... no nie wiem. I jeszcze to dziecko drugie tak nagle. Troche mnie to jednak wgielo nie powiem, choc przeciez nie moge jej oceniac i bawic sie w stara dewotke, bo kobieta moze robic co chce i jak chce tym bardziej, ze przy tym zdaje sie dzieciom zadna krzywda wielka sie nie dzieje. Tylko po prostu pewnie mi i nie tylko mi zal jest tych zludzen, ktore dzieki niej zostaly zaserwowane.

edit2: luna nie chce zakladac nowego tematu, bo to o czym tutja piszemy jest naturalnym rozwoje pierwotnej dyskusji. Chodzi o wplyw osob realnych, zywych na to co stalo sie z postaciami. Nie chce dyskutowac o samej rene jako takiej. Kiedy zakonczymy ten watek - wszystko jedno w jaki sposob, czy remisem, czy kazdy przy swoim, pewnie i powrociomy do wczesniejszych tekstow dot. postaci. Albo watek sam wygasnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:24, 02 Paź 2006    Temat postu:

No dobrze, chciałbym już zakończyć remisem te sprzeczki o umiejętności aktorskie ROC. Wkręciłem się w temat, który tak naprawdę mało mnie zajmuje. Mnie interesują filmy, a nie kulisy ich powstawania. A już napewno nie historie rodem z magazynów typu "Hallo". Uznaję, że ROC to niezła aktorka telewizyjna i ma, być może, jakieś tam widoki na przyszłość. Wy uznajcie rolę, jaką w jej życiu spełniło XWP i postać Gabrieli. Bo to dzięki tej postaci zaistniała w szerokich mediach i ma dziś pieniążki na dzieci i na uprawianie tej swojej amatorszczyzny. Być może jestem trochę rozgoryczony, że zmarnowała te lata po zakończeniu XWP, ale jako fan mam do tego prawo.
Oczywiście, zgadzam się, że rolę Gabrieli otrzymała, jak najbardziej, zasłużenie i była w niej świetna (nigdy zresztą nie twierdziłem inaczej), chociaż zapewne z innych powodów niż Wy to widzicie.
Co do jej sekscesów to nie czuję się uprawnionym, aby ją osądzać. Też bym wolał, aby była z jednym partnerem przez cały czas i tylko z nim miała dzieci. Wiem, jednak, że w życiu ludziom różnie się układa i dopóki nie usłyszę jakichś przekonywujących argumentów, z pewnością nie uznam jej za puszczalską.
Przyjmuję też do wiadomości fakt ukończenia przez Renee szkoły aktorskiej. Nie wiem, czy to szkoła prestiżowa, ale niech tam. Zakładam, że czegoś jej tam nauczono.
Na końcu chciałbym dodać jeszcze, że nawet, gdyby Renee była kompletnym beztalęciem (a zgadzam się, że nie jest), to i tak za tę jedną rolę ma stałe miejsce w moim sercu. Dlatego czuję się uprawniony, aby uważać się za Gabbystowca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 20:28, 04 Paź 2006    Temat postu:

Zico napisał:
Coś tam słyszałem, że są przymiarki do pełnego metrażu.
Takie sluchy sa srednio raz na pol roku - jak DVD zaczyna sie marnie sprzedawac.
Cytat:
Zaś co do wygasającej sławy, to zobacz Gwiezdne Wojny. Dwadzieścia lat minęło. Starzy fani stali się już dziadkami. A nowa seria chwyciła... Może ludzie już nie chodzą po 150 razy do kina, ale nie powieszprzecież, że to klapa.

Pomijajac juz ten fakt, ze o SW slyszeli wszyscy - nawet ci co nie ogladali (a o Xenie nie). To tak, dla mnie nowe SW to klapa - oczywiscie nie finansowa bo to by bylo nie mozliwe. Ale to ze cos jest top ten box office to jeszcze nie znaczy ze ogladalne (starczy spojrzec na Titanica). Stare SW - mimo, obecnie, archaicznych efektow sa o wiele lepsze. A nowe ledwo przezylam...
Cytat:
Już zdecydowanie mroczniejszą postacią był Hades.

Co jeszcze nie znaczy ze aktor, ktory go gral bylby w stanie zagrac boga wojny. Oczywiscie poza tym trudno byloby czolowa postacia boska uczynic Hadesa - bo mu sie w serilalu wyciagnelo kopyta.
A jesli chodzi o Aresa to na upartego moglby go zagrac Peter J. Lucas, ktory co prawda nie robi szalu aktorsko ale ma podobna fizjonomie.
Cytat:
Uwielbiałem te jego wyjazdy na rydwanie.

Ja uwielbiam wszelkie jazdy na rydwanie w tym serialu, od Boudici zaczynajac, a na Cali konczac.
Cytat:

LL już tak ma, że zmienia zdanie w zależności od pytania. Jednak ostatnia wersja brzmi raczej na tak.

Zobaczymy jak dlugo.
Cytat:
A ekipa to hren; zawsze jakąś można dobrać. Spilberga tam nie było.

No nie bylo. Ale jesli zmienia specy od kostiumow, maku-upu, scenografi, oswietlenia i kompozytora to juz nie bedzie to. (Widocznie za konserwatywna jestem )
Cytat:
Chodzi Ci o ten klip, na którym pokazuje te swoje obrazki i dziecko?

Nie tez z Bardconu, ale ten tez moze byc. Tylko ze ja tam bicepsow nie widze.
Cytat:

Ja już mówiłem, że ona tylko w tej roli była dobra. A doświadczenie? U Myszki Miki?

W Finie, (czy innym Sawyerze), Rwacej Rzece (cholera..prawie napisalam Wrzacej Rzecze), pare innych rzeczy tez by sie znalazlo.
Cytat:
Cytat:
No HAMLETA zdecydowanie nie zagra, ale lady Macbeth ...hmm dlaczego nie?

Dobry Jezu!... ROC jako lady Macbeth! Ja wiem, że Chaplin zagrał Hitlera, ale to chyba inny świat.

Uhu ROC grala lady M. W teatrze. Zdecia byly niezle (chociaz za slodko wygladala), gry nie widzialam (nie powiem ze niestety bo po obejrzniu "najnowszego "dziela" z ROC mam nej dosc na conajnie pol roku) wiec nie jestem w stanie powiedziec jak to wypadlo - raczej czarno to widze - bo o ile musze zie zgodzic z Res ze ROC w przeciwienstwie do LL nie szarzuje, to jednak w jej talent aktorski nie wierze.
Cytat:
A Matt Damon? A kto to jest, u diabła?...

Hmmm...taki pacan co Oscara dostal? I ktory w stanach jest kojarzony. Podpowiedz - wyglada jak niedogolony slodki yapiszon.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 20:40, 04 Paź 2006    Temat postu:

R napisał:
Ja przy goleniu tez nie bede spiewac (bo sie nie gole ), ale poza goleniem to jak najbardziej.

I nie tylko ty.
Moj wlasny post z innego topicu:
"Historyjka z reala.
Lashna siedzi w pracy, robi to co zwykle czyli nudzi sie i schodzi z oczu wiecznie wkurzonej szefowej. W ramach zchodzena z oczu i sprawiania dobrego wrarzenia zglasza sie na ochotnika do obchodu terenu zewnetrznego. Pora wczesno-wieczorna. Na parkingu stoi car z opuszczonymi szybami. O dziwo nie dobiega od niego techniawka tylko cos spokojniejszego. W srodku calujaca sie para (hetero). Podchodze blizej i co slysze: "I should've know better" spiewane przez LL. Aaaa prawie potknelam sie z wrazenia o wlasne nogi:)"
Cytat:
Za to obrazu ROC za nic nie powiesze nigdzie, nawet w wychodku, nie chce miec koszmarow

Brr.. Res, szlak by cie!!! Jak wstawiasz takie koszmatki to ostrzegaj o niebezpiecznej tresci, albo nie wstawiaj miniatury tylko link.
Brrrr...ale wizje Gai sobie strzelila, nie ma co....
Cytat:
Wydawalo mi sie, ze to sugestia do LL byla z tym Hamletem, ale moze sie zgubilam?

Dobrze ci sie wydawalo.
Cytat:
BSG moi kochani ma bardzo wysokie noty w fandomie SF oraz w produkcjach tv tego typu.

Naszym czy amerykanskim?
A zreszta obojetnie jakim....strach sie bac. Efekty im sie troche poprawily, aktorstwo tez...ale to przeca chala. Nie taka jak Tarazan, ale chala. Albo trzeba wszystkie odcinki w odpowiedniej kolejnosci ogldac zeby to docenic ( w co smiem watpic).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 20:46, 04 Paź 2006    Temat postu:

R napisał:
Zdjatko, ktore wrzucilam jest z okresu ostatnich dwoch tygodni zdaje sie.

Konkretniej z czwartku zeszlego tygodnia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 20:51, 04 Paź 2006    Temat postu:

Zico napisał:
Grałaby jakieś tyły w produkcjach telewizyjnych klasy B i to szczyt. Takich aktorek jest tam do metra...

No jej ostatnia rola to wlasnie cos takiego.
Cytat:
Jesteśmy tylko tym, czym są nasze kobiety...

Dobrze ze Alicja teko nie widzi....
Cytat:
A kto niby wtedy miałby zagrać Gabi? Cameron Diaz?...

O bogowie....Xene Lucy Liu, Drew Barrymoore w roli Cali...i mamy Aniolki Aresa....RATUJ SIE KTO MOZE
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 21:01, 04 Paź 2006    Temat postu:

Zico napisał:
Nigdy nie uważałem Sylwka za tępego mięśniaka. Facet ma jedno z najwyższych IQ w branży.

Sharon stonka tez i jakos niezbyt jej to pomaga.
Cytat:
Chała zawsze jest chałą. Czy to artystyczna, czy komercyjna. Uważasz, że nie ma dobrego kina artystycznego? Ja właśnie oczekuję od kina sztuki. Jest bardzo wiele przykładów na to, że film trzymający wysoki poziom, może być jednocześnie ciekawy, a nawet widowiskowy. To po prostu kwestia talentu twórców.

Hmmm, w zasadzie ja tez oczekuje od kina sztuki - w wiekszosci przypadkow. I odpowiedniego poziomu (na wszystkich frontach). Co nie znaczy ze nie ogladam czy nie potrafie sie dobrze bawic na filmach typowo rozrywkowych czy komercyjnych.
Oczywiscie odstrasza mnie nadmiar glowpawki, zdarza sie tez ze po pierwszych 5 minutach zaczynam traktowac np dramat jak omedie i rechocze radoscnie z glupoty scenarzysty...
Krotko mowiac, kino to jest biznes, ale sztuka tez bywa....
Cytat:
Chociaż sam Macbeth jakiś taki o aparycji Kuby Rozpruwacza...

Ze stalym wytrzeszczem a'la Meg Rayan...

Res: kto jak kto, ale ty powinnas wiedziec lepiej i nie wrzucac takich formatow....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 2:02, 05 Paź 2006    Temat postu:

Cytat:
Takie sluchy sa srednio raz na pol roku - jak DVD zaczyna sie marnie sprzedawac.

Kto to wie? Czasem pogłoski mają swoje źrudło w rzeczywistości.
Cytat:
Stare SW - mimo, obecnie, archaicznych efektow sa o wiele lepsze.

Nowa seria ma jedną, niezaprzeczalną przewagę. Chodzi mi o dynamikę scen walk wręcz. Kiedyś tego tak nie filmowano. Odnosi się wrażenie, że byle chmyz ze świątyni Jedi, nie miałby co robić z Luke'm Skywalker'em.
Cytat:
Co jeszcze nie znaczy ze aktor, ktory go gral bylby w stanie zagrac boga wojny. Oczywiscie poza tym trudno byloby czolowa postacia boska uczynic Hadesa - bo mu sie w serilalu wyciagnelo kopyta.
A jesli chodzi o Aresa to na upartego moglby go zagrac Peter J. Lucas, ktory co prawda nie robi szalu aktorsko ale ma podobna fizjonomie.

A po co w ogóle Ares? I tak tylko działał mi na nerwy. Można powiedzieć, że pojechał gdzieś daleko na wojnę i po kłopocie.
Cytat:
Zobaczymy jak dlugo.

Latka lecą. A ona jak była Xeną- tak dalej nią jest. Tyle, że teraz już ex. Może wreszcie do niej dotarło, że to ostatni gwizdek, aby jeszcze wrócić do tej roli.
Cytat:
Nie tez z Bardconu, ale ten tez moze byc. Tylko ze ja tam bicepsow nie widze.

Bo ma na sobie jakąś koszmarną zieloną bluzkę. Ale puść to sobie na zwolnionych obrotach i zwróć uwagę na grubość jej ramienia. Wielu facetów chciałoby takie mieć.
Cytat:
Uhu ROC grala lady M. W teatrze. Zdecia byly niezle (chociaz za slodko wygladala), gry nie widzialam (nie powiem ze niestety bo po obejrzniu "najnowszego "dziela" z ROC mam nej dosc na conajnie pol roku) wiec nie jestem w stanie powiedziec jak to wypadlo - raczej czarno to widze - bo o ile musze zie zgodzic z Res ze ROC w przeciwienstwie do LL nie szarzuje, to jednak w jej talent aktorski nie wierze.

Jeżeli zdecyduje się zagrać Gabrielę, to może w ogóle nie mieć żadnego talentu. Starczy jak zetnie włosy, poprawi trochę rzeźbę i założy to swoje seksowne wdzianko, a fani i tak będą przebierać nogami. Na czele z niżej podpisanym.
Zico
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 6:08, 08 Paź 2006    Temat postu:

Obejrzałem sobie dzisiaj "Girls just wanna have fun." Poza koszmarnie zrobionymi efektami specjalnymi (Nie złośliwie- śmiech na sali!), uderzyła mnie jedna sprawa. Otóż, gdy tylko Gabi próbuje zrobić coś samodzielnie, zaraz pojawia się Xena (albo inny Joxer) i wyciąga ją z towarzystwa. Rzekomo dla jej dobra. Może akurat w tym przypadku, kiedy podniecone bachantki czają się na jej szyję, a być może i cnotę, jest to uzasadnione. Ale podobny scenariusz powtarza się praktycznie co odcinek.
Kurde... Ja na jej miejscu, też bym w końcu przypakował, nauczył się walić z kopa i ze łba; i usamodzielnił się. Choćby nawet ta samodzielność oznaczała robienie samych głupot... Ot, tak. Z czystej przekory.
Bo nie zauważyłem ani razu, żeby Xena trudziła się wyjaśnieniem swojej młodszej przyjaciółce, dlaczego? Oczywiście poza jakimiś tam górnolotnymi ogólnikami.
Niedawno, chyba Res, opieprzała mnie, że w fanfiku robię z Gabi bezrozumnego "Gabinatora". Z tej samej Gabi, która tutaj idzie, gdzie ją popchną (kurde, bez subu)? Gdyby moją Gab, jakiś tam Joxer, próbował wyciągnąć z dobrej imprezy...
Tak wam się podobają pierwsze trzy sezony, czyli Heidi Pastereczka? Ja tam wolę już Gabi, może mniej zabawną, ale za to ostrą i nieobliczalną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 6:35, 08 Paź 2006    Temat postu:

W tym poście jeszcze coś napiszę później, bo na razie straciłem wątek...

Ostatnio zmieniony przez Zico dnia Pon 9:37, 09 Paź 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 12:12, 08 Paź 2006    Temat postu:

Zico napisał:
Nowa seria ma jedną, niezaprzeczalną przewagę. Chodzi mi o dynamikę scen walk wręcz. Kiedyś tego tak nie filmowano.

A to akurat prawda.
Cytat:
A po co w ogóle Ares? I tak tylko działał mi na nerwy. Można powiedzieć, że pojechał gdzieś daleko na wojnę i po kłopocie.

No mozna wyslac go gdzies tam...z braku pomyslow nawet do Valhali zeby sie potlukl z Odynem..
Cytat:
Może wreszcie do niej dotarło, że to ostatni gwizdek, aby jeszcze wrócić do tej roli.

Hmm z tego co pamietam to jedna z wersji powrsania filmu byla taka ze LL bedzie czyms w rodzaju konsultanta, ewentualnie zagra jakas role drugoplanowa nie Xene.
Cytat:
Jeżeli zdecyduje się zagrać Gabrielę, to może w ogóle nie mieć żadnego talentu. Starczy jak zetnie włosy, poprawi trochę rzeźbę i założy to swoje seksowne wdzianko, a fani i tak będą przebierać nogami.

Swieta prawda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 12:17, 08 Paź 2006    Temat postu:

Zico napisał:
Otóż, gdy tylko Gabi próbuje zrobić coś samodzielnie, zaraz pojawia się Xena (albo inny Joxer) i wyciąga ją z towarzystwa. Rzekomo dla jej dobra. Może akurat w tym przypadku, kiedy podniecone bachantki czają się na jej szyję, a być może i cnotę, jest to uzasadnione. Ale podobny scenariusz powtarza się praktycznie co odcinek.

Przesadzasz, nie co odciken tylko kiedy Gab chce sie w pakowac w solidne bagno (The Titans na przyklad), ale Gabysi tez zdarzalo sie dzialac samodzielnie i czasami nawet z dobrym skutkiem (Black Wolf, Dreamworker, Tied Up Locked Down)
Cytat:
Bo nie zauważyłem ani razu, żeby Xena trudziła się wyjaśnieniem swojej młodszej przyjaciółce, dlaczego? Oczywiście poza jakimiś tam górnolotnymi ogólnikami.

Mi na miejscu Xeny tez nie chcialoby sie tlumaczyc rzeczy (dla niej) oczywistych. Ale od czasu do czasu cos tam jej tlumaczyla...chociaz najczesciej po fakcie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Draco
Wnuczek Gabrieli



Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 16:33, 09 Paź 2006    Temat postu:

Van Tommy napisał:
... I nie o tym zresztą chciałem powiedzieć.
Idzie mi o konwencję serialu, czyli mieszanie mitów. Od razu powiem, że generalnie mi to się nie podoba, natomiast rozumiem intencje scenarzystów i mogę bez gniewu czy irytacji oglądać to mityczne pomieszanie z poplątaniem.



Witam


he he coz to za herezje ?!?!? chcesz powiedziec ze to mit, iz dzieki Xenie nadal mamy ogien, a moze to nie Xena pozwolila rozkrecic na nowo interes smierci, albo to nie jej zasluga ze Julek skonczyl w taki a nie inny sposob, a moze to nie ona wykoczyla bogow olimpijskich????? itd....To sie kwalifikuje pod ekskomunike i przymusowa indoktrynacje Xenowa.
A tak serio to wlasnie takie podejscie sprawia, ze serial oglada sie z przyjemnoscia a co wiecej sklania do tego aby poszperac po ksiazkach i dowiedziec sie jak to bylo naprawde. A mozna sie dowiedziec naprawde ciekawych rzeczy:)
Tak wiec o dziwo ma to takze pewien walor edukacyjny - karzmy siedziec komus na filmie scisle historycznym, w ktorym tresc jest rownie emocjonujaca co kolejne rozdzialy ksiazki telefonicznej a dla porownania dodajmy troche efektow specjalnych, olejmy chronologie i dolozmy troche efektow specjalnych a przynajmniej kilka procent osob ktore to widzialy zechce sie dowiedziec na ten temat czegos wiecej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Draco
Wnuczek Gabrieli



Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 17:09, 09 Paź 2006    Temat postu:

Cytat:

Cytat:
Jedno nie wyklucza drugiego. Nie pisałem, że stałem się fanem serialu, tylko świata XWP! Jeszcze raz powtórzę: Serial jako produkt telewizyjny to koszmarne partactwo. Natomiast świat XWP jako kraina fantasy ma swój wdzięk. Jeszcze nie rozumiesz? Podam przykład: Lubię uniwersum "Gwiezdnych Wojen", ale filmy G. Lucasa już niekoniecznie.

Nieee... nie rozumiem. "Gwiezdne wojny" to jest saga Lucasa, od niej wszystko sie zaczelo, to dzieki niej powstalo universum star wars i wszystko co sie z nim wiaze. Tak samo universum Xeny czy tez xenaversum nie powstaloby bez serialu. Nie da sie oddzielic jednego od drugiego. Swiat Lucasa jest caloscia - z latwa do zaakceptowania idea rycerzy Yedi i lordow Sith i podrorzami miedzygwiezdnimi, ale rowniez z dyskusyjna koncepcja telepatii i telekinezy, oraz bzdurami z gatunku mieczy swietlnych. A xenaversum...mamy walki, bogow, amazonki a przy okazji pomieszana historie i magiczna grawitacje..bez jednej czesci nie byloby reszty. Wiec albo calosc - z calym dobrodziejstwem inwentarza jako alternatywna, kompletna zeczywistosc, albo nic. Wyobrazasz sobie np ryzerza Yedi bez miecza swietlnego?


W zasadzie zgadzam sie z Shana swiat SW, STAR TREKA czy wreszcie Xeny moze funkcjonowac tylko jako calosc a wyodrebnianie z niego tylko drobnych fragmentow to pomylka bo jedno nie moze istniec bez drugiego.

Zarowno swait GW jak i Xenawerse potrafily przyciagnac do siebie wyznawcow ale zrobily to w inny sposob.
W gwiezdnych wojnach o dziwo najciekawsze wcale nie sa postacie pierwszoplanowe jak Luk, Leja, Vader, czy Palpatine to raczej cala reszta pozostalych postaci tworzy ta otoczke, ktora nas przyciaga.
A przedewszystkich monogosc historii i bohaterow. Jeden moze byc zakochany w Bobba Fecie, kogo innego oczarowaly postacie Hana i Chubaccy a innych bawia R2D2 i "durnowaty" 3PO.
I tu mialby racje Zico poniewaz olewajac postacie pierwszoplanowe jest tak wiele postaci i watkow pobocznych ze "zabawy" starczy na lata.
Najlepszym przykladem sa ksiazki SW - najnudniejsze to te ktore opisuja Luka a najlepszymi okazuja sie te gdzie postacie pierwszoplanowe pokazane sa w tle bez wiekszego wplywu na fabule. Wystarczy Solo, Mara, Karrade, czy Thrawn zeby powstala wspaniala opowiesc. Jednak w przypadku Xeny taki rozdzial jest niemozliwy poniewaz tam skupiono sie na postaciach pierwszoplanowych a reszta jest tylko otoczka majaca w wiekszoci uzasadnic te czy inne przygody. I choc, niektore postacie drugoplanowe na naprawde ciekawe to wylaczajac Xene i cudna Gabby czy Callisto pozostaje smetny swiat pozbawiony wiekszoci atrakcji. Xenawerse nie da sie podzielic na kawalki albo wszystko albo nic.
Najlepszy przykladem sa ostatnie dwa sezony kiedy z Gabby zrobiono bezrozumnego Robbocopa a Xena probowano przerobic na wyznawce drogi milosci i pokoju zabijaac tym samym nie tylko dwie najwazniejsze postacie ale i sam serial. To bylo wlasnie to co zostalo z Xenaverse po usunieciu z niej X i G.

Ale oboje zapomnieliscie o najwazniejszym - o fanach. Wykreowany swiat nie bedzie istnial i rozwijal sie sam z siebie to wlasnie ludzie, ktorzy nim zyja tworza jego legende i sprawiaja ze trwa latami.
Ale zeby tak sie stalo ten swiat musi miec w sobie to cos co do niego przyciaga i Xenaverse ma cos takiego - oczywicie Gabby:))) no dobra dobra Xena tez czasem sie przydaje:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Draco
Wnuczek Gabrieli



Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 17:30, 09 Paź 2006    Temat postu:

[quote="Zico"]

Cóż. Ja ogólnie nie lubię seriali. Jakoś nie podeszła mi ta dziedzina sztuki filmowej. A w XWP nie podoba mi sie wiele. Niewłaściwa obsada ról, naiwności scenariusza, nonsensy fabularne, kiepskie aktorstwo, błędy techniczne. O czym konkretnie chcesz porozmawiać?
[quote]

Coz ja tez nie jestem fanem seriali ale uwielbiam fantastyke i uwielbiam kiedy moimi ulubionymi postaciami moge byc dluzej niz na czas jednej opowiesci:) Nie cierpie kiedy ktos rozciaga na sile jedna przygode tak by zajela 10 tomow/odcinkow ale co innego kiedy poszczegolne czesci lacza tylko postacie bohaterow i ogolna nic historii. Dlatego takie seriale jak SW, STAR TREK, Xena czy nawet Andromeda potrafia bawic kilka pokolen widzow. To nie sa zwykle seriale to zbiory opowiesci i z kazda nastepna ma sie ochote na kolejna.
A ze kiepski obraz, zle dobrana obsada i idiotyczne pomylki rezysera, wpadki itp. to wszystko to tylko drobne niedogodnosci, ktore mozna przecierpiec bo nagroda jest kolejna emocjonujaca historia z bohaterami, ktorzy maja w sobie to cos co pozwala sie z nimi zzyc i na chwile zapomniec o rzeczywistosci.
Czasem jedna jedyna postac potrafi przyciagnac uwage na tyle, ze nagle calosc zaczyna wygladac znacznie ciekawiej.
Dla mnie ta postacie byla Gabby dla innych Xena, Callisto, Ephinia i inni.
Jak bede chcial obejrzec krysztalowy obraz i posluchac muzyki HiFi to pojde do Imaxa na Microkosmos:))

Jesli grasz na kompie to porownaj gry z przed 10 lat z obecnymi i czy nie wolalbys zagrac w pierwsze czesci HMM, Baldus Gate ba nawet "idotyczny" arkanaoid czy Giana sisters lub Dizz, ktore obecnie nie zachwycaja grafika, muzyka, sa czesto zle przetlumaczone, nie maja zadnych wodotryskow graficznych - ale w porownaniu do blyszczacych gniotow jakie wychodza teraz mialy przynajmniej dusze i potrafily wciagnac na dlugie godziny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Draco
Wnuczek Gabrieli



Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 17:42, 09 Paź 2006    Temat postu:

Zico napisał:
Cytat:
Nie jest to serial o mitach greckich na podstawie dzieła Parandowskiego, Kubiaka czy Gravesa, więc i nie wymagam od niego "podręcznikowego" charakteru. Ok.

Wybaczcie maniakowi historii, że dostaje alergii na taki misz-masz.


ekhm a czymze jest historia???? przeciez 10 sekund po jakim wydarzeniu mamy przynajmniej 100 jego wersji. Jak ktos to kiedys okreslil - historia to sprzedajna q.... i mysle, ze nikt nigdy nie dowie sie jak bylo naprawde.

Zawsze bylem fanem II wojny swiatowej ale w ciagu ostatnich lat okazalo sie, ze wiekszosc rzeczy/ faktow ktorymi sie zachwycalem wyglada zupelnie inaczej. Nagle okazuje sie, ze bohaterowie staja sie tchorzami, bandyci staja sie bohaterami.
Wystarczy zmiana wladcy aby wywrocic historie do gory nogami i spisac ja na nowo.
A czesto prawda zalezy poprostu od punktu widzenia i aktualnie wyznawanej ideologii. Bo jak ianczej wytlumaczyc ze co kilka/kilkadziesiat lat zmienia sie wydzwiek prawd historycznych???
Dlatego takze historie trzeba traktowac z przymrozeniem oka.
To co w ocenie jednego historyka bylo szczytnym zwyciestwem prze zinnego zostalo ocenione jako haniebna kleska.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Draco
Wnuczek Gabrieli



Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 17:53, 09 Paź 2006    Temat postu:

Zico napisał:

Callisto? Nieee... To psychopatka. W dodatku wygląda, jak lalka Barbie dla dziewczynek mających problemy emocjonalne. Oczywiście, że Gabi! Wygląda na to, że przyjdzie mi stoczyć pojedynek w obronie damy (no, powiedzmy) mego serca. Cóż; jestem gotowy na to ryzyko.


he he w obronie tej Damy:) warto sotczyc najbardziej zazarta walke:))

Ale co do Callisto - nie wiem ile odcinkow Xeny ogladales ale z czasem staje sie coraz fajniejsza. O ile przez pierwsze odcinki wkurzalo mnie jej przejaskrawienie o tyle pozniej przestalo mi to tak przeszkadzac.
Ba mysle ze to jedna z fajniejszych postaci (nie mylic z pojeciem normalna) a pozatym zawsze byl ubaw kiedy ludziska zastanawialy sie pod jaka sterta kamieni tym razem wyladuje:))))))
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lashana
Immortal



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 871
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 18:29, 09 Paź 2006    Temat postu:

Draco napisał:
Ale zeby tak sie stalo ten swiat musi miec w sobie to cos co do niego przyciaga i Xenaverse ma cos takiego - oczywicie Gabby:)))

Oho...juz sie zaczyna...
Cytat:
he he w obronie tej Damy:) warto sotczyc najbardziej zazarta walke:))

O czym moga zaswiadczyc poobijane zebra Smoka.
Cytat:
Ale co do Callisto - nie wiem ile odcinkow Xeny ogladales ale z czasem staje sie coraz fajniejsza.

Tja....zwlaszcza jak ciuka ukochanego Gabrieli - chwala jej za to!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Draco
Wnuczek Gabrieli



Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 18:38, 09 Paź 2006    Temat postu:

ech od razu sorki za cytat calosci ale inaczej sie nie dalo


Zico napisał:

Moja ulubiona postać z serialu to naturalnie Gabi. Być może wpływ na mój wybór ma fakt, że jestem mężczyzną, a jak zaobserwowałem, większość kobiet to fanki Xeny. W Gabrieli urzekła mnie jej świeżość i naturalność, nawet pewna naiwność. Czasami jest wręcz rozbrajająco słodka. To nie znaczy oczywiście, że Gab to głupia gęś. Jest inteligentna, a kiedy trzeba potrafi być też twarda. Wciąż też ma w sobie pewien młodzieńczy idealizm, którego brak już Xenie. Xena to piękna kobieta i wielka wojowniczka, ale sprawia wrażenie osoby niezrównoważonej, a poza tym cynicznej i zmęczonej życiem. Gdybym był Gabrielą, miałbym kłopot z zaufaniem komuś takiemu. Bałbym się, że poderżnie mi kiedyś gardło, gdy ją coś nawiedzi.
No, a poza tym, jak można nie lubieć kogoś, kto tak wygląda.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Lubię wysportowane, muskularne dziewczyny. A jak widać na powyższych fotkach, muskułów naszej Gabi nie brak (Jak wy to mówicie? Gabinator?). Scena kopaniny w karczmie z kilkoma przeciwniczkami (W jakim to było odcinku?) z jej udziałem, to prawdziwa poezja.



No coz kazdy widzi to co chce widziec:)))
Gabby to oczywiscie takze moja ulubiona postac jednak ja odbieram ja troche inaczej.
Od razu powiem, ze jak dla mnie serial powinien sie skonczyc wraz z trzecim sezonem - dla fana Gabby byloby to najlepsze choc nie najmilsze zakonczenie. Jednak pasujace do tej postaci.
Po trzecim sezonie bylo juz tylko gorzej:( Ale ale zacznijmy od poczatku...

bylo sobie ladne sloneczne popoludnie - idealny czas zeby poszukac czegos w TV i rzeczywiscie cos sie znalazlo.
Z poczatku to Xena nie pozwala oderwac sie od ekranu ale po kilku odcinkach to mala blondyneczka zawladnela smoczym sercem:)
I tak juz zostalo do konca:)
Gabby to postac prawie idealna - mila, lagodna, subtelna,niesamowicie wygadana, inteligentna i troszke naiwna na swoj przemily sposob. Szukajaca w kazdym dobrych cech a zarazem pakujaca sie w klopoty, ktorych wiekszosc ludzi nie bylaby nawet w stanie zauwazyc, gotowa poswiecic dla przyjazni wszystko. Gabby to takie przyslowiowe zywe srebro to ktos kogo zawsze chcialoby sie miec u swego boku.
Miala byc na poczatku lekiem dla potarganej przez zycie Xeny ale zamiast tego stala sie jej brakujaca polowa.
Co wiecej szybko zmianila sie z Gabby "wiesniary" W Gabby Barda i przyjaciolke Xeny. Nie nastapilo to w jeden dzien czy nawet dwa ale trwalo kilka lat. Z czasem Gabby podrozujac u boku Xeny "dorastala" przejmujac wiele z jej cech ale i sama dawala jej o wiele wiecej.
I tak powinno zostac to ze Gabby pozwolono "dorosnac" i to za posrednictwem Dahaka, Solana, Hoppe, Livi zabilo te postac.
Nie twierdze, ze powinny zyc w blogiej idylli ale to byl cios po ktorym Gabby nie mogla juz pozostac taka jak przedtem. Solan i Hoppe niegdy nie powinni sie pojawic w serialu - wprowadzono te postacie zupelnie niepotrzebnie. Mam wrazenie, ze Solan pojawil sie na sile tylko dlatego aby udownic ze X i G nic nie laczy. Poprostu te postacie nie pasuja mi wybitnie do historii naszych bohaterek.
Prawdziwa Gabby to nie bezmyslny, bezduszny Gabbinator to wlasnie ta przemila blondyneczka z dlugimi wlosami ubrana w "zielone paskudztwo" Smile)
Niestety wraz z wlosami stracila rozum a w zamian przybylo jej miesni:(
Druga rzecza ktora zabila postac Gabby byla ciaza LL a co za tym idzie zamiana rol i narodziny gabbinatora ktorym tak zachwyca sie Zico.
Wtedy to Xena stala sie dawna Gabby a Gabby z koniecznosci wojowniczka ale w przeciwinstwie do Xeny pozbawiona glebszych uczuc.
Xena zabijala bo tak bylo trzeba ale nie sprawialo jej to radosci (mam na mysli nawrocona Xene) Smile)) natomiast Gabby zabijala to tak akurat bylo najwygodniej.
Xena choc z zewnatrz wydawala sie twarda niczym tytanowy pancerz i pozbawiona uczuc to w srodku przypominala Gabby tylko trzeba bylo przebic sie przez zewnetrzna maske obojetnosci. Natomaist Gabbinator byl pozbawionym uczuc sterta miesni. Jednym zprzeblyskow dawnej Gabby w IV sezonie byla koncowka idesow kiedy Gabby zabija w obronie rannej Xeny. To jedna z bardziej chwytajacych za serce scen z calego serialu.
I drugi po sacrefice wyciskacz lez. Jakze inaczej zachowuje sie Gabinator w Japoni - jedyne co czuje widzac smierc Xeny to wkurzenie, ze ta osmielila sie zostawic ja sama.......... ech tytual mowi wiecej niz chcieliby autorzy filmu - Koniec legendy - fakt byl to koniec legendy tyle ze prawdziwej Xeny i Gabby.
Odcinkiem ktory idealnie oddaje nature Gabby jest ten z zaczarowanym zwojem - to wlasnie taka Gabby uwielbiam:)).............
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zico
Niszczyciel Narodów



Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 4169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:49, 09 Paź 2006    Temat postu:

Draco. No widzę, że wreszcie jakiś sojusznik mi się trafił. Duże pozdrowienia z północy.
Cytat:
Zarowno swait GW jak i Xenawerse potrafily przyciagnac do siebie wyznawcow ale zrobily to w inny sposob.

Moim faworytem jest oczywiście mistrz Yoda. Yoda na prezydenta!
Cytat:
Ale zeby tak sie stalo ten swiat musi miec w sobie to cos co do niego przyciaga i Xenaverse ma cos takiego - oczywicie Gabby:))) no dobra dobra Xena tez czasem sie przydaje:)

Miód na moje serce. Fakt, czasem Xena też jest potrzebna, ale tylko czasem...
Cytat:
Dla mnie ta postacie byla Gabby

Brawo!...
Cytat:
he he w obronie tej Damy:) warto sotczyc najbardziej zazarta walke:))

That's right!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Draco
Wnuczek Gabrieli



Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 18:50, 09 Paź 2006    Temat postu:

aniabyczek napisał:
Macie bardzo trafne spostrzezenia-super!Ale nie odpowiedzieliscie na pytanie Zico:Kto jest odpowiedzialny za deprawacje Gabrielli"?



coz odpowiedz jest prosta ciaza LL i osiol ktory sie zgodzil na to zeby zamiast poczekaz az LL urodzi i bedzie mogla wrocic na plan postanowil krecic na sile bo kasa byla najwazniejsza:(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Xena Warrior Princess: Polskie Forum XWP Strona Główna -> Eternal Friends Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 4 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin